Żart o bombie i samolot zawrócony z drogi kołowania

Funkcjonariusze Straży Granicznej na płycie lotniska w Poznaniu-Ławicy przy samolocie Enter Air (fot. Nadodrzański OSG)

Funkcjonariusze Straży Granicznej interweniowali w miniony weekend na dwóch lotniskach: w Poznaniu-Ławicy oraz w Gdańsku.

Żart o bombie wypowiedziany na lotnisku ma dotkliwe konsekwencje. 500 złotych mandatu i przełożenie podróży – takie konsekwencje spotkały mężczyznę, który na terenie portu lotniczego w Poznaniu-Ławicy żartował, że w bagażu ma przedmioty zabronione.

W sobotę rano (25 września) pracownik lotniska poinformował funkcjonariuszy Straży Granicznej z Placówki w Poznaniu-Ławicy, że jeden z podróżnych, podczas odprawy biletowo-bagażowej na odlot do Frankfurtu oznajmił, że w swoim bagażu ma bombę.

Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych usiłowali wyjaśnić zaistniałą sytuację. 59-letni mężczyzna oświadczył, że z jego ust faktycznie padły słowa o pocisku artyleryjskim. Jego zdaniem był to tylko żart i nie miał zamiaru wprowadzać zamieszania. Funkcjonariusze Straży Granicznej dokładnie sprawdzili bagaż, który nie zawierał żadnych niebezpiecznych i zabronionych przedmiotów. Jednak z uwagi na zaistniałe wykroczenie 59-latek musiał zapłacić mandat karny w wysokości 500 zł. Dodatkowo swoją podróż musiał przełożyć na inny dzień, ponieważ kapitan statku powietrznego nie zezwolił mężczyźnie uczestniczyć w tym locie.

Z kolei 26 września miała miejsce interwencja funkcjonariuszy Straży Granicznej na lotnisku w Gdańsku. Chodziło o awanturnika na pokładzie samolotu, który miał polecieć do Norwegii. Ostatecznie kapitan zawrócił maszynę z drogi kołowania, a niesforny pasażer musiał opuścić pokład.

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę. Funkcjonariusze otrzymali wezwanie do samolotu, który kołował już na pas startowy. Rejs miał się odbyć do Norwegii. Kapitan zawrócił maszynę, bo na pokładzie był mężczyzna, który zakłócał porządek, spożywał własny alkohol i w wulgarny sposób groził załodze. Ostatecznie załoga zdecydowała o wysadzeniu pasażera z samolotu. 43-letni mieszkaniec woj. zachodniopomorskiego opuścił pokład w asyście strażników granicznych. Został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.

Źródło: Straż Graniczna
comments powered by Disqus