Projekt ustawy o lotach VIP-ów wpłynął do Sejmu

Gulfstream G550 "Książę J. Poniatowski" (fot. Siły Powietrzne)

Wprowadzenie Centralnego Rejestru Lotów, doprecyzowanie listy osób, które mogą znajdować się na pokładzie oraz zakaz lotów członków rodzin, którzy nie znajdą się w oficjalnej delegacji – zakłada rządowy projekt ustawy o lotach najważniejszych osób w państwie, który we wtorek wpłynął do Sejmu.

Projekt określa zasady organizacji lotów prezydenta, premiera, marszałka Sejmu i marszałka Senatu, wykonywanych w misji oficjalnej. Zgodnie z nim, każdy lot prezydenta będzie lotem "wykonywanym w misji oficjalnej". W lotach prezydentowi będą mogli towarzyszyć członkowie rodziny oraz inne zaproszone przez prezydenta osoby. Natomiast lotem w misji oficjalnej premiera oraz marszałków: Sejmu i Senatu, będzie tylko lot "odbywany w celu realizacji zadań bezpośrednio związanych z pełnioną funkcją".

Jak tłumaczył przedstawiając projekt w połowie sierpnia szef KPRM Michał Dworczyk zapis ten ma na celu wyeliminowanie możliwości m.in. "podróżowania do domu" przez najważniejsze osoby w państwie rządowym samolotem.

Projekt precyzuje także listę osób, które mogą towarzyszyć najważniejszym osobom w państwie w trakcie lotu. Wśród nich będą mogli znaleźć się: członkowie delegacji, osoby zapewniające obsługę techniczną, medyczną lub organizacyjną oraz dziennikarze. Członkami delegacji mogą być zaproszeni posłowie, senatorowie, przedstawiciele władz publicznych oraz eksperci. Natomiast członkowie rodzin będą mogli towarzyszyć najważniejszym osobom w państwie tylko wówczas, gdy "ich udział w delegacji jest podyktowany oficjalnym charakterem zadań realizowanych w jej trakcie".

Projekt zakłada również wprowadzenie Centralnego Rejestru Lotów, który miałby prowadzić szef KPRM. W rejestrze miałyby znajdować się informacje o dacie lotu statku, miejscu startu i lądowania oraz miejscach międzylądowań, imiona i nazwiska pasażerów lotu ze wskazaniem do której kategorii należą. Dane – według projektu – miałyby być przekazywane w terminie 5 dni od dnia zakończenia lotu i będą przechowywane przez 5 lat. Szef MON oraz szefowie kancelarii Sejmu i Senatu będą mogli wnioskować o wyłączenie niektórych danych z publicznego udostępniania ze względu na "ważny interes państwa lub bezpieczeństwo" jednej z najważniejszych osób w państwie, natomiast szef KPRM będzie mógł wyłączyć te dane również z własnej inicjatywy.

Zgodnie z projektem, za organizację lotów będą odpowiadać szefowie kancelarii: prezydenta, premiera, Sejmu i Senatu. Szef KPRM miałby otrzymać uprawnienia dotyczące możliwości zwrócenia się w przypadku wątpliwości, co do organizacji lotów, do szefów kancelarii Sejmu i Senatu i poinformowania o "braku możliwości organizacji lotu". Szczegółowe zasady organizacji lotów zostaną – według projektu – określone przez szefa MON na drodze rozporządzenia.

Wśród rodzajów lotów w projekcie wymienione zostały loty z wykorzystaniem specjalnego transportu lotniczego lub innych wojskowych transportowych statków powietrznych, sojuszniczych statków powietrznych oraz wyznaczonych statków powietrznych lotnictwa cywilnego.

Loty najważniejszych osób w państwie – zgodnie z projektem – będą organizowane na obecnych zasadach – do dnia wejścia w życie przepisów, ale "nie dłużej niż przez 12 miesięcy". Zgodnie z projektem nowe przepisy miałyby wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów dotyczących powstania Centralnego Rejestru Lotów, który miałby powstać po 6 miesiącach od dnia ogłoszenia.

Powstanie projektu ustawy, który ma uregulować kwestie lotów służbowych najważniejszych osób w państwie zapowiedział pod koniec lipca w rozmowie z PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński po ujawnieniu przez media informacji ws. lotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Prezes PiS poinformował wówczas PAP, że zwrócił się do ministra obrony narodowej, szefa KPRM i poprosił prezydenta, aby stworzyć przepisy regulujące loty służbowe.

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Kilka tygodni temu Kuchciński, przepraszając za loty z rodziną flotą rządową, poinformował, że zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Kuchciński przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony.

Kwestia lotów Kuchcińskiego była krytykowana przez polityków PO, którzy chcą, aby przedstawił on szczegóły lotów rządowym samolotem, kiedy na pokładzie byli jego bliscy: ile było takich lotów i kto brał w nich udział.

Na początku sierpnia Kuchciński złożył rezygnację, a Sejm na nowego marszałka wybrał b. szefową MSWiA Elżbietę Witek, natomiast Prokuratora Okręgowa w Warszawie poinformowała, że trwa postępowanie sprawdzające ws. ewentualnych nieprawidłowości w związku z lotami Kuchcińskiego.

W ostatnim czasie na stronach KPRM pojawiły się także wykazy lotów były premierów: Donalda Tuska, Ewy Kopacz, Beaty Szydło i obecnego szefa rządu Mateusza Morawieckiego.

Źródło: PAP
comments powered by Disqus