Przejdź do treści
Źródło artykułu

„Mikrofon instruktora był blokowany, a pasażer mógł nie słyszeć wydawanych mu poleceń”, raport końcowy NTSB

Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) opublikowała raport końcowy z katastrofy lekkiego samolotu Czech Sport Aircraft SportCruiser (znaki rejestracyjne N126WK), do której doszło 8 września 2022 r. na lotnisku Santa Monica Airport (Kalifornia, USA). W wypadku zginęły dwie osoby, tj. instruktor oraz pasażer uczestniczący w locie zapoznawczym.

Lot trwał około 35 minut i był pierwszą lekcją zapoznawczą dla pasażera. Trasa prowadziła wzdłuż wybrzeża południowej Kalifornii. Podejście do lądowania przebiegało prawidłowo, a instruktor informował o położeniu samolotu w kręgu nadlotniskowym oraz zapowiedział wykonanie pełnego lądowania. Świadkowie obserwujący zdarzenie ocenili jednak przyziemienie jako twarde.

W chwili lądowania na częstotliwości lotniska (CTAF) zarejestrowano odgłosy niskiego pomruku, po których instruktor wielokrotnie krzyczał: „let go, let go……. Let go, let go, let go”. Chwilę później samolot gwałtownie uniósł nos, niemal pionowo wzniósł się z silnikiem pracującym na dużej mocy, osiągnął wysokość około 100–200 stóp nad ziemią, po czym przeszedł w korkociąg w lewo i uderzył o ziemię.

Większość wraku została zniszczona przez pożar, jednak badanie nie wykazało żadnych usterek technicznych ani awarii układu sterowania. Ślady na śmigle potwierdziły, że silnik pracował z mocą w chwili uderzenia, a klapy były ustawione w konfiguracji odpowiedniej do lądowania.

NTSB ustaliła, że samolot był wyposażony w dwa drążki sterowe z przyciskami nadawania radiowego (PTT). Analiza nagrania z częstotliwości wykazała, że polecenia instruktora były nadawane przez mikrofon pasażera, co wskazuje, że trzymał on mocno swój drążek i nieświadomie naciskał przycisk PTT. W efekcie mikrofon instruktora był blokowany, a pasażer mógł nie słyszeć wydawanych mu poleceń.

Według śledczych podczas wcześniejszej części lotu wykonywano zakręty z dużym przechyleniem, co mogło sprawić, że instruktor nabrał zaufania do umiejętności pasażera. NTSB przypomina jednak, że faza lądowania jest szczególnie stresująca dla początkujących uczniów, a twarde przyziemienie mogło dodatkowo wywołać odruchową reakcję.

Raport końcowy wskazuje, że pasażer prawdopodobnie zbyt mocno wychylił ster wysokości do tyłu, być może w odpowiedzi na ruchy instruktora lub jako reakcję na twarde lądowanie. W połączeniu z czułymi właściwościami pilotażowymi SportCruisera doprowadziło to do gwałtownego zwiększenia kąta natarcia, przeciągnięcia aerodynamicznego i utraty kontroli nad samolotem na małej wysokości.

Za prawdopodobną przyczynę wypadku NTSB uznała niezamierzone nadmierne wychylenie steru wysokości przez pasażera podczas dobiegu po twardym lądowaniu, które doprowadziło do przeciągnięcia i korkociągu na wysokości uniemożliwiającej odzyskanie kontroli nad samolotem. Czynnikiem sprzyjającym było zablokowanie łączności instruktora przez przypadkowe naciśnięcie przycisku nadawania przez pasażera, co uniemożliwiło skuteczne przekazanie poleceń.

Pełny tekst raportu końcowego NTSB dostępny jest tutaj (LINK)

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony