Łódzkie LPR jest już niezależne od godzin pracy Portu Lotniczego Łódź

Baza HEMS w Łodzi - śmigłowiec EC135 na platformie (fot. LPR)

W Łodzi zostało zarejestrowane nowe lądowisko "ŁÓDŹ - BAZA HEMS".

Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego od lat ma bazę na łódzkim lotnisku. Rodziło to pewne trudności w organizacji pracy Portu i powodowało koszty po stronie spółki zarządzającej lotniskiem.

Władze Portu, we współpracy z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym i Polską Agencją Żeglugi Powietrznej, przeprowadziły skomplikowany proces wyodrębnienia działki z terenu łódzkiego lotniska i urządzenia niezależnego lądowiska dla śmigłowców LPR.

W dniu 29 maja br., z inicjatywy lotniska i na wniosek LPR, Piotr Samson, Prezes Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał ostateczną decyzję o wpisaniu do rejestru nowego lądowiska „ŁÓDŹ - BAZA HEMS”. Teraz śmigłowiec LPR może operować niezależnie od godzin pracy Portu, również w nocy.

W godzinach pracy lotniska załoga LPR musi stosować się do procedur operacyjnych Portu i poleceń wieży kontroli lotów PAŻP, natomiast poza godzinami otwarcia lotniska, operacje śmigłowca LPR prowadzone są w oparciu o własną instrukcję.

Załoga "Ratownika 16" z łódzkiej bazy HEMS tylko w ubiegłym tygodniu wykonała 16 lotów. Zapotrzebowanie na loty z tej bazy jest duże ze względu na newralgiczne jej położenie, czyli skrzyżowanie autostrad i dróg ekspresowych.

Wcześniej realizując operacje lotnicze zawsze LPR musiało korzystać z infrastruktury portu lotniczego. Załoga dyżuruje w godz. 7:00-19:00. – Zdarzały się przypadki otrzymania wezwania do misji krótko przed 19-stą, załoga oczywiście leciała i udzielała pomocy, a po godz. 19 z uwagi na zamknięcie lotniska misja kończyła się na lądowisku przy szpitalu im. Kopernika. Śmigłowiec zostawał tam do rana, by wrócić do bazy punktualnie o 07:00, bo tak otwierało się lotnisko. W chwili obecnej mając zatwierdzone lądowisko i własny system świateł przenośnych jesteśmy niezależni od Portu i służby ATC – mówi Justyna Sochacka, rzecznik prasowy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

Obecna sytuacja powoduje, że nie ma potrzeby angażowania służb Portu Lotniczego do zapewnienia naszej działalności – dodaje Justyna Sochacka. Do tej pory Port Lotniczy Łódź, jako zarządzający lotniskiem, był odpowiedzialny za prowadzenie operacji przez śmigłowce LPR. Tak dzieje się nadal w godzinach pracy lotniska. W takiej sytuacji kontroler ruchu lotniczego/informator koordynuje ruch lotniczy w przestrzeni kontrolowanej lotniska oraz ruch pojazdów i statków powietrznych na drogach kołowania i płytach postojowych statków powietrznych dla zapewnienia bezpieczeństwa. Jest zagwarantowana odpowiednia kategoria zabezpieczenia przeciwpożarowego oraz funkcjonowanie wielu innych służb lotniskowych. Dla zarządzającego lotniskiem to są koszty. Te koszty zarządzający ponosił do tej pory, aby zapewnić możliwość dyżuru zespołu HEMS Łódź również poza swoimi potrzebami.

Od teraz mamy do czynienia z dwiema sytuacjami. Kiedy port jest czynny, służby lotniskowe funkcjonują zgodnie z obowiązującymi je zasadami, w tym również zabezpieczają śmigłowiec LPR. Druga sytuacja polega na tym, że po wydzieleniu się bazy LPR z lotniska możemy funkcjonować bez służb lotniskowych, śmigłowce HEMS mogą przylatywać i odlatywać z lotniska poza godzinami pracy portu, całą dobę. Port nie ponosi kosztów, a baza jest dostępna dla naszych śmigłowców, np. do tankowania podczas długodystansowego przelotu w nocy – wyjaśnia rzecznik prasowy LPR.

Źródło: Port Lotniczy Łódź
comments powered by Disqus