Żagiel deorbitacyjny PW-Sat2 został otwarty

Wizualizacja PW-Sat2 na orbicie (fot. M.Świetlik)

Żagiel deorbitacyjny satelity PW-Sat2 został otwarty wcześniej niż pierwotnie planowano. Oryginalny plan misji zakładał, że system deorbitacyjny satelity zostanie uruchomiony najpóźniej 40 dnia na orbicie, jednak szereg czynników wpłynął na decyzję o przyspieszeniu jego otwarcia. Pierwsza próba nadania sygnału do jego rozłożenia odbyła się rano 29 grudnia.

29 grudnia br. o godz. 10:47 studenci Politechniki Warszawskiej rozpoczęli 157. sesję komunikacyjną ze swoim satelitą. Zgodnie z planem wysłali wczoraj komendę otwarcia żagla do PW-Sata2. – Możemy już oficjalnie potwierdzić – żagiel się otworzył ️! – cieszą się członkowie Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej.

W telemetrii przekazywanej z satelity zarejestrowaliśmy znaczne zmiany wskazań żyroskopów (które pokazują, że zgodnie z przewidywaniami, po otwarciu żagla, satelita zaczął się szybciej obracać) oraz wskazanie tzw. sail indicator’a – czujnika będącego częścią mechanizmu zwalniania żagla. Czujnik ten pokazał, że mechanizm otwierający żagiel zadziałał poprawnie! Lepszego prezentu na zakończenie roku nie mogliśmy sobie wymarzyć – opowiadają warszawscy studenci.

Na koniec najlepsze – po lewej publikujemy zdjęcie zrobione tuż po otwarciu żagla. Jak mówią studenci: "niepełne i w małej rozdzielczości, postaramy się pobrać więcej zdjęć podczas wieczornych sesji komunikacji". – Stay tuned! To jeszcze nie koniec! – zapowiadają studenci Politechniki Warszawskiej.

Głównym powodem przesunięcia terminu otwarcia żagla jest chęć zmniejszenia ryzyka utraty misji. Przez cztery tygodnie pracy od 3 grudnia 2018 roku udało się zrealizować wszystkie zaplanowane zadania, wielokrotnie przekroczyć oczekiwania i pomyślnie przeprowadzić około 150 sesji komunikacyjnych z satelitą.

Naszemu satelicie zagrażał już kosmiczny śmieć – informują warszawscy studenci.

Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że otrzymaliśmy ostrzeżenie z amerykańskiego biura zajmującego się śledzeniem śmieci kosmicznych (CSpOC) o obiekcie zagrażającym satelicie PW-Sat2. Przez ostatnie dni śledziliśmy szacunki na temat odległości, w jakiej 27 grudnia o godzinie 9:03 czasu uniwersalnego obiekt o oznaczeniu SCC #39841 miał minąć naszego satelitę z prędkością ok. 3.6 km/s. Najpierw szacowano tę odległość na 147 m, następnie na 95 m, a ostatecznie wyniosła około 79 m. Takie sytuacje zdarzają się stosunkowo często na orbicie, jednak nie przypuszczaliśmy, że pierwsze ostrzeżenie, które dostaniemy będzie dotyczyć tak niewielkiej odległości – opowiadają.

To zdarzenie doskonale pokazuje dlaczego misja satelity PW-Sat2 jest tak ważna, a problem śmieci kosmicznych tak aktualny. W trakcie zaledwie 20 dni PW-Sat2, będący zaledwie nanosatelitą, był już zagrożony zderzeniem. Tego typu sytuacje dla większych satelitów występują znacznie częściej.

Problem śmieci kosmicznych od kilku lat przybiera na znaczeniu. Według szacunków Europejskiej Agencji Kosmicznej na orbicie okołoziemskiej pod koniec 2017 roku pozostawało niemal 20 tys. śmieci o łącznej masie ponad 8 tys. ton, nad którymi nie ma żadnej kontroli. Zagrażają one nie tylko innym satelitom, ale także astronautom na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Źródło: pw-sat.pl
comments powered by Disqus