Jak ratowano załogę F-15 w Libii

V-22 Osprey/ fot. Vernon Pugh, history.navy.mil

W ostatnim czasie głośno było o rozbitym w Libii amerykańskim samolocie uderzeniowym F-15E Strike Eagle. Medialne doniesienia podawały, że załoga przeżyła i jest bezpieczna. Nie było tam jednak informacji o tym, jak została uratowana. Oto dokończenie historii załogi pechowego F-15.

Do operacji ewakuacji załogi zostali skierowani Marines z 26 Marine Expeditionary Unit (Jednostka Ekspedycyjna Piechoty Morskiej), której bazą jest Camp Lejeune w Północnej Karolinie, a która obecnie operuje na Morzu Śródziemnym i zabezpiecza operację „Świt Odysei”.

(…)

Czytaj całość artykułu na stronie konflikty.pl - lotnictwo i militaria

Źródło: konflikty.pl
comments powered by Disqus

Komentarze

A gdzie my jesteśmy na tle takich akcji?

Ciekaw jestem ile kasy pochłoną już program F-16 i co za nią zostało osiągnięte.