Załoga śmigłowca TOPR spieszy z pomocą do kolejnych wypadków w Tatrach

Ratownicy TOPR w akcji (fot. TOPR)

Za ratownikami TOPR  deszczowo-burzowy tydzień w Tatrach. Mimo sporych opadów z początkiem tygodnia, na terenie Tatr nie doszło do dużych zniszczeń w turystycznej infrastrukturze. – Koniec tygodnia wynagrodził nam słoneczną pogodą i letnią temperaturą wcześniejsze deszczowe dni. Zmienna pogoda, mokre szlaki i zalegające jeszcze w newralgicznych miejscach śniegi, były przyczyną wypadków do jakich doszło w minionym tygodniu. Ratownicy nie próżnowali – mówi Adam Marasek z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przygotował relację z minionego tygodnia.

22 czerwca (poniedziałek)
Po godz. 20-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest przy mostku nad wypływem z Wielkiego Stawu i ze względu na dużą wodę płynącą mostkiem nie jest w stanie przejść na drugą stronę i dotrzeć do schroniska w Stawach. W jego stronę ze schroniska wyruszył pełniący tam dyżur ratownik. Po rozmowie z turystą okazało się, że posiada on śpiwór i zawróci do szałasu znajdującego się przy szlaku nad Wielkim Stawem. Tam turysta przeczekał noc i następnego dnia, gdy woda opadła bezpiecznie dotarł do schroniska.

24 czerwca (środa)
Przed godz. 15-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że  wraz z kolegą, we mgle utknęli na grani w rejonie Kopy nad Wrotami. Nie potrafią zejść na Wrota Chałubińskiego. Proszą o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Ze względu na zalegające chmury nie udało się dolecieć w tamten rejon. Ratownicy desantowali się w Dol. za Mnichem i przed 16.30 dotarli do turystów. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnych, asekurując upuścili ich na Wrota  i sprowadzili do Dol. za Mnichem. Stamtąd turyści udali się szlakiem do M. Oka a ratownicy śmigłowcem zostali zabrani do Zakopanego.

25 czerwca (czwartek)
Tuż przed 17-tą do TOPR dotarła informacja, że podczas zejścia Żlebem z Wrót Chałubińskiego poślizgnęła się na śniegach i zjechała kilkadziesiąt m w dół zatrzymując w piargach jakaś turystka. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono leżącą kobietę  w dolnej części żlebu. Tam desantowali się ratownicy, a śmigłowiec odleciał na pobliskie lądowisko. Ratownicy przystąpili do udzielania I pomocy. Okazało się, że turystka doznała urazu nogi, otarć i potłuczeń. Po włożeniu do noszy, turystkę wraz z towarzyszącym jej ratownikiem windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

26 czerwca (piątek)
Tuż przed godz. 7-mą do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas podejścia szlakiem na Rysy, w rejonie „ Kamienia” poślizgnęli się na śniegach, upadli około 30  metrów, zatrzymując się w piargach  dwaj turyści. Są ranni, potrzebują pomocy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystów desantowali się ratownicy.  Poważniej ranny turysta ( uraz głowy, podejrzenie urazu kręgosłupa, uraz klatki piersiowej), po zaopatrzeniu został włożony do materaca próżniowego i do noszy, w których został dźwigiem pokładowym  wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca. Drugiemu, lżej rannemu turyście (uraz nogi, otarcia i potłuczenia) założono uprząż ewakuacyjną, w której za drugim wciągnięciem został dostarczony na pokład będącego w zawisie śmigłowca i obu poszkodowanych przetransportowano do szpitala. Jest prawdopodobne, że jeden turysta, znajdujący się powyżej, wpadł na drugiego będącego poniżej, wytrącił go z równowagi i obaj zsunęli się  w dół. 


Szpital Uniwersytecki w Krakowie miał gości z Zakopanego. Śmigłowiec TOPR zastąpił "Ratownika6" Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który miał wykonać transport międzyszpitalny.

Po godz. 16-tej na prośbę służy zdrowia śmigłowcem TOPR, przetransportowano do specjalistycznego szpitala w Krakowie mężczyznę, który doznał udaru.

27 czerwca (sobota)
Przed godz. 10.30 powiadomiono Centralę TOPR, że podczas podejścia szlakiem wzdłuż Siklawy, zawału serca doznał 54-letni turysta. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu miejsca zdarzenia desantowali się ratownicy i przystąpili do udzielania zaawansowanej I pomocy. Po włożeniu do noszy turysta wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

Po godz. 13-tej do TOPR zadzwonił turysta znajdujący się nad Czarnym Stawem informując, że widział jak przed chwilą ze stromego odcinka szlaku na Rysy  (poniżej „Kamienia” ), spadł jakiś człowiek. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu mimo kilkukrotnego nalotu nie dostrzeżono nikogo, kto (potrzebowałby pomocy). Z pokładu śmigłowca w tamtym rejonie desantował się ratownik, celem przeszukania tego rejonu. Ponieważ nikogo nie dostrzegł, śmigłowiec powrócił do bazy.

Przed godz. 14-tą do TOPR zadzwonił 25-letni turysta znajdujący się na wierzchołku Wołowca, że opadł z sił tak, że nie jest w stanie samodzielnie zejść  w dół. Wystartował śmigłowiec. Ratownicy z przyziemienia desantowali się w pobliżu turysty. Okazało się, że jest on biegaczem górskim i prawdopodobnie założył sobie zbyt intensywny trening lub się odwodnił. Został on  śmigłowcem przetransportowany do Zakopanego.

Tuż po 16-tej powiadomiono TOPR, że podczas zejścia z Przeł. między Kopami schodząca w kierunku Dol. Jaworzynki 40-letnia turystka poślizgnęła się, upadła i złamała nogę. Wystartował śmigłowiec. Z ego pokładu w pobliżu miejsca zdarzenia desantowali się ratownicy. Po zaopatrzeniu poszkodowaną włożono do noszy, windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala. 

Tuż po 17-tej do TOPR dotarła informacja, że podczas zjazdu na hulajnodze na Kotelnicy Białczańskiej 11-letni chłopak przewrócił się doznając urazu barku. Z Centrali na miejsce zdarzenia karetką terenową TOPR wyjechało 2 ratowników, którzy po godz. 17.40 dotarli na miejsce zdarzenia. Po udzieleniu I pomocy kontuzjowanego chłopca przewieziono do szpitala.

W czasie tych działań  po 17-tej do TOPR dotarła informacja, że nad Czarnym Stawem Gąsienicowym znajduje się turysta z Litwy, który doznał urazu rąk. Z pomocą pospieszył ratownik znajdujący się na Hali Gąsienicowej. Po  udzieleniu I pomocy poszkodowanemu wezwał śmigłowiec, którym turystę przetransportowano do szpitala. Okazało się, że turysta doznał kontuzji w wyniku upadku podczas zejścia z Koziego W. skąd samodzielnie dotarł nad Czarny Staw.

28 czerwca (niedziela)
Po godz. 14-tej powiadomiono Centralę TOPR, że w rejonie Zielonego Stawu znajduje się 70-letnia turystka, która opadła z sił, tak, że nie jest w stanie dalej się samodzielnie poruszać. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystki desantowali się ratownicy. W czasie wstępnego badania stwierdzili że turystka doznała udaru. Została ona pilnie przetransportowana do szpitala w Nowym Targu.

W czasie powrotu  śmigłowca do Zakopanego, po godz. 15-tej powiadomiono Centralę TOPR, że w czasie podejścia na Zawrat  przy łańcuchach utknęło dwoje turystów. Ze względu na trudności, które ich przerosły, nie są w stanie  dalej się poruszać. W tamten rejon skierowano śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystów desantowali się ratownicy. Ponieważ turystom nic się nie stało założono im uprzęże ewakuacyjne, w których wraz z towarzyszącymi im ratownikami zostali windą w dwóch wciągnięciach na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowani do Zakopanego.

Po godz. 16-tej z Dol. Starorobociańskiej na Siwą Polanę przewieziono 25-letniego turystę, którego tak obtarły buty, że nie był w stanie kontynuować zejścia.  

Na najbliższy tydzień  w Tatrach przewidywana jest zmienna pogoda. Ma być kilka dni słonecznych, ale będą również dni z intensywnymi opadami i burzami – informuje Adam Marasek z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Ponieważ pogoda zmienia się dynamicznie, przed wyruszeniem  w góry należ zapoznać się z aktualną prognozą pogody i stosownie do niej planować wycieczki – apeluje.

Źródło: TOPR
comments powered by Disqus