Bydgoszcz: Lotniskowy plan na przyszłość

Port Lotniczy Bydgoszcz

Port Lotniczy Bydgoszcz planuje zbilansować się w ciągu kilku lat. Tak przynajmniej obiecuje prezes lotniska, Tomasz Moraczewski, który w rozmowie z serwisem RynekInfrastruktury.pl opowiada o planach na najbliższą przyszłość.

RynekInfrastruktury.pl: Kiedy Port Lotniczy w Bydgoszczy wyjedzie na prostą?

Tomasz Moraczewski, prezes Portu Lotniczego Bydgoszcz: Chcąc zbilansować lotnisko pod kątem operacyjnym, musielibyśmy osiągnąć poziom 700.000, a nawet 1.000.000 pasażerów. Jest to możliwe, ale według naszego MasterPlanu potrzeba na to jeszcze kilku lat. Jednak patrząc na dochodowość lotniska trzeba brać pod uwagę nie tylko czyste finanse, ale także realne korzyści dla regionu i działających na jego terenie podmiotów, wynikające z działalności portu. Szacuje się (Uniconsult GmbH), że jeden pasażer przylatujący do regionalnego portu lotniczego wydaje ok. 100 Euro. Szacowane korzyści ekonomiczne jakie lotnisko wygenerowało w 2012 roku dla regionu to prawie 86 mln złotych. Trzeba podkreślić, że 73% tej kwoty pozostało w regionie.

Bydgoszcz chce też zarabiać na działalności poza lotniskowej. Stąd pomysł na budowę farmy fotowoltaicznej na lotnisku?

Pomysł powstał w trakcie analiz działalności biznesowej innych lotnisk w Europie czy USA. Już działające na terenie lotnisk farmy fotowoltaiczne potwierdzają, że to dobre przedsięwzięcie, które łączy aspekty ekologiczne, wzrost bezpieczeństwa energetycznego i przede wszystkim możliwość dodatkowych, znaczących przychodów dla portu. Wszystko to dzięki wykorzystaniu terenów portu lotniczego, które i tak zgodnie z obowiązującym prawem nie mogą być inaczej zagospodarowane.

Na tym nie koniec! Lotnisko angażuje się w inne inicjatywy, które z jednej strony wpływają na promocje portu oraz jego przychody, a z drugiej wpływają na rozwój regionu. Mam tu na myśli Klaster Turystyki Zdrowotnej, wspierający ruch turystyczny i zdrowotny w regionie, oraz Klaster Lotniczy, który tworzy nową dolinę lotniczą w kujawsko-pomorskim.

Wkrótce powstanie również hotel?

Tak! Chcemy aby port lotniczy zapewniał komfortowe warunki podróżowania dla mieszkańców i gości naszego regionu. Hotel w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska to dzisiaj już standard, który wpływa na wygodę podróżowania.

A czy planują Państwo podniesienie kategorii ILS do poziomu II?

Każde podniesienie kategorii ILS-u łączy się z kosztami. Trzeba też pamiętać, że nie zawsze ten koszt jest uzasadniony. O ile bowiem brak ILS kategorii II w Krakowie jest dramatem, to już w Bydgoszczy nie jest to problemem w takiej skali (ruch i liczba dni mgielnych).

Patrząc na tego typu inwestycje, należy skupić się na tym do kogo należą poszczególne elementy infrastruktury lotniskowej. Moim zdaniem, ze względu na to że ILS i AWOS leży na naszym terenie, powinien on należeć do portu lotniczego. Operatorem oczywiście musi być ten, kto w danym momencie świadczy usługi, ale to nie PAŻP powinien decydować o tym, jaki system zostanie zainstalowany w porcie. Powinny wpływ mieć na to same porty, bo często dochodzi do przewymiarowania elementów infrastruktury. Nie przeczę że trzeba nadążać za infrastrukturą, nawet nieco ją wyprzedzać ale bez przesady. Nie każdy lokalny port potrzebuje wieży za 25 milionów czy ILS III kategorii. Po to porty mają Masterplany, żeby zarządzający nimi wiedzieli z jakim wyprzedzeniem poszczególne inwestycje przeprowadzać.

Przeczytaj również poprzednie fragmenty rozmowy z prezesem bydgoskiego lotniska. Znajdziesz je tutaj i tutaj.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl
comments powered by Disqus