Sylwetki Lotników: Mieczysław Pawlikowski

Mieczysław Pawlikowski

Mieczysław Pawlikowski urodził się 9 stycznia 1920 r. w Żytomierzu. Po tym jak rodzinne miasto zostało poza granicami Polski, rodzina Mieczysława przeprowadziła się do Łucka.

Na rok przed wybuchem II wojny światowej ukończył gimnazjum. Rozpoczął studia. Latem w 1937 r. odbył kurs szybowcowy. Niestety, nie sądzone mu było walczyć w obronie nieba we wrześniu 1939 r.

Dwa miesiące po kapitulacji przedostał się na Słowację i Węgry. Aby znaleźć się we Francji. W bazie Lyon-Bron zgłosił się jako ochotnik do lotnictwa. Nie uzyskał przydziału. Spróbował szczęścia gdzie indziej. Wybór był jedynie słuszny, Wielka Brytania. Znalazł się w niej w marcu. Z potrzeby ciała miał zamiar bronić ojczyzny u boku sojusznika. Z potrzeby ducha chciał grać w teatrze.

Na początek został członkiem Lotniczej Czołówki Teatralnej, Grał z potrzeby ducha dla naszych żołnierzy. Nie omijał ze swoją trupą naszych dywizjonów lotniczych. Serce rwało się do walki. Rozpoczął więc szkolenie teoretyczne dla lotników. Ale nie mógł zostać pilotem. Postanowił więc ukończyć kurs bombardierów. W wyniku tej decyzji znalazł się w Blackpool.

W połowie września 1942 r. trafił do polskiego OTU, w którym kompletowano załogi bombowców. Jako wyszkolony bombardier z pozostałymi lotnikami otrzymał przydział do jednostki bojowej. Pierwszy lot i cel nie należał do przyjemnych. Polecieli nad Essen. Latali z bombami nad Niemcy i Francję.

Z początkiem lata 1943 r. jego załoga weszła w skład eskadry do zadań specjalnych. Otrzymali na swoje wyposażenie nowe maszyny. Nastąpiły zmiany personalne. Odeszło kilku starych kolegów, a przyszło kilku nowych. Ci, którzy zostali z nowymi, przeszkolili się do lotów na Halifaksach. Wcześniej latali na Wellingtonach.

Rozpoczęły się loty do okupowanych krajów: Francji, Belgii, Holandii, Danii i Norwegii. Po paru lotach załodze przypisano na stałe Halifax. Na jego pokładzie Mietek wykonał 24 loty. Zrzucał do okupowanych krajów broń, lekarstwa i cichociemnych. Podczas 25 lotu nocą z 16 na 17 sierpnia 1943 r. nad południową Francją maszyna został ostrzelana i uszkodzona. Pilot zdecydował się na przymusowe lądowanie niedaleko zrzutowiska. Znaleźli się pod opieką miejscowego ruchu oporu. Zaopiekowali się lotnikami. Podzielili ich na grupy. Po dziesięciu dniach - pieszo, samochodem ukrywając się wyruszyli przez Pireneje do Hiszpanii. Każdy na własną rękę przedostawał się do konsulatu brytyjskiego w Barcelonie. Stamtąd przez Madryt do Gibraltaru. Stamtąd odlecieli do Anglii. Po powrocie, Mietek nie brał już więcej udziału w lotach bojowych.

Do latania powrócił dopiero 2 lutego 1945 r. – jako instruktor dla bombardierów. Z dniem 1 maja 1945 r. na własną prośbę został zwolniony z Polskich Sił Powietrznych.

W sierpniu 1945 r. wrócił do Polski. Znalazł pracę w Polskim Radiu. Czas jakiś pracował w Redakcji Programów Rozrywkowych. Grywał w teatrach Warszawy. Był aktorem filmowym. Największą sławę przyniosła mu rola Zagłoby w „Panu Wołodyjowskim" i „Przygodach Pana Michała". Swoje wojenne losy opublikował w książce „Siedmiu z Halifaxa J".

Dwadzieścia lat później wydał tomik poezji „Dwie tęsknoty". Zmarł w Warszawie 23 grudnia 1978 r.

Konrad Rydołowski

Źródło: Konrad Rydołowski
comments powered by Disqus