Przejdź do treści
Źródło artykułu

Pierwszy lot rakiety Ariane 6 z czterema boosterami

Europejska Agencja Kosmiczna podała, że rakieta Ariane 6, pierwszy raz wystartowała w konfiguracji z czterema boosterami. Jak podkreśliła ESA, to dowód na gotowość Europy do wynoszenia ciężkich ładunków i autonomię w dostępie do orbity.

Start miał miejsce 12 lutego. Ariane wyniosła na niską orbitę okołoziemską 32 satelity LEO należące do Amazon.

Działająca od niedawna szósta generacja to najpotężniejsza wersja rakiet Ariane. Trzystopniowa rakieta może startować w konfiguracji z dwoma albo właśnie z czterema boosterami (modułami nośnymi). Zależnie od misji można zmieniać także długość owiewki, czyli górnej części rakiety chroniącej ładunek.

Eksperci ESA wyjaśnili, że rakieta w konfiguracji z czterema boosterami, znana jako Ariane 64, ma dwukrotnie wyższe osiągi w porównaniu z wersją z dwoma boosterami, która odbyła już pięć lotów, wliczając lot inauguracyjny w 2024 roku.

Ariane 64 może wynieść na orbitę 21,6 ton ładunku, a wersja mniejsza - 10,3 tony.

- Wraz z potężnym rykiem czterech boosterów przy starcie, na orbitę trafia ponad dwukrotnie większa masa ładunku – zauważył dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher.

- To przywraca Europę na scenę umożliwiającą wynoszenie wszystkich satelitów na wszystkie orbity. (...) nasza flota rakiet jest kompletna, ale nie spoczywamy na laurach. Trwają już modernizacji, w przygotowaniu do przyszłych misji – począwszy od startu naszego łowcy planet, teleskopu Plato, który ma polecieć na zmodernizowanej Ariane 6 – powiedział.

- Dysponując kompletną flotą rakiet - Vega-C, Ariane 62 i Ariane 64 - możemy transportować ładunki od małych po bardzo duże, na orbity bliskie i dalekie – dodał dyrektor ds. transportu kosmicznego ESA Toni Tolker-Nielsen.

ESA podkreśliła rolę współpracy licznych organizacji przy powstaniu rakiety - w jej budowie wzięły udział podmioty z 13 europejskich krajów.

W najbliższym czasie rakieta ma zostać ulepszona przez wymianę silników w boosterach. Nowe napędy (P160C) są o metr dłuższe od obecnych (P120C) i mieści 14 ton paliwa więcej. Oznacza to wzrost masy wynoszonego na orbitę ładunku.

Marek Matacz (PAP)

mat/ agt/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony