Na australijskim lotnisku brakuje miejsca na uziemione samoloty

Samoloty przechowywane na lotnisku APAS, fot. NT News

Firma Asia Pacific Aircraft Storage (APAS) poinformowała, że w najbliższej przyszłości stanie w obliczu braku miejsca na dalsze uziemione samoloty, bowiem lotnisko APAS w Alice Springs w Australii Środkowej jest już w całości zapełnione. Spółka przechowuje tam 94 statki powietrzne, w tym m.in. A380 i B777 należące do Singapore Airlines oraz inne Cathay Pacific, Fiji Air czy Cebu Pacific. APAS ma jeszcze 16 wolnych miejsc w tej lokalizacji, ale zostały one już wcześniej zarezerwowane przez kolejnych przewoźników lotniczych.

Wzrost liczby uziemionych samolotów świadczy o tym, jak ciężko linie lotnicze walczą z pandemią na całym świecie - podkreślił Tom Vincent, prezes APAS.

Widząc zwiększone zapotrzebowanie na przestrzeń odpowiednią do przechowywania statków powietrznych, APAS planuje poszerzyć teren w Alice Springs z obecnych 110 do 200 miejsc parkingowych dla samolotów. Ponieważ jednak realizacja tych planów jeszcze się nie rozpoczęła, firma poszukuje obecnie odpowiedniej dodatkowej powierzchni dla nowych klientów.


W tym celu APAS rozpoczął przechowywanie niektórych uziemionych samolotów na lotnisku w Toowoomba Wellcamp (WTB). Tom Vincent dodał, że obecnie firma przechowuje tylko dwa samoloty w nowej lokalizacji w południowo-wschodnim Queensland, choć od 4 października miało ich tam znaleźć się o wiele więcej.

Linie lotnicze wybierają Alice Springs ze względu na suchy pustynny klimat, który nie stwarza żadnego zagrożenia korozją dla przechowywanych samolotów. Podczas postoju na pustyni samoloty objęte są rygorystycznym harmonogramem konserwacji.

Źródło: AeroTime
comments powered by Disqus