Katastrofa B735 linii Sriwijaya Air - aktualizacja

B737-500 (znaki rejestracyjne PK-CLC) należący do indonezyjskich linii lotniczych Sriwijaya Air (fot. TVP info)

9 stycznia 2021 r. samolot B737-500 (znaki rejestracyjne PK-CLC) należący do indonezyjskich linii lotniczych Sriwijaya Air, wykonujący lot SJ-182 do Pontianak (Indonezja), zniknął z radarów kilka minut po starcie z Dżakarty. Według nieofocjalnych doniesień, maszyna bardzo szybko obniżała wysokość lotu, po czym został utracony kontakt radarowy. Na pokładzie samolotu było 62 osób, a wśród nich 10 dzieci, w tym troje niemowląt, i 12 członków załogi.


 10 JAN/16:51 –Znaleziono czarne skrzynki B735

W niedzielę udało się zlokalizować dwie czarne skrzynki z Boeinga 737, który rozbił się w sobotę – poinformował szef Indonezyjskiego Komitetu Bezpieczeństwa Lotniczego Soerjanto Tjahjono. Kawałki rozbitej maszyny zlokalizowano na głębokości 23 m – dodał.

Oprócz czarnych skrzynek znaleziono też szczątki ludzkie i fragmenty ubrań – podały indonezyjskie media.

"Spodziewamy się odtworzyć informacje zawarte w znalezionych rejestratorach parametrów lotu już wkrótce" – oświadczył głównodowodzący indonezyjskich narodowych sił zbrojnych marszałek lotnictwa Hadi Tjahjanto, nie wskazując jednak na żadne ramy czasowe.

Policja zaapelowała do rodzin 62 osób, które znajdowały się w pokładzie o udostępnienie danych o uzębieniu ofiar oraz próbek DNA dla sprawniejszej identyfikacji znalezionych szczątków.

Na pokładzie maszyny, która obsługiwała połączenie nr SJ 182 między stolicą Indonezji a oddalonym od niej o 764 km miastem Pontianak w prowincji Borneo Zachodnie i runęła do Morza Jawskiego wkrótce po starcie, znajdowało się 50 pasażerów i 12 członków załogi. Wśród pasażerów było siedmioro dzieci oraz troje niemowląt. Wszystkie osoby znajdujące się w samolocie były obywatelami Indonezji. Kapitanem samolotu był Didik Gunardi, a pierwszym oficerem Fadly Satrianto.

W doniesieniach z Dżakarty podkreśla się, że pilot, który siedział za sterami maszyny, miał za sobą służbę w lotnictwie wojskowym, a cała ekipa była doskonale wyszkolona. Nie jest jasne, dlaczego maszyna obrała nieoczekiwanie kurs na północny zachód. Wiadomo, że wieża próbowała to wyjaśnić tuż przed katastrofą.

W Indonezji wciąż wierzą, że nie wszyscy zginęli w katastrofie. Składając w niedzielę kondolencje rodzinom prezydent Indonezji Joko Widodo zaapelował do obywateli kraju, by "modlili się o szybkie odnalezienie zaginionych".

Wcześniej w niedzielę informowano o wydobyciu morza pierwszej partii przedmiotów pochodzących z feralnego Boeinga, który miał za sobą 27 lat eksploatacji. "Dziś rano otrzymaliśmy dwa worki, jeden z przedmiotami należącymi do pasażerów, a drugi z fragmentami ciał" – powiedział rzecznik policji Yusri Yunus sieci telewizyjnej Metro TV.

Liczne łodzie ratownicze, okręty indonezyjskiej marynarki wojennej a także helikoptery przeszukują miejsce ostatniego kontaktu radiowego z pilotami samolotu tuż przed jego zaginięciem. Na miejscu pracują także nurkowie.

Szef krajowej agencji poszukiwawczo-ratowniczej Basarnas poinformował o wykryciu sygnałów, które mogły pochodzić z rejestratora lotu Boeinga 737 linii Sriwijaya Air. "Wykryliśmy sygnały w dwóch punktach, może to być czarna skrzynka. Będziemy to sprawdzać" – powiedział Bagus Puruhito.

Po raz ostatni samolot był lokalizowany przez obsługę naziemną, gdy znajdował się w północnej części wyspy Jawa i wlatywał w obszar nad Morzem Jawajskim.

To nie pierwsza katastrofa z udziałem Boeinga w Dżakarcie. W styczniu 2018 r. Boeing 737 MAX8 obsługujący połączenia indonezyjskich linii Lion Air rozbił się w pobliżu indonezyjskiej stolicy. Zginęło wtedy 189 pasażerów i członków załogi – wszyscy, którzy znajdowali się na pokładzie.

Nawet, jeśli nie liczyć ofiar sobotniej katastrofy Indonezja zajmuje pierwsze miejsce na liście krajów z największą liczbą ofiar katastrof lotniczych. W 2007 r. Unia Europejska nałożyła embargo na loty obsługiwane przez linie lotnicze z Indonezji w związku z nieprzestrzeganiem przez ten kraj norm bezpieczeństwa. Restrykcje zostały złagodzone w 2018 r.

Żadna z wcześniejszych katastrof i awarii nie dotyczyła utworzonych w 2003 r. linii lotniczych Sriwijaya Air.


9 JAN/13:06

B735 znajdował się wtedy około 11 mil na północ od międzynarodowego lotniska Sokarno w Dżakarcie nad Morzem Jawajskim. Według serwisu Flightradar24 kontakt z maszyną urwał się cztery minuty po starcie, w którym to czasie obniżyła ona pułap wysokości o około 10 tys. stóp w ciągu zaledwie jednej minuty. Załoga uzyskała zgodę na wznoszenie się do FL290, ale kontrolerzy zauważyli, że ​​samolot nie był na wyznaczonym kursie 075 stopni, ale kierował się na północny-zachód. Próbowali się skontaktować z pilotami, ale nie otrzymali już odpowiedzi. W ciągu sekundy samolot zniknął z radaru.


(fot. Flightradar24)

Jak zeznali mieszkańcy pobliskich wysp, znajdowali się oni na morzu w dwóch łodziach, kiedy usłyszeli dwie eksplozje, a następnie znaleźli szczątki na morzu. W tym czasie padał deszcz. Mieszkańcy zwrócili jedną z łodzi na swoje wyspy około 2 godziny później i zgłosili się na policję. Druga łódź pozostała na miejscu.

Kapitan statku z 28 załogą, który znajdował się około 6 mil od miejsca zderzenia w pobliżu wyspy Lancang, poinformował, że obserwuje jak obiekt wpada do wody i obrał kurs w kierunku miejsca zdarzenia, gdzie załoga znalazła kurtki lotnicze, części ciał i szczątki samolotu. Statek utrzymywał pozycję około pół mili od obserwowanego miejsca katastrofy, aż do przybycia służb ratowniczych (Basarnas). W miejscu katastrofy woda ma głębokość od 15 do 16 metrów.

Basarnas poinformował, że rozmieścił zasoby na miejscu katastrofy i obecnie koncentruje się na zlokalizowaniu samolotu, mając nadzieję, że będzie w stanie ustalić jego pozycję do 10 stycznia 2021 r. Kilka szczątków zostało już odzyskanych, jednak nie zostało jeszcze ustalone, że pochodzą z samolotu. Nadajniki ELT samolotu nie nadawały i nie transmitowały żadnych sygnałów.

Indonezyjski KNKT (Krajowa Komisja ds. Bezpieczeństwa Transportu) wszczęła dochodzenie i ogłosiła, że ​​w niedzielę (10 stycznia 2021 r.) rozpocznie poszukiwania czarnych skrzynek.

Według danych ADS-B samolot opuścił pas startowy Sokarno 25R o godz. 07:36 Z, wzniósł się na wysokość 10600 stóp o 07:39:50 UTC około 11 mil na północ od lotniska Sokarno, a o 07:40:11 UTC był na wysokości już tylko 1400 stóp, około 1,6 mil na północny-wschód od poprzedniej pozycji (prędkość zniżania 26 300 fpm).


(fot. Flightradar24)

Metary:
WIII 090900Z 29006KT 6000 -RA BKN017 25/23 Q1006 NOSIG=
WIII 090830Z 29008KT 4000 RA OVC017 25/24 Q1006 NOSIG=
WIII 090800Z 28008KT 4000 -RA BKN016 OVC018 26/24 Q1006 NOSIG=
WIII 090730Z 30006KT 5000 -RA FEW017CB OVC018 25/24 Q1006 NOSIG=

WIII 090700Z 30007KT 4000 VCTS RA FEW016CB OVC018 25/24 Q1007 NOSIG=
WIII 090630Z 34007KT 2000 TSRA FEW016CB OVC018 25/24 Q1007 NOSIG RMK CB OVER THE FIELD=
WIII 090600Z 34010G20KT 5000 VCTS -RA FEW016CB OVC018 26/24 Q1007 NOSIG RMK CB TO W AND NW=
WIII 090530Z 35012KT 5000 VCTS -RA FEW016CB BKN018 26/25 Q1007 NOSIG RMK CB TO NW AND N=
WIII 090500Z 34012KT 6000 VCTS FEW016CB BKN018 28/24 Q1008 TEMPO 5000 -TSRA RMK CB TO NW AND N=
WIII 090430Z 28010KT 9999 SCT020 31/24 Q1008 NOSIG=

Pierwszy lot tym samolotem odbył się w maju 1994 roku (27 lat). B737-500 (PK-CLC) latał w barwach linii lotniczych Sriwijaya Air od 15 maja 2012 roku. – Był w dobrym stanie – powiedział dziennikarzom prezes Sriwijaya Air, Jefferson Irwin Jauwena. Dodał, że start został opóźniony o 30 minut z powodu ulewnego deszczu.

Sriwijaya Air, założona w 2003 roku, jest lokalną tanią linią lotniczą, która lata do Indonezji i innych miejsc w Azji Południowo-Wschodniej.

Więcej informacji na stronie www.avherald.com

Źródło: avherald
comments powered by Disqus