Opóźnień nie da się uniknąć? LOT i PAŻP gotowe na ciężki sezon

B787 Dreamliner (SP-LSA) należący do LOT-u na lotnisku Chopina (fot. Marcin Chmielewski)

To nie będą łatwe wakacje. Europejskie niebo jest zatłoczone, a wielu problemów związanych z zarządzaniem przestrzenią powietrzną czy małą przepustowością lotnisk nie da się szybko rozwiązać. Jak z tą sytuacją poradzą sobie PLL LOT i PAŻP?

W zeszłym roku na pokładach samolotów LOT gościło 8,9 mln pasażerów. Rekordowa liczba klientów linii byłaby jeszcze wyższa, gdyby nie strajki kontrolerów ruchu lotniczego we Francji, protesty pracowników czy uziemione przez wadliwe silniki Dreamlinery. Miało to oczywiście przełożenie na wskaźnik punktualności, który za cały rok 2018 wyniósł 88,53 proc, czyli mniej niż w roku poprzednim, kiedy było to 90,77% . LOT znalazł się w środku europejskiej stawki. Lepiej od naszego przewoźnika wypadły m.in.: KLM, Iberia, Alitalia, Finnair czy Turkish Airlines. Nasz narodowy przewoźnik okazał się jednak punktualniejszy niż Lufthansa, Wizz Air, Ryanair czy Brussels Airlines.

Ruch lotniczy na starym kontynencie urósł o 14% od roku 2017. W tym samym czasie liczba opóźnionych lotów wzrosła aż o 279%. Z prezentowanych przez Europejską Organizację ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) danych wynika, że w samym roku 2018 opóźnionych o ponad 15 minut było aż 26% lotów, a problemy dotknęły ponad 300 mln pasażerów. Niestety w tym roku może być podobnie. – Problemy, które nękały całą europejską branżę lotniczą w 2018 r., nie zniknęły. Nadal brakuje ludzi do obsługi naziemnej samolotów, przestrzeń powietrzna jest zatłoczona i nieefektywnie zarządzana, zapewne należy się spodziewać strajków – zauważa Dominik Sipiński, analityk lotniczy ch-aviation i Polityki Insight.

W Polsce do globalnych problemów dochodzą te związane z coraz bardziej zatłoczonym i właśnie przebudowywanym Lotniskiem Chopina.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) zapewnia, że z jej strony zarówno LOT, jak i inni przewoźnicy nie muszą się niczego obawiać, ale przypomina o tym, że przy już od dłuższego czasu przy szybko rosnącym ruchu w takich państwach jak Francja czy Niemcy, których systemy zarządzania ruchem lotniczym są mocno obciążone, zwłaszcza w sezonie letnim, mogą się pojawić problemy z zapewnieniem płynnej obsługi ruchu i wiążące się z tym opóźnienia. W tym roku nie da się ich uniknąć.

Cały artykuł czytaj na stronie www.rynek-lotniczy.pl

Źródło: rynek-lotniczy.pl
comments powered by Disqus