Przejdź do treści
Źródło artykułu

24. lata SSRSZ RP. „Największym wyzwaniem jest pogodzenie potrzeb wszystkich użytkowników przestrzeni powietrznej”

24. rocznica działalności SSRL SZ RP przypada w czasie wyjątkowo intensywnych zmian. Modernizacja Sił Zbrojnych RP, wdrażanie nowych statków powietrznych, rozwój ruchu bezzałogowego oraz konieczność dostosowania prawa do nowych zagrożeń sprawiają, że rola Szefostwa stale rośnie. O planach SSRLSZ RP, rozmawiamy z Szefem Szefostwa Pułkownikiem pilotem Piotrem Tuszą.

Rozmowa z płk. pil. Piotrem Tuszą, Szefem Szefostwa Służby Ruchu Lotniczego Sił Zbrojnych RP, z okazji 24. rocznicy powstania SSRL SZ RP.

Paweł Korzec: Dla wielu osób SSRL SZ RP pozostaje tajemniczym skrótem. Czy można powiedzieć, że jest to wojskowy odpowiednik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej?

płk pil. Piotr Tusza: W dużym uproszczeniu tak. Odpowiadamy za wojskową służbę ruchu lotniczego, szkolenie kontrolerów oraz zapewnienie bezpiecznego funkcjonowania lotnictwa wojskowego. Jednocześnie działamy zgodnie ze standardami NATO, jak i europejskimi wymaganiami ICAO oraz Eurocontrol.

Nasi kontrolerzy szkoleni są w certyfikowanym ośrodku Akademii Lotniczej w Dęblinie. Poziom ich przygotowania jest porównywalny z poziomem kontrolerów cywilnych.

PK: Czy zatem wojskowi kontrolerzy mogliby wesprzeć ruch cywilny?

PT: Obecne regulacje prawne nie pozwalają wojskowym kontrolerom obsługiwać komercyjnych lotów cywilnych na lotniskach współużytkowanych. Przykładem jest Radom, gdzie liczba operacji wojskowych wielokrotnie przewyższa liczbę operacji cywilnych.

Tymczasem liczba lotnisk współużytkowanych będzie rosła. Nie mogę dziś ujawniać szczegółów, ale takich obiektów będzie więcej. Chcielibyśmy, aby wojskowi kontrolerzy mogli również zabezpieczać ruch cywilny tam, gdzie będzie to uzasadnione operacyjnie. To jeden z kierunków zmian, nad którymi pracujemy wspólnie ze stroną cywilną.

PK: W kontekście dyskusji o niedoborach kontrolerów ruchu lotniczego pojawiło się pytanie o możliwość wykorzystania wojskowych specjalistów do wsparcia systemu cywilnego.

PT: Taka koncepcja istnieje, jednak obecnie ograniczają ją przepisy. Kontroler jest przypisany do konkretnego stanowiska pracy i konkretnego lotniska. Nawet posiadając pełne kwalifikacje, nie może po prostu przejść do pracy na innym lotnisku bez dodatkowego szkolenia lokalnego. To podobna sytuacja jak w przypadku pilotów i szkolenia typowego na nowy statek powietrzny.

PK: Pański poprzednik, płk Cezary Wasser, pozostawił po sobie wiele istotnych projektów. wśród których należy wymienić: wprowadzenie MIL AIP, wdrożenie systemu zarządzania bezpieczeństwem (SMS), przebudowano szkolenie wojskowych kontrolerów, pomagał nam również, we wdrożeniu aplikacji Droneradar na wieżach wojskowych. Jakie cele stawia Pan przed sobą?

PT: Przede wszystkim kontynuuję przedsięwzięcia rozpoczęte wcześniej. Wdrażamy nowe systemy informatyczne zarządzania ruchem lotniczym oraz dążymy do pełniejszej integracji systemów wojskowych i cywilnych.

Podpisaliśmy również porozumienie dotyczące wdrażania systemu PANSA UTM na lotniskach wojskowych. Dzięki temu zarówno operatorzy dronów, jak i kontrolerzy będą mieli lepszą świadomość sytuacyjną.

To jednak tylko część zmian. Przed nami również przygotowanie przestrzeni powietrznej pod nowe statki powietrzne w Siłach Zbrojnych RP. Jeszcze tej jesieni planowane jest uruchomienie nowych struktur przestrzeni powietrznej związanych z wprowadzeniem samolotów piątej generacji oraz nowych śmigłowców.

PK: Jakie są zatem najważniejsze cele SSRL SZ RP na najbliższe lata?

PT: Myślę, że są nimi dwa strategiczne cele, które chciałbym zrealizować podczas swojej kadencji.

1. Uregulowanie funkcjonowania lotnisk współużytkowanych. Obecny stan prawny nie odpowiada rzeczywistym potrzebom operacyjnym i wymaga zmian.

2. Dostosowanie prawa do nowych realiów bezpieczeństwa. Formalnie żyjemy w czasie pokoju, ale za naszą granicą trwa wojna. Powoduje to sytuacje, które wymagają tworzenia dodatkowych ograniczeń w przestrzeni powietrznej.

Brakuje jednak pełnych regulacji dotyczących rekompensat dla podmiotów cywilnych, których działalność zostaje ograniczona ze względu na potrzeby bezpieczeństwa państwa. Przedsiębiorcy zgłaszają takie problemy, a obecne przepisy nie dają odpowiednich narzędzi do ich rozwiązania.
To obszar, który wymaga uporządkowania.

Piotr Tusza, Szef Szefostwa Służby Ruchu Lotniczego Sił Zbrojnych RP, fot. źródło Piotr Tusza

PK: W konsultacjach znajduje się obecnie projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie struktury polskiej przestrzeni powietrznej oraz szczegółowych warunków i sposobu korzystania z tej przestrzeni. W dokumencie kilkukrotnie pojawia się Szefostwo Służby Ruchu Lotniczego Sił Zbrojnych RP.

W środowisku General Aviation pojawiają się obawy związane z możliwością aktywowania niektórych struktur przestrzeni powietrznej w krótkim wyprzedzeniem oraz z obowiązkiem konsultowania nowych struktur przestrzeni z SSRL SZ RP. Czy piloci lotnictwa ogólnego powinni obawiać się dalszego ograniczania dostępności przestrzeni powietrznej?

PT: Sprawa jest złożona, ponieważ równocześnie obserwujemy bardzo dynamiczny wzrost liczby użytkowników przestrzeni powietrznej. Rośnie ruch wojskowy, ruch lotnictwa ogólnego, a przede wszystkim liczba operacji wykonywanych przez bezzałogowe statki powietrzne.

Naszym zadaniem jest pogodzenie interesów wszystkich użytkowników przestrzeni. Nie jest to łatwe, zwłaszcza w sytuacji, gdy za naszą granicą trwa wojna i bezpieczeństwo państwa wymaga podejmowania dodatkowych działań.

Jeżeli chodzi o możliwość aktywowania przestrzeni w krótkim czasie, to intencją projektowanych przepisów jest, aby dotyczyło to przede wszystkim przestrzeni kontrolowanej, czyli powyżej poziomu FL95. Są to obszary znacznie mniej konfliktowe dla większości użytkowników General Aviation.

Natomiast konsultowanie nowych struktur przestrzeni z SSRL SZ RP nie jest niczym zupełnie nowym. Od wielu lat uczestniczymy w procesach opiniowania rozwiązań związanych z funkcjonowaniem lotnictwa wojskowego i ich wpływem na ruch lotniczy. Odbywa się to we współpracy z PAŻP oraz Urzędem Lotnictwa Cywilnego.

Naszym celem nie jest ograniczanie dostępu do przestrzeni powietrznej, lecz zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim jej użytkownikom. Musimy jednak uwzględniać nowe wymagania wynikające zarówno z modernizacji Sił Zbrojnych RP, jak i zmieniającej się sytuacji bezpieczeństwa w Europie.

Największym wyzwaniem pozostaje znalezienie równowagi pomiędzy potrzebami lotnictwa wojskowego, lotnictwa komunikacyjnego, General Aviation oraz rozwijającego się rynku dronów. To właśnie temu mają służyć planowane rozwiązania. 

PK: Mam jeszcze pytanie, o niedrogie, ale zdobywające coraz większą popularność urządzenia do komunikacji elektronicznej Electronic Conspicuity. Wiem, że to dość pojemne pojęcie i z definicji nie wykorzystywane przez wojsko, chociażby z faktu, że jest podatne na zakłócenia GNSS. Ale, pojawiają się możliwości, dzięki którym widzialność elektroniczna mogłaby przydać się chociażby w ADIZ. Czy podjąłby Pan dialog ze środowiskiem w celu możliwości poznania rozwiązań i mówiąc zupełnie na skróty, czy dopuściłby Pan możliwość ich wykorzystania, dla najmniejszego lotnictwa, w zamian, za kosztowne, certyfikowane transpondery?

PT: Jako instytucja jesteśmy zainteresowani współpracą w tym zakresie oraz potencjalnym zalegalizowaniem tego typu rozwiązań w naszych przestrzeniach.

Oczywiście wymaga to oceny przez właściwe organy lotnicze oraz sprawdzenia wiarygodności proponowanych systemów. Jeżeli rozwiązania okażą się skuteczne i bezpieczne, mogą stanowić wartościowe wsparcie dla użytkowników przestrzeni powietrznej.

PK: Czego życzyć wojskowej służbie ruchu lotniczego?

PT: Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim żołnierzom i pracownikom za codzienną, często niewdzięczną pracę. To służba polegająca na godzeniu różnych interesów i zapewnianiu bezpieczeństwa.

Życzę wszystkim satysfakcji z wykonywanej pracy oraz spokoju w jej wykonywaniu.

PK: A czego życzyć Panu osobiście?

PT: Przede wszystkim zdrowia.

PK: Dziękuję za rzeczową rozmowę, życząc zdrowia!


Biogram
płk pil. Piotr Tusza

Związany z Siłami Zbrojnymi RP od 43 lat. Nadal pozostaje czynnym pilotem samolotów bojowych z nalotem ponad 2600 godzin. Utrzymuje uprawnienia cywilnej licencji zawodowej wraz z uprawnieniami instruktorskimi.

Służbę rozpoczął jako pilot samolotów Su-7 w Bydgoszczy. Następnie latał na samolotach Su-22, przechodząc kolejne szczeble kariery, od starszego pilota, przez dowódcę klucza, szefa rozpoznania eskadry, zastępcę dowódcy eskadry, dowódcę eskadry, zastępcę dowódcy pułku, dowódcę eskadry lotnictwa taktycznego, aż po dowódcę bazy lotniczej. Potem służył jeszcze m.in. w Centrum doktryn i Szkolenia SZ. 

Od 2005 r. pełni służbę głównie na stanowiskach sztabowych. Pracował w Dowództwie Sił Powietrznych, Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych, Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, a od ponad czterech lat kieruje Szefostwem Służby Ruchu Lotniczego Sił Zbrojnych RP.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony