COVID-19 wpływa na dane meteorologiczne zbierane przez samoloty

Samolot szerokokadłubowy na podejściu do lotniska, fot. NYT

Niektórzy zauważyli już, że lokalne prognozy sprawdzają się w mniejszym stopniu niż bywało to przed COVID-19. Za ten stan rzeczy można pośrednio winić pandemię, która spowodowała drastyczne zmniejszenie ruchu lotniczego i ograniczyła liczbę informacji spływających z czujników meteorologicznych zamontowanych na 350 samolotach (poprzez system ACARS - Aircraft Communications Addressing and Reporting System).

Główną rolą ACARS jest przekazywanie działom operacyjnym linii lotniczych informacji o bieżącym statusie lotu oraz stanie statku powietrznego, ale dzięki niemu synoptycy otrzymują również dane pogodowe. Według badania opublikowanego przez American Geophysical Union, ich przepływ zmniejszył się jednak nawet o 75 procent.

Dane z ACARS to stosunkowo niewielka część ogólnego obrazu pogody, ale według badań przeprowadzonych przez Lancaster Environment Centre na Uniwersytecie Lancaster w Wielkiej Brytanii, ich brak jest odczuwalny. „To tylko jedno narzędzie w wielu” powiedział Greg Hanson, rzecznik National Weather Service (NWS) w Boulder. „Kręgosłupem tych modeli komputerowych są balony pogodowe, które wypuszczamy dwa razy dziennie. Niemniej jednak, wydaje się, że odczyty temperatury w górnych warstwach atmosfery są odchylone nawet o trzy stopnie z powodu braku danych z samolotów”, dodał.

Źródło: AVweb
comments powered by Disqus