11 przewoźników zawiesiło w 2026 r. loty na Kubę
Jedenaście linii lotniczych zawiesiło w 2026 r. rejsy do różnych lotnisk na Kubie, głównie do Hawany, stolicy kraju, wynika z szacunków władz tej karaibskiej wyspy. Głównym powodem decyzji był nasilający się brak paliw na Kubie.
W poniedziałek zawieszenie połączenia pomiędzy Hawaną i Madrytem ogłosiła spółka Iberia. Hiszpański przewoźnik uzasadnił decyzję „niedoborami paliwa na wyspie oraz spadkiem popytu”.
Niezależne kubańskie Radio Marti oszacowało, że w sumie z powodu wycofywania się przewoźników, w 2026 r. odwołanych zostało już ponad 1700 rejsów na różne kubańskie lotniska, m.in. w Hawanie, Varadero, Holguin, a także w Santiago de Cuba.
Rozgłośnia przypomniała, że problemy na wyspie rozpoczęły się na początku lutego, kiedy kubańskie władze ogłosiły braki paliwa lotniczego na swoich 9 lotniskach. Niebawem przewoźnicy zaczęli zawieszać połączenia. Jednym z ostatnich spółek, obok Iberii, który podjął taką decyzję były linie World2Fly.
Zawieszanie połączeń lotniczych nie pozostało bez wpływu na wyniki turystyki kubańskiej. Według urzędu statystycznego Kuby (Onei) od stycznia do kwietnia br. na wyspę przybyło rekordowo mało urlopowiczów – 328,6 tys., czyli o prawie 56 proc. mniej w porównaniu do podobnego okresu w 2025 r.
Według kubańskiego rządu szczególnie drastyczny spadek liczby turystów nastąpił w kwietniu br., kiedy to przybyło tam zaledwie 30,5 tys. urlopowiczów. W analogicznym miesiącu 2025 r. na Kubie było pięć razy więcej turystów.
Pogarszający się kryzys paliwowy na wyspie to głównie efekt wstrzymania przez Wenezuelę dostaw ropy naftowej na Kubę. Transportów surowca zaprzestano wkrótce po ataku sił USA na Wenezuelę i ujęciu 3 stycznia br. jej przywódcy Nicolasa Maduro.