Rekordowo bezpieczny rok dla linii lotniczych

Port Lotniczy w Atlancie

W ubiegłym roku po raz pierwszy w historii lotnictwa, w wypadku pasażerskiego samolotu odrzutowego nie zginęła żadna osoba. Jeden pasażer poniósł śmierć w katastrofie turbośmigłowego ATR42, która miała miejsce w grudniu 2017 r. w Kanadzie. Według niedawnej analizy w The Wall Street Journal, szansa na śmierć w katastrofie lotniczej wynosi obecnie około 1 na 50 mln. "To po prostu oszałamiające", powiedział mediom doradca ds. bezpieczeństwa William Voss.

"Mam nadzieję, że będziemy mogli podtrzymać tę tendencję, ale trudno to będzie zrobić", dodał. Bezbłędne wyniki w zakresie bezpieczeństwa można przypisać ciężkiej pracy wielu ludzi przez wiele lat, ale szczęście odegrało również ważną rolę. Niektórzy analitycy podkreślali, że w zeszłym roku miało miejsce kilka zdarzeń, które mogły zakończyć się katastrofami, w szczególności przypominając incydent z A320 linii Air Canada na podejściu do lotniska w San Francisco.

Analitycy stwierdzili również, że w rozwijającym się świecie nastąpiło wiele korzystnych zmian i jak podaje Journal, niektóre z nich są zasługą zmiany podejścia banków i firm leasingowych, które ułatwiły liniom lotniczym z krajów słabiej rozwiniętych możliwość zakupu nowych samolotów. Zmniejszyło to liczbę starych, wciąż latających i utrzymywanych w kiepskiej kondycji statków powietrznych. Ponadto, w 2006 roku Unia Europejska rozpoczęła publikację czarnej listy linii lotniczych, która wywarła presję na przewoźników, aby ci poprawili bezpieczeństwo, jeśli chcą operować z portów lotniczych na terenie UE. Dodatkowo, Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA) w 2003 r. zaczęło wymagać od swoich członków wykonywania audytów bezpieczeństwa, a 90-procentowy spadek liczby wypadków na pasach startowych był efektem wprowadzania coraz bardziej zaawansowanych technologii i systemów ostrzegających pilotów o niebezpiecznych warunkach na drodze startowej.

Źródło: AVweb
comments powered by Disqus