Lotnisko w Mierzewie – od 34 Eskadry Rozpoznawczej do Luftwaffe i Armii Czerwonej
Dziś trudno sobie wyobrazić, że spokojne pola Mierzewa były kiedyś wojskowym lotniskiem. Nie było tu betonowych pasów startowych ani wielkich hangarów. Było rozległe, odpowiednio przygotowane pole wzlotów, które w ciągu zaledwie kilku lat służyło kolejno lotnictwu II Rzeczypospolitej, niemieckiej Luftwaffe, a w ostatnich miesiącach wojny – Armii Czerwonej.
Historia tego miejsca zaczyna się jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, ale jej najbardziej dramatyczne rozdziały przypadły na lata 1939–1945.
Polskie lotnisko polowe w Mierzewie
W okresie poprzedzającym wybuch wojny polskie lotnictwo przygotowywało sieć lotnisk polowych, na które w razie konfliktu miały zostać przeniesione jednostki stacjonujące w czasie pokoju na dużych, łatwych do zbombardowania lotniskach.
Czytaj całość artykułu na stronie www.ziemiapiastowska.pl
Komentarze