Przejdź do treści
Źródło artykułu

Boeing aktualizuje harmonogram długo opóźnionego programu 777X

Problematyczny szerokokadłubowiec ma wzbić się w powietrze w kwietniu… ponad sześć lat po terminie.

Boeing ma nadzieję, że pierwszy egzemplarz 777X w standardzie produkcyjnym wzniesie się w powietrze w kwietniu 2026 r. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, to fakt ten pozwoli firmie wrócić do rywalizacji w segmencie konstrukcji szerokokadłubowych, sześć lat po pierwotnie planowanym terminie.

Samolot przygotowywany do lotu został zbudowany dla pierwszego klienta, Lufthansy, i obecnie przechodzi testy systemu paliwowego w zakładach Boeinga w Everett w stanie Waszyngton. W przeciwieństwie do wcześniejszych maszyn testowych, ten egzemplarz odzwierciedla docelową konfigurację, w jakiej 777X ma trafiać do klientów (a dokładniej — na płytę lotniska). To nie tylko kwestia wizerunku: organy nadzoru wymagają, aby proces certyfikacji obejmował samoloty możliwie najbliższe wersjom, które faktycznie odbiorą linie lotnicze.

Boeing utrzymuje, że 777X pozostaje na dobrej drodze do uzyskania certyfikacji jeszcze w 2026 r., a wejście do służby planowane jest na 2027 r. Harmonogram ten nadal zależy jednak od zgód regulatorów i gotowości przewoźników. Oba te czynniki wielokrotnie ulegały zmianom w trakcie trwania programu. Dotychczas prace rozwojowe nad samolotem wygenerowały dla Boeinga koszty przekraczające 15 mld dolarów.

Wciąż pozostają pewne kwestie techniczne. GE Aerospace analizuje problem trwałości dotyczący uszczelnienia w silniku GE9X, największym obecnie używanym komercyjnym silniku turbowentylatorowym. Choć problem nie jest określany jako krytyczny dla bezpieczeństwa lotu, ewentualne przeprojektowanie lub modyfikacje w eksploatowanych jednostkach byłyby na tym etapie niepożądanym rozwojem wydarzeń.

Pozytywnym sygnałem jest to, że infrastruktura przygotowująca do wejścia samolotu do służby zaczyna się materializować. Firma CAE instaluje pierwszy w regionie Azji i Pacyfiku pełny symulator lotu Boeinga 777X w swoim centrum szkoleniowym w Singapurze. Urządzenie ma wspierać liczne linie lotnicze planujące eksploatację tego typu, w tym przewoźników z Azji Południowo-Wschodniej, Japonii i Indii.

777X ma zastąpić starzejące się floty 777-300ER i konkurować z A350 na rynku lotów dalekiego zasięgu. Udany lot w kwietniu nie wymaże trudnej historii programu z dnia na dzień, ale przybliży 777X do celu, do którego zmierza od lat: regularnej służby liniowej.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony