Rynek lotniczy z uwagą patrzy na cieśninę Ormuz
Na rynku lotnictwa General Aviation nie widać w tej chwili paniki, ale rośnie liczba zamówień, które związane są z chęcią zabezpieczenia dostaw przed wzrostem cen. To dotyczy zarówno rynku krajowego, jak i praktycznie wszystkich rynków zagranicznych.
Sytuacja na rynku paliwowym związana z wojną na Bliskim Wschodzie jest bardzo niepokojąca i niestety odbije się na cenach paliw, także benzyn lotniczych produkowanych przez spółkę Warter Fuels. W związku z tym należy spodziewać się podwyżek w najbliższym czasie.
– Sytuacja jest na tyle dynamiczna, że o ile do marca korekty cen były nieduże, a na naszych stacjach paliw korekty dotyczyły okresów miesięcznych, o tyle w najbliższym czasie, jeżeli konflikt będzie się utrzymywał, podwyżki mogą być częstsze, ale ich faktyczny poziom i częstotliwość są na tę chwilę trudne do przewidzenia i należy się ich spodziewać z każdą nową dostawą – podkreśla Konrad Bieńkowski, członek zarządu spółki Warter Fuels.
Zawsze tak było
Nie ulega wątpliwości, że w zasadzie każdy konflikt w Zatoce ma znaczący wpływ na wahania cen. Można to zaobserwować po notowaniach ropy, gdy w ciągu dnia po atakach którejś ze stron na infrastrukturę naftową ceny ropy szybują w górę, a po tonujących wypowiedziach polityków spadają.
– Taki drastyczny przykład można było obserwować kilka dni temu, kiedy różnica sięgała około 25 dolarów za baryłkę, by ostatecznie wrócić do poziomu 90 dolarów. Pomimo uspokajających wypowiedzi polityków działania wojenne obu stron trwają i zagrażają dostawom surowca, a także powodują blokadę szlaków handlowych dla innych towarów. Skutkiem tego drożeją wszystkie rodzaje paliw oraz surowce do produkcji paliw – wyjaśnia Konrad Bieńkowski.
W sytuacji, gdy formuły zakupowe surowców opierają się na notowaniach gotowych produktów, a te na rynkach wędrują mocno w górę, producenci są zmuszeni do podwyższania cen swoich produktów, aby móc na bieżąco odtwarzać zapasy surowców do dalszej produkcji. Cena benzyny samochodowej to w połowie cena surowców, w benzynach lotniczych ten udział jest jeszcze większy, dlatego tak znaczne zmiany cen surowców od razu odbijają się na cenach produktów z obawy o możliwość odtworzenia zapasów.
– Na rynku paliw GA na tę chwilę nie widać paniki, jednak da się zauważyć wzrost zamówień w obawie przed wzrostem cen. A te na pewno będą rosły – podsumowuje Konrad Bieńkowski.
Komentarze