F-16 wracają do Polski po zakończonej misji Baltic Air Policing

F-16 w powietrzu - widok z bliska z godłem (fot. Piotr Łysakowski)

Cztery miesiące, 22 alarmy Alfa Scramble i setki godzin spędzonych w przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii – Polski Kontyngent Wojskowy Orlik zakończył VIII zmianę w Baltic Air Policing. Ich miejsce zajęli Węgrzy. Oficjalna uroczystość przekazania obowiązków odbyła się 2 maja.

Polscy piloci z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach dyżur w Baltic Air Policing na Litwie objęli 1 stycznia 2019 roku. Od tego czasu wielokrotnie podrywali pary dyżurne myśliwców F-16, reagując w ten sposób na sytuacje, gdy rosyjskie samoloty niebezpiecznie zbliżały się do przestrzeni powietrznej państw bałtyckich. – Przez cztery miesiące wykonaliśmy aż 22 misje na sygnał „Alfa Scramble” – podsumowuje misję VIII zmiany PKW Orlik jej dowódca, ppłk pil. Adam „Monk” Kalinowski.

Polska była krajem wiodącym misji, a działania polskich pilotów wspierali Niemcy, którzy stacjonowali w Estonii oraz Portugalczycy przebazowani do malborskiej bazy w Polsce. – To, że byliśmy krajem wiodącym oznaczało, że byliśmy odpowiedzialni za każdą misję w powietrzu. Za każdym razem, gdy ogłaszany był alarm „Alfa Scramble” byliśmy podrywani jako pierwsi – wyjaśnia ppłk Kalinowski.

Polski kontyngent na Litwie tworzyli nie tylko piloci, ale też technicy zajmujący się F-16, oficerowie operacyjni oraz nawigatorzy. Niezbędni byli również specjaliści od uzbrojenia myśliwców. – Każdy lot, nawet treningowy, wykonywaliśmy uzbrojonymi F-16 – mówi ppłk Adam Kalinowski. Polskie Jastrzębie były uzbrojone w pociski rakietowe AIM-120C AMRAAM i AIM-9X Sidewinder oraz sześciolufowe działko 20 mm. Samoloty miały również zasobnik celowniczy Sniper XR, który pozwalał pilotom wykonywać operacje zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy.

1 maja VIII zmiana PKW Orlik zakończyła misję na Litwie, a ich miejsce zajęli piloci z Węgier, którzy w bazie lotniczej w Szawlach będą stacjonować z czterema myśliwcami JAS-39 Gripen. To nie pierwszy raz, kiedy włączają się w sojuszniczą misję. Wcześniej węgierscy piloci stacjonowali na Litwie w 2015 roku, wówczas tak jak dzisiaj Węgry pełniły rolę państwa wiodącego Baltic Air Policing. Tym razem wesprą ich Hiszpanie z pięcioma myśliwcami F-18, którzy już po raz szósty włączają się w ochronę bałtyckiego nieba, oraz Brytyjczycy z Eurofighterami, którzy w misji BAP biorą udział już po raz czwarty. Objęta przez Węgrów zmiana w Baltic Air Policing będzie jubileuszowa, już po raz 50. członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego wspierają państwa bałtyckie w obronie ich przestrzeni powietrznej. Polskie siły powietrzne od 2006 roku ośmiokrotnie tworzyły swój kontyngent lotniczy na Litwie: sześć razy z myśliwcami MiG-29 i dwa razy z F-16.

Pokazaliśmy się z jak najlepszej strony – mówi ppłk Adam Kalinowski. – Wykonaliśmy wiele misji bojowych w powietrzu, codziennie wykonywaliśmy również misje treningowe. Piloci spędzili w powietrzu niemal 600 godzin – wylicza dowódca. Polacy trenowali również z litewskimi pilotami Albatrosów (samoloty zostały wycofane z litewskich sił powietrznych w czasie trwania VIII zmiany PKW Orlik) a także z JTAC-ami z Litwy.

Nasza obecność na Litwie to nie tylko misje, które wykonywaliśmy w powietrzu – mówi ppłk Adam Kalinowski. Korzystając z okazji żołnierze służący w PKW Orlik odwiedzali wychowanków Domu Dziecka w Solecznikach i obdarowywali ich prezentami. – Chcieliśmy również pomóc polskim dzieciom, które potrzebują wsparcia – dodaje oficer.

Baltic Air Policing rozpoczęła się w 2004 roku, gdy Litwa, Łotwa i Estonia – które nie posiadają własnych myśliwców – poprosiły NATO o pomoc w patrolowaniu ich przestrzeni powietrznej. Polacy dołączyli do misji dwa lata później. Jako pierwsi polecieli na Litwę piloci z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Od I do VI zmiany Polskiego Kontyngentu Orlik nad krajami bałtyckimi latały wyłącznie myśliwce MiG-29. VII zmianę tworzyły już F-16 z Krzesin, ale w styczniu znów nad Bałtyk miały wrócić MiG-i. Jednak ze względu na tragiczny wpadek, w którym zginął pilot myśliwca, kpt. Krzysztof Sobański, maszyny zostały uziemione. Postanowiono, że zmianę utworzą ponownie załogi F-16 z Krzesin.

Ewa Korsak

Źródło: polska-zbrojna.pl
comments powered by Disqus