Ukraina: cztery osoby zginęły w ataku rosyjskich dronów na Charków
Cztery osoby zginęły, a 35 zostało rannych w nocnym ataku rosyjskich dronów na Charków na północnym wschodzie Ukrainy; cywile ucierpieli także w Zaporożu i obwodzie kijowskim – powiadomiły w piątek władze.
W Charkowie w czwartek późnym wieczorem dron trafił w blok mieszkalny, wywołując ogromny pożar – poinformował mer miasta Ihor Terechow. Początkowo mówiono o 12 rannych i dwojgu zabitych. W godzinach porannych w piątek Terechow podał, że zginęły cztery osoby, a 35 jest rannych (https://t.me/ihor_terekhov/2335).
Trzy osoby zostały ranne w wyniku ataku bezzałogowca w mieście Dniepr na środkowym wschodzie Ukrainy. Dwóch cywilów raniły odłamki drona w obwodzie kijowskim. W Zaporożu ranna została jedna osoba.
Według komunikatu Sił Powietrznych ostatniej nocy okupacyjne siły Rosji wysłały nad Ukrainę 78 dronów. 42 zostały strącone przez wojska rakietowe, jednostki walki elektronicznej i mobilne grupy ogniowe. Z 22 dronami imitatorami utracono łączność.
"W następstwie rosyjskich ataków ucierpiały obwody: charkowski, dniepropietrowski, kijowski i zaporoski" – podały Siły Powietrzne Ukrainy (https://t.me/kpszsu/31895).
Rosyjskie media przekazały, że Ukraińcy także przeprowadzili ataki z użyciem dronów. Agencja TASS informowała, że w nocy z czwartku na piątek wprowadzano "czasowe ograniczenia" w działaniu moskiewskich lotnisk Wnukowo, Domodiedowo i Żukowski. Według agencji co najmniej jeden dron zaatakował Moskwę i miał być zestrzelony przez obronę powietrzną.
Rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło, że ostatniej nocy przechwyconych i zniszczonych zostało 107 ukraińskich bezzałogowców (https://t.me/mod_russia/50883).
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ szm/



Komentarze