F-16 nad Litwą, Łotwą i Estonią

Samoloty F-16 (fot. Piotr Łysakowski)

Załogi polskich myśliwców F-16 z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego wyleciały 20 grudnia na Litwę, gdzie będą stacjonować przez kolejne cztery miesiące. Polacy podczas VIII zmiany PKW Orlik będą pełnili dyżur 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Na nich również spoczywa odpowiedzialność za wykonanie każdej operacji lotniczej podczas Baltic Air Policing.

VIII zmiana PKW Orlik rozpocznie się 1 stycznia 2019 roku i będzie trwała cztery miesiące. Polskie myśliwce, piloci, technicy oraz obsługa naziemna samolotów będą stacjonować w litewskiej bazie w Szawlach. Dowódcą polskiego kontyngentu jest ppłk pil. Adam Kalinowski, który w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego służy na stanowisku dowódcy grupy działań lotniczych.

Wylatujących na misję żołnierzy żegnał gen. bryg. Jacek Pszczoła, inspektor sił powietrznych, płk Ireneusz Nowak, dowódca 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego oraz płk Rafał Zadencki, dowódca 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego. – Przed wami bardzo ważna misja. Wiem, że zdajecie sobie sprawę z tego, jak duża odpowiedzialność na was ciąży. Jestem jednocześnie przekonany, że jesteście przygotowani do zadań, które przed wami stoją. Czekam na wasz szczęśliwy powrót – mówił gen. Pszczoła. Wspomniał również, że pilotom, technikom i obsłudze szybko udało się przygotować do VIII zmiany Orlika. Mieli oni mniej czasu na trening ze względu na to, że decyzja o udziale F-16 w Baltic Air Policing zapadła we wrześniu. Wcześniej planowano, że na Litwę polecą samoloty MiG-29, ale ze względu na wypadek, w którym zginął kpt. Krzysztof Sobański oraz uziemienie myśliwców, decyzję zmieniono.

Pod koniec listopada załogi F-16 przeszły certyfikację, która sprawdziła m.in. umiejętności pilotów podczas operacji przechwytywania samolotów i sprowadzania ich na ziemię oraz znajomość przepisów, do których muszą się stosować podczas wykonywania operacji w ramach misji BAP.


(fot. kpt. Krzysztof Nanuś)

Polska będzie krajem wiodącym w misji Baltic Air Policing. Co to oznacza? – W razie potrzeby polskie myśliwce podrywają się jako pierwsze. Nasi piloci będą odpowiedzialni również za wszystkie operacje wykonane podczas VIII zmiany PKW Orlik – wyjaśnia kpt. Krzysztof Nanuś, rzecznik prasowy 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. Polacy będą chronić przestrzeń nad terytorium Litwy, Łotwy i Estonii 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Do ich zadań będą należały np. misje rozpoznania powietrznego oraz misje polegające na przechwyceniu niezidentyfikowanego samolotu, który wtargnąłby w przestrzeń powietrzną któregoś z państw. Myśliwce będą również wykonywać loty patrolowe.

Baltic Air Policing rozpoczęła się w 2004 roku, gdy Litwa, Łotwa i Estonia – nieposiadające własnych myśliwców – poprosiły NATO o pomoc w patrolowaniu ich przestrzeni powietrznej. Państwa członkowskie NATO zdecydowały, że takiego wsparcia udzielą bezterminowo. Polacy weszli w skład BAP dwa lata po jej rozpoczęciu. Jako pierwsi polecieli tam piloci z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Od I do VI zmiany nad krajami bałtyckimi latały wyłącznie myśliwce MiG-29. VII zmianę tworzyły F-16 z Krzesin, natomiast rozpoczynającą się VIII zmianę PKW Orlik miały ponownie tworzyć MiG-29. Niestety, ze względu na tragiczny wpadek, w którym zginął pilot myśliwca kpt. Krzysztof Sobański, maszyny zostały uziemione. Postanowiono, że zmianę utworzą F-16 z Krzesin.

Ewa Korsak

Źródło: polska-zbrojna.pl
comments powered by Disqus