Jaka różnica między Napoleonem a Hartwichem? Czyli Edwardowa droga do Canossy

Krzysztof Wojtkowiak

No i znów muszę pogratulować Edwardowi Wicemarszałkowi Hartwichowi, nie rozczarował mnie swoimi harcami na poniedziałkowym Walnym. No może oprócz tego, że zawitał ze świtą chyba 8 pomocników, sam nie mówiąc ani słowa.

Ale od początku.. poza niedopuszczaniem mnie do głosu na Walnym, nie odpowiadaniem na rzeczowe pytania, jedną z podjętych uchwał było - długo przez mnie wyczekiwane - obniżenie kapitałów Spółki. Decyzja z zasady słuszna, winno się to zrobić już wiele lat temu, mówiłem o tym już w roku 2007, a na każdym „moim” Walnym to była jedna z kluczowych uchwał.

Dziś mamy sytuację, że Marszałek obniżył kapitały. Panie Piotrze Marszałku Całbecki, jak można kupować za grubą forsę (ale jednak publiczną) Spółkę, przypomnijmy za 16,5 mln, po to by teraz utopić 30 mln pln (też publicznych) i jeszcze traktować to jako swój osobisty sukces!

(...)

Czytaj całość wpisu na blogu Krzysztofa Wojtkowiaka

Źródło: blog Krzysztofa Wojtkowiaka
comments powered by Disqus