Czy duoport powstanie na Mazowszu?

Lotnisko Chopina i Port Lotniczy Warszawa-Modlin

Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze chce wziąć pod swoje skrzydła nierentowne Modlin Airport i wraz z Lotniskiem Chopina stworzyć duoport, a także zoptymalizować usługi lotnicze na Mazowszu. PPL LOT powoli wycofuje również swoje udziały w mniejszych portach lotniczych w całej Polsce.

PPL ma ponad 30% udziałów w lotnisku Modlin. W maju tego roku złożyło propozycję zakupu portu współwłaścicielom – Agencji Mienia Wojskowego (AMW, 34,43%), marszałkowi województwa mazowieckiego (30,37%) i burmistrzowi Nowego Dworu Mazowieckiego (4,81%, w celu utworzenia duoportu. To rozwiązanie sprawdza się bowiem w większych miastach europejskich, takich jak Rzym, Paryż czy Berlin.

Dwa lotniska w symbiozie

– Chopin i Modlin nie mogą konkurować, bo to wcześniej czy później doprowadzi do upadku tego drugiego. Modlin powinien mieć ofertę komplementarną do Lotniska Chopina. Oferta na zakup jest wiążąca do 31 stycznia 2016 roku, a PPL chciałoby przeprowadzić transakcję jak najszybciej. Dotychczas jednak nie dostaliśmy żadnej konkretnej odpowiedzi — mówi, cytowany przez „Puls Biznesu”, Michał Kaczmarzyk, dyrektor generalny PPL.

Tymczasem ewentualna transakcja utknęła w miejscu. AMW podaje, że PPL proponując kupno części udziałów, nie spełnia jednocześnie wymogów formalno-prawnych oferty. Urząd marszałkowski przekonuje, że sprzedaż jest możliwa, musi być jednak poprzedzona wnikliwymi analizami.

Do współpracy obu portów lotniczych skłania nierentowność Modlina. Lotnisko bowiem tylko w zeszłym roku zanotowało stratę w wysokości 106 mln zł. Na razie płynność finansowa utrzymywana jest dzięki dotacjom urzędu marszałkowskiego, jednak ten rok jest ostatnim, w którym pieniądze te są wypłacane. – Niebezpieczne jest uzależnienie portu w Modlinie od jednego tylko przewoźnika, którym jest Ryanair – przekonuje Adrian Furgalski, wiceprezes ZDG TOR. – Komisja Europejska zajęła się już umowami Ryanaira we Francji i przewoźnik musi zwrócić publiczne pieniądze. KE zajmie się teraz dopłatami lotniczymi w nowych krajach UE – mówi.

Większe lepsze

Tymczasem PPL ma w planach nie tylko przejęcie Modlina w całości i skoncentrowanie usług lotniskowych na Mazowszu, ale także pozbycie się udziałów w mniejszych portach lotniczych, na korzyść przejmowania tych większych. Strategię tę popiera Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.

– Katowice i Wrocław to porty, do których nie trzeba dokładać, a z czasem nabiorą wartości. W odniesieniu do pozostałych uważam, że powinny nimi zarządzać w całości samorządy. Będziemy próbowali z nich się wycofywać. Ale chcę od razu uspokoić wszystkich udziałowców tych lotnisk: nie podejmujemy żadnych gwałtownych ruchów i nie postawimy ich nagle przed faktem dokonanym. Będziemy informować o naszych planach z wyprzedzeniem – mówi, cytowany przez „Rzeczpospolitą”, Michał Kaczmarzyk.

Tymczasem dziennik przypomina, że PLL chce do końca tego roku wycofać się z udziałów w lotnisku w zielonogórskim Babimoście, a w dalszej perspektywie zrezygnuje też z innych portów lotniczych. Mowa tu m.in. o lotnisku w Bydgoszczy, Rzeszowie, Szczecinie i Poznaniu.


Przeczytaj również:
Czarne chmury nad małymi lotniskami?

Źródło: rynekinfrastruktury.pl
comments powered by Disqus