W wypadku lotniczym zginął Andrzej Majewski, doświadczony pilot szybowcowy
W dniu 12 kwietnia 2026 r. zmarł w wieku 65 lat Andrzej Majewski – doświadczony pilot szybowcowy i wieloletni Członek Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego. 18 kwietnia 2025 r. wybrany został nowym Przewodniczącym Sekcji Szybowcowej AWM. Zginął w wyniku zderzenia dwóch szybowców nad górą Borišov w paśmie Wielka Fatra podczas zawodów Flight Challenge Cup 2026 w miejscowości Prievidza.
Śmierć Andrzeja Majewskiego poruszyła środowisko szybowcowe. Był on pilotem znanym, szanowanym i niezwykle doświadczonym. Pochodził z Olsztyna. Przez lata reprezentował Aeroklub Warmińsko-Mazurski. Wielokrotnie startował w zawodach w Ostrowie, najczęściej w klasie 18m. Jeszcze w 2025 roku brał udział w rywalizacji podczas Ostrów Glide. Dla wielu młodszych pilotów był wzorem profesjonalizmu, opanowania i pasji do latania. Uczył ich taktyki przelotowej, wszystkich elementów, które pozwalałyby na osiągnięcie wysokich pozycji i naprawdę znaczących wyników w zawodach szybowcowych.
Członkowie Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego tak wspominają zmarłego:
"Andrzej... wspaniały człowiek. Niezwykle rodzinny i przyjazny. Przez całe życie dzielił siebie między bliskich a lotnisko, jakby nigdy nie potrafił wybrać. I może właśnie dlatego był tak wyjątkowy. W naszej klubowej społeczności lotniczej jego obecność była czymś oczywistym dostrzegalnym i wielkim. Zawsze gotowy, by podzielić się swoim doświadczeniem, przemyśleniami, troską o innych. Słuchał, doradzał, inspirował. Jego zaangażowanie zostało docenione poprzez powierzenie mu funkcję Przewodniczącego Sekcji Szybowcowej. Tchnął nowe życie w latanie zawodnicze. Dzięki niemu młodzież mogła się rozwijać, startować w zawodach, odnosić sukcesy. Dla Andrzeja sprawy lotnicze nigdy nie były obojętne. Zawsze ważne, zawsze „na najwyższym poziomie".
Potrafił zadzwonić o każdej porze... bo coś go nurtowało, bo chciał się podzielić pomysłem, bo zależało mu, by coś zrobić lepiej. Dziś te telefony już nie zadzwonią, a ta cisza najbardziej boli.
Andrzeju... latanie bez Ciebie już nie będzie takie samo. Kochałeś szybownictwo całym sercem i zostawiłeś w nim cząstkę siebie.
Będzie nam Ciebie bardzo brakowało."
Przypis redakcji:
Andrzej. Nie możemy uwierzyć w to co się stało. Twoja dociekliwość, zaangażowanie, powodowała to, że chciało się z Toba rozmawiać. Nie pozostawiałeś nic przypadkowi. Bardzo żałuję, że nie odbiorę od Ciebie już telefonu. Pilnuj nas.
Paweł Korzec
Komentarze