Ewakuacje na dwóch lotniskach i kłopotliwy talizman

Pozostawiony bagaż w terminalu Portu Lotniczego Wrocław (fot. nadodrzanski.strazgraniczna.pl)

W miniony weekend funkcjonariusze Straży Granicznej mieli sporo pracy na lotniskach.

Torba podróżna pozostawiona bez opieki była przyczyną ewakuacji na wrocławskim lotnisku. Bagaż bez nadzoru oznacza zawsze mandat karny dla jego właściciela, ale to także potencjalne zagrożenie, co wiąże się ze wszczęciem szeregu procedur bezpieczeństwa.

W sobotę dyżurni pirotechnicy z Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu-Strachowicach, otrzymali informację o pozostawionym bez opieki bagażu. Analiza ryzyka nie pozwoliła jednoznacznie wykluczyć zagrożenia, zwłaszcza, że pomimo wielokrotnych informacji, nikt nie zgłosił się po bagaż. W związku z istniejącym zagrożeniem, konieczne było wprowadzenie pełnej procedury stosowanej w tego typu wypadkach, dlatego we wskazany rejon skierowano patrol pirotechniczno-interwencyjny. Po wstępnym rozpoznaniu minersko-pirotechnicznym i w porozumieniu ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w porcie, sztab kryzysowy podjął decyzję o częściowej ewakuacji parkingów C i B, a także zadecydowano o zamknięciu dróg dojazdowych prowadzących do terminali. Łącznie z zagrożonego rejonu ewakuowano 20 osób. W czynnościach brało udział 5 funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz 12 pracowników SOL.

Kolejnego dnia (19 września) tym razem przed wejściem do terminala Portu Lotniczego w Poznaniu-Ławicy, funkcjonariusze Straży Granicznej z Zespołu Interwencji Specjalnych patrolując teren lotniska zauważyli pozostawiony bez nadzoru bagaż. Niezwłocznie rozpytali przebywających w pobliżu podróżnych oraz przeanalizowali zapisy z kamer. Zabezpieczyli także miejsce gdzie znajdował się porzucony bagaż. Na podstawie nagrań z monitoringu ustalono, że bagaż pozostawiony został przez jednego z podróżnych, który przyleciał z Grecji. Po kilku godzinach po pozostawioną torbę zgłosiła się jego właścicielka. Kobieta, za popełnione wykroczenie ukarana została mandatem karnym.

Kilkadziesiąt ewakuowanych osób, blokada dróg dojazdowych do Portu Lotniczego Warszawa-Modlin. Akcja pirotechników Straży Granicznej i pozostałych służb lotniskowych. Tym razem było bezpiecznie i bez opóźnień w ruchu lotniczym. Przyczyną była pozostawiona bez opieki walizka.

Sobotni alarm to kolejny przypadek w tym roku. Pirotechnicy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej 5 razy podejmowali działania na warszawskich  lotniskach w związku z pozostawionymi bez opieki bagażami.

Każdy pozostawiony bez nadzoru bagaż traktowany jest, jako potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa. Oznacza to konieczność wprowadzenia odpowiednich procedur. W pierwszej kolejności przez lotniskową rozgłośnię przywoływany jest właściciel bagażu. Jeśli się nie zgłosi, zabezpiecza się miejsce, w którym znajduje się podejrzana walizka, czyli wyznacza się strefę bezpieczeństwa, a z rejonu zagrożenia ewakuuje się osoby postronne. Następnie funkcjonariusze-pirotechnicy przeprowadzają rozpoznanie pirotechniczne przy użyciu specjalistycznego sprzętu i z pomocą psa służbowego, szkolonego do wykrywania materiałów wybuchowych. W razie braku całkowitej pewności, że bagaż nie stanowi zagrożenia, pirotechnicy neutralizują go za pomocą działka wodnego, co oznacza zniszczenie walizki wraz z zawartością. Tego typu interwencje powodują zazwyczaj poważne utrudnienia, – ponieważ są czasochłonne, mogą mieć wpływ na opóźnienia lotów.

Bagaże mogą być zostawione przez roztargnienie jak miało to miejsce w sobotę lub bezmyślność, np., gdy właściciel walizki zostawia ją bez opieki, idąc na zakupy czy do toalety. Czasem bagaż jest po prostu porzucany, jako nadbagaż wymagający dodatkowej opłaty. Bywa też, że pozostawiona walizka jest pusta, ponieważ rzeczy zostały przepakowane do innej torby. W takiej sytuacji należy zostawić ją otwartą przy koszu na śmieci, ponieważ ukrycie jej w mało widocznym i trudno dostępnym miejscu uniemożliwi pirotechnikom sprawne przeprowadzenie interwencji.

Podróżni powinni pilnować swoich bagaży i nie pozostawiać ich bez opieki. Pozwoli to uniknąć opóźnień, utrudnień i niepotrzebnych problemów w podróży na upragnione wakacje, oraz sankcji karnych w postaci mandatu.

Podróżny, który wywołał sobotni alarm zgłosił wieczorem do punktu informacji MPL Warszawa-Modlin, aby odebrać pozostawioną walizkę. Wraz z nią otrzymał mandat w wysokości 500 zł.

Kolejny raz Straż graniczna apeluje do podróżnych o rozwagę i niepozostawianie bez opieki bagaży, a także zwrócenie baczniejszej uwagi na tych, którzy przyczyniają się do tego typu utrudnień. Każdorazowe pozostawienie bagażu bez opieki skutkuje uruchomieniem szeregu procedur bezpieczeństwa oraz utrudnia prawidłowe funkcjonowanie portu lotniczego. Za pozostawienie bagażu bez opieki grozi mandat w wysokości 500 zł, natomiast zarządzający lotniskiem może dochodzić od osoby odszkodowania związanego z kosztami przeprowadzonej akcji i związanymi z tym utrudnieniami na lotnisku.

Talizman szczęścia nie sprawdził się w Porcie Lotniczym Kraków.

Mieszkaniec Radomia chciał 19 września wylecieć z krakowskiego lotniska do hiszpańskiego Alicante. Jego podróż została jednak przerwana już podczas kontroli bezpieczeństwa. Wszystkiemu winna okazała się „pamiątka”, którą młody mężczyzna schował do portfela.

27-latek z Radomia znalazł na ulicy nabój. Potraktował go jako przedmiot przynoszący szczęście i schował do portfela. Wyjątkowy souvenir zamiast szczęścia, przyniósł jednak problemy na lotnisku. Podczas kontroli bezpieczeństwa przy mężczyźnie ujawniona została 1 sztuka amunicji 9 mm PMC 280 AUTO.

Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Krakowie – Balicach ustalili, że 27-latek nie ma stosownych zezwoleń i uprawnień do posiadania oraz przewozu amunicji. Nietypowa pamiątka została zarekwirowana przez strażników granicznych. Zostanie przekazana do Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, a  sprawą radomianina zajmie się Prokuratura Rejonowa Kraków-Prądnik Biały. Po wykonaniu niezbędnych czynności służbowych, mężczyźnie zezwolono na dalszą podróż.

Przypominamy, iż zgodnie z art. 263 § 2 kodeksu karnego - za nielegalne posiadanie broni lub amunicji, grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Łącznie, od początku lipca funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Krakowie – Balicach ujawnili 8 osób, które usiłowały wnieść amunicję na pokład samolotu.  Ogółem zatrzymanych zostało 59 sztuk amunicji różnego rodzaju i kalibru, w tym  m.in.: 38. Specjal, KBKS, RWS 9,3x74R, 0,22 LR i 0,22 SHORT oraz 9mm PMC 380 AUTO.

Źródło: Straż Graniczna
comments powered by Disqus