Blog Mikołaja Doskocza: "Sprawdzenie przeszłości i dostęp do strefy zastrzeżonej lotniska..."

Złap mnie jeśli potrafisz, kadr z filmu, fot. netflix

„Catch me if You can” – pewnie większość z Was zna. Dobry film, w którym Di Caprio udając pilota linii Pan-Am bez problemu wchodzi do samolotów a przy okazji wyciąga niezłą kasę z podrobionych czeków. Film jest oparty na prawdziwej historii, która teraz raczej nie mogłaby się zdarzyć – a to z uwagi na bardzo rozwinięte systemy ochrony lotnisk, przewoźników oraz dostępu do infrastruktury lotniczej. Właśnie na tym gruncie dzisiaj opiszę Wam, jak wygląda system przepustkowy członków personelu lotniczego i pokładowego. Temat stwarza co jakiś czas problemy, na co wskazują wyroki sądów opisane w artykule a jest bardzo praktyczny dla każdego, kto chce funkcjonować w lotnictwie liniowym.

Procedura udzielenia dostępu do strefy zastrzeżonej lotniska

Żeby pilot czy stewardessa (dalej nazywam ich personelem latającym, tak jak rozporządzenie PE i Rady nr 300/2008) mogli wykonywać swoje czynności dla linii lotniczej, muszą przede wszystkim wejść do samolotu. A to jest związane z dostępem do strefy zastrzeżonej lotniska. W uproszczeniu taką strefą jest część strefy operacyjnej, która jest przeznaczona do postoju statków powietrznych, przemieszczania bagażu (w celu załadunku) czy obsługi naziemnej statków powietrznych. Obowiązują w niej jeszcze bardziej rygorystyczne zasady kontroli dostępu niż do strefy operacyjnej. Mówiąc wprost – strefa zastrzeżona to miejsce, gdzie może znaleźć się tylko osoba niezbędna do obsługi statku powietrznego lub operacji lotniczej, po wcześniejszym zweryfikowaniu tej osoby.

Dla personelu latającego najlepszym sposobem jest prowadzenie systemu przepustkowego na lotnisku. Idea systemu polega na tym, że wejść do strefy zastrzeżonej może tylko osoba z ważną przepustką. Przepustka może być jednorazowa lub czasowa, ale dziś zajmiemy się tylko przepustkami czasowymi – takie właśnie posiada personel latający w liniach lotniczych. Przepustka może być wydana albo przez zarządzającego lotniskiem albo przez Prezesa ULC w przypadku CMC (certyfikatu członka załogi statku powietrznego)[1].

Kluczowym elementem w całym procesie wydawania przepustek oraz CMC jest sprawdzenie przeszłości, które jest konieczne dla uzyskania informacji o „braku negatywnych przesłanek” do wydania poświadczenia. Przy CMC dodatkowo jeszcze dana osoba musi mieć umowę z polskim przewoźnikiem oraz odpowiednie kwalifikacje do wykonywania czynności członka załogi lotniczej.

Samo poświadczenie jest wydawane przez komendanta właściwego miejscowo oddziału Straży Granicznej. Komendant SG dokonuje ustalenia, czy nie istnieją negatywne przesłanki w zakresie wydania poświadczenia, czyli w praktyce sięga do Krajowego Rejestru Karnego oraz występuje do organów ścigania z pytaniem, czy wobec kandydata nie toczy się postępowanie karne. Jeżeli ani nie toczy się postępowanie karne ani kandydat nie widnieje w KRK, to Komendant oddziału SG ma obowiązek wydać poświadczenie, że nie występują negatywne przesłanki i przepustka (lub CMC) może zostać wydana. Czyli w teorii proste postępowanie, szczególnie że komendant ma 30 dni na wydanie poświadczenia. Jest to termin instrukcyjny, ale zawsze można zastosować ponaglenie, gdyby sprawa się opóźniała.

Kiedy nie dostaniecie poświadczenia przeszłości?  

Poza wspomnianym wyżej wystąpieniem do prokuratury i KRK, komendant oddziału SG musi sprawdzić, czy nie istnieje „zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, lub bezpieczeństwa i porządku publicznego”[2]. Przepisy nie przewidują tu ścieżki w jaki sposób takie informacje powinno się uzyskać, ale praktyka pokazuje, że wystarcza pytanie do ABW. Szczerze jednak przyznam, że nie jestem w stanie stwierdzić, co będzie przykładem zagrożenia obronności państwa…

Natomiast o wiele bardziej klarowna jest druga przesłanka do braku udzielenia poświadczenia, czyli „powzięcie informacji o wszczęciu postępowania karnego lub skazania prawomocnym wyrokiem”[3] osoby, której dotyczy sprawdzenie. I teraz najważniejsze – nie każde skazanie (i nie każde postępowanie karne) skutkują stwierdzeniem istnienia negatywnych przesłanek a w konsekwencji brakiem możliwości wykonywania zawodu personelu latającego. Wszystkie przestępstwa są wymienione we wspomnianym art. 188a ust. 5 pkt. 4 Prawa lotniczego i nie ma możliwości wykroczenia poza nie – szerzej tę sprawę opisuję w omówieniu wyroku w dalszej części artykułu.

Wydaje mi się, że warto napisać, jakie przestępstwa są szczególnie istotne dla personelu latającego. Przepis z Prawa lotniczego został skonstruowany tak, że wymienia tytuły rozdziałów Kodeksu karnego, w którym opisane są poszczególne przestępstwa (wyjątek to przestępstwa o charakterze terrorystycznym, które są rozsiane po KK). Czyli jeżeli mamy tytuł „przestępstwa przeciwko RP” to wszystkie przestępstwa wymienione w tym rozdziale (a jest ich 11) będą skutkowały tym, że dana osoba nie dostanie poświadczenia a w konsekwencji przepustki (lub CMC). Dodatkowo część przestępstw musi być popełniona umyślnie – ale to już znajduje się w wyroku albo w zarzutach prokuratorskich.

Ok, zacznijmy więc wyliczankę, które przestępstwa są przeszkodą w karierze pilota liniowego lub stewardessy – czasem bywa ciekawie:

Przestępstwa o charakterze terrorystycznym, czyli np. przeprowadzenie zamachu terrorystycznego, przygotowanie do niego, finansowanie zamachu. To nie budzi większych wątpliwości.

Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej
. To już jest ciekawsze, bo o ile nie można kwestionować, że skazany za szpiegostwo nie powinien pełnić funkcji członka załogi lotniczej to mamy też w omawianym rozdziale przestępstwo znieważenia Narodu, Rzeczypospolitej Polskiej oraz znieważenia Prezydenta RP. Czyli pewien pisarz za nazwanie Prezydenta „debilem” pożegnałby się z możliwością przekwalifikowania na personel latający. Przynajmniej do czasu, kiedy trwa postępowanie karne, o ile sąd go prawomocnie nie skaże. Uważajcie więc co piszecie w sieci – czasem emocjonalne wyrażenie swojej dezaprobaty do działań Andrzeja Dudy (aktualnie) może się źle skończyć. Szczególnie przy nadgorliwym podejściu prokuratury, jakie ostatnio możemy zaobserwować.

Przestępstwa przeciwko obronności. Są to m.in. służba w obcym wojsku czy uchylenie się od obowiązkowego poboru.

Umyślne przestępstwo przeciwko zdrowiu lub życiu. Mówimy m.in. o zabójstwie i spowodowaniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – też nie powinno być dyskusji. Ale uwaga – w tym katalogu mamy również udział w bójce i pobicie. Bójką jest nawet danie sobie wspólnie po pysku pod barem w celu udowodnienia wyższości Legii nad Lechem. I w razie oskarżenia robi się poważny problem. Przy czym te przestępstwa muszą być umyślne.

Umyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu, czyli np. podpalenie, piractwo ale też przeszkadzanie w ratowaniu (i bardzo słusznie!!!).

Umyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Ten katalog jest najmocniej powiązany z ruchem lotniczym i eksploatacją statku powietrznego, ale nie każde przestępstwo wymienione w rozdziale XXI Kodeksu karnego dyskwalifikuje członka personelu latającego – musi być ono umyślne. Przestępstwami wymienionymi w tym rozdziale są np. spowodowanie katastrofy w ruchu, wypadku czy prowadzenie w stanie nietrzeźwości.

Umyślne przestępstwo przeciwko wolności. W zakres tego rozdziału wchodzą np. porwanie, groźby karalne, stalking czy utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody.

Umyślne przestępstwo przeciwko porządkowi publicznemu, np. udział w zbiegowisku w celu zamachu na osobę lub mienie (są to też „ustawki”), publiczne znieważenie grupy etnicznej, rasowej, wyznaniowej.

Umyślne przestępstwo przeciwko informacji – np. naruszenie tajemnicy służbowej, hakerstwo.

Umyślne przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów – np. fałszowanie, posługiwanie się cudzym dokumentem.

Umyślne przestępstwo przeciwko mieniu – np. kradzież, rozbój.

Umyślne przestępstwo narkotykowe – handel ale też posiadanie, nawet „na własny użytek”.

Trochę tego jest i warto się pilnować. Tzn. w ogóle nie warto popełniać przestępstw, ale jak już, to wiedzieć jakie:)

Jeszcze tytułem prawnego wyjaśnienia – wyżej wymienione przestępstwa mają znaczenie, jeżeli osoba jest skazana prawomocnym wyrokiem (czyli już po apelacji) albo toczy się wobec niej postępowanie karne. Do tego drugiego przypadku muszą być postawione zarzuty – czyli wcześniej niż sam akt oskarżenia.

Jest jeszcze coś takiego jak „zatarcie skazania” czyli okres, po którym skazanie uznaje się za niebyłe. Różne rodzaje przestępstw mają różne okresy dla zatarcia – zasada jest taka, że im cięższe, tym dłużej trzeba czekać na zatarcie. Ostatnia uwaga – wyrok warunkowo umarzający postępowanie to nie jest wyrok skazujący, więc nie ma podstaw do odmowy wydania poświadczenia przeszłości.

Możliwość rozszerzenia katalogu przestępstw


Przepisy, o których pisałem są proste (tak mi się przynajmniej wydaje). Jedna stwarzają czasem problemy, czego dowód mamy chociażby w wyroku z grudnia 2020 r. Sprawa dotyczyła tego, że Komendant SG w Gdańsku odmówił wydania poświadczenia przeszłości osobie, która wcześniej jako funkcjonariusz SOL znieważył funkcjonariusza. Komendant SG uznał, że wartownik SOL powinien świecić przykładem i w konsekwencji rozszerzył katalog, który umożliwiał mu stwierdzenie negatywnych przesłanek. I odmówił wydania poświadczenia przeszłości.

Odmowa została zaskarżona do WSA w Gdańsku, który stwierdził brak podstaw do rozszerzania – skoro art. 188a ust. 5 pkt. 4 wymienia literalnie rodzaje przestępstw, to jest to katalog zamknięty. A znieważenie funkcjonariusza zostało wymienione w rozdziale XXIX Kodeksu karnego, do którego Prawo lotnicze się nie odnosi.


[1] Art. 188b Prawa lotniczego
[2] Art. 188a ust. 5 pkt. 2) Prawa lotniczego
[3] Art. 188a ust. 5 pkt. 4) Prawa lotniczego


Mikołaj Doskocz, radca prawny prowadzący Kancelarię Prawa Lotniczego – LATAJ LEGALNIE. Specjalizuje się w prawie lotniczym i obsłudze przedsiębiorców lotniczych. Prowadzi blog o prawie lotniczym www.latajlegalnie.com

Źródło: Mikołaj Doskocz
comments powered by Disqus