Dyrektor Red Bull X-Alps o trudnym wyborze zawodników do wyścigu

Uczestnik leci podczas przygotowań do Red Bull X-Alps w Zermatt w Szwajcarii (fot. zooom / Felix Woelk)

Ostatniego dnia sierpnia dobiegła końca faza zgłoszeń do Red Bull X-Alps 2021, pozostawiając komisji rozpoczęcie starannego procesu selekcji sportowców spośród setek zgłoszeń z 29 krajów z całego świata.

Kto zostanie wybrany? Dlaczego tylko 32 sportowców? A jak wybrać między dwoma sportowcami o równym doświadczeniu? Dyrektor wyścigu Christoph Weber odpowiada na te i inne często zadawane pytania.

Jakie są Twoje kryteria wyboru sportowca?

Najważniejsze jest to, aby sportowiec pokazał, że jest bezpieczny. Powstaje zatem pytanie, jak mogą to udowodnić? A odpowiedź brzmi: wiele lotów międzynarodowych. Ważne jest również, aby zobaczyć duże doświadczenie w zawodach lotniczych. Zupełnie inaczej wygląda latanie z widzami, a nie w pojedynkę, więc te dwa kryteria są dość ważne.

Ile godzin powinni latać?

Dużo! Około 200 godzin rocznie. Ale to nie liczenie godzin mówi mi, czy ktoś ma odpowiednie doświadczenie. W końcu jeśli latasz 200 godzin na wybrzeżu, nadal nie zdobędziesz umiejętności latania w górach w dzikich warunkach. Liczy się to, jak spędzasz te godziny.

Jakie kraje sprawiają Ci prawdziwe trudności?

Francja i Szwajcaria! Mają największą liczbę naprawdę silnych pilotów.

Jak więc dokonać wyboru między dwoma naprawdę silnymi sportowcami?

Warto wtedy przyjrzeć się ich wynikom w zawodach pieszych i przelotowych i wybrać tego z najlepszym wynikiem, chyba że wykazują duże umiejętności w inny sposób. Czasami masz ludzi, którzy nie konkurują, ale są polecani jako naprawdę silni piloci. Czasami trzeba też dać im szansę, co oczywiście jest zawsze ryzykowne. Jeśli wezmę kogoś, kto ma dobre wyniki z wędrówki i latania, znacznie łatwiej jest mi udowodnić, dlaczego go wybieram.


Gavin McClurg (USA1) wędrówki podczas Red Bull X-Alps w dolinie Malty w Austrii 3 lipca 2017 r.
(fot. Red Bull X-Alps)

A co ze sportowcami z całego świata?

To jest zawsze trudne. W Europie można znaleźć wiele zawodów w wędrówkach pieszych i lotach, więc europejskim pilotom jest znacznie łatwiej pojawić się tam i uzyskać dobre wyniki. W innych krajach jest to niemożliwe – zwłaszcza w tym roku. Ale wykluczanie ich tylko dlatego, że nie uczestniczą, jest niesprawiedliwe. Jeśli ktoś wykonuje dużo lotów vol biv – przekraczając pasma górskie w dzikich warunkach, to również pokazuje, że jest w stanie podjąć właściwe decyzje we właściwych momentach.

Czy zawsze masz nowe kraje uczestniczące?

Zawsze staramy się mieć międzynarodowe pole do rywalizacji. Nie tylko drużynami francuskimi, szwajcarskimi i europejskimi zapełniamy 30 miejsc. Raczej staramy się dać całemu światu szansę na udział w tym wyścigu. Oczywiście, jeśli są piloci przylatujący z dalekiego kraju i wyglądają na silnych, będą mieli większą szansę niż Francuz.

Dlaczego wyścig jest ograniczony do 32 zawodników?

Numer jeden to bezpieczeństwo. Im więcej zespołów, tym większe ryzyko. To także z organizacyjnego punktu widzenia. Nie możesz mieć więcej zespołów, ponieważ sprawy organizacji stają się znacznie większe. Na początku mieliśmy limit 30, potem dodaliśmy dwa dwa miejsca.


Sportowcy latają podczas Red Bull X-Alps w Timmelsjoch w Austrii 6 lipca 2017 roku.
(fot. Red Bull X-Alps)

Czy istnieje ustalony stosunek między nowicjuszami a weteranami?

Zawsze mamy około 30% do 40% nowicjuszy. Liczba ta rośnie sama w sobie, ponieważ sportowcy starzeją się, nie chcą w nich uczestniczyć i pojawiają się młodsi sportowcy, którzy wyglądają bardzo obiecująco i silnie. Dlatego warto dać im szansę.

Jeśli zawodnik brał udział w zawodach, czy otrzymuje automatyczne zgłoszenie?

Nie. To zależy od jego poprzedniego rankingu. Jeśli skończył w górnej połowie, ma dużą szansę na ponowne wybranie. Jeśli skończył w dolnych 50%, trudno będzie go ponownie wybrać.

Lista wybranych przez komisję paralotniarzy zostanie ogłoszona światu 14 października 2020 roku.

Źródło: Red Bull X-Alps
comments powered by Disqus