Dochodzenie BFU: A350 znalazł się poniżej 670 stóp na długiej prostej do pasa we FRA

A359 należący do Thai Airways, fot. Prestige Thailand's

Niemieccy śledczy szczegółowo analizują incydent, podczas którego A359 (znaki rejestracyjne HS-THF) należący do Thai Airways lądując zniżył na wysokość mniejszą niż 670 stóp nad ziemią, będąc prawie 6,5 NM od pasa startowego we Frankfurcie nad Menem.

Do zdarzenia doszło 1 stycznia 2020 r.  w nocy podczas lotu z Phuket przy dobrej widoczności. Podczas schodzenia na wysokość 7300 stóp załoga otrzymała polecenie zwiększenia prędkości opadania. Następnie kontroler polecił zmniejszyć wysokość do 3000 stóp, aby wykonać podejście ILS do drogi startowej 07R.

Niemieckie Federalne Biuro Badania Wypadków Lotniczych (BFU) stwierdziło, że załoga zaczęła wypuszczać klapy na wysokości 6 tys. stóp i podwozie na 5,1 tys. stóp. W tym momencie prędkość zniażania A350 wynosiła około 2000 stóp/min i stale wzrastała. Gdy odrzutowiec znalazł się na prostej do pasa 07R i zszedł na 4 tys. stóp, prędkość opadania osiągnęła 3500 stóp/min.

W tym momencie autopilot został rozłączony. BFU wskazuje, że około 20s później rejestrator rozmów w kabinie nagrał dwa alarmy ostrzegające o nadmiernej prędkości zniżania, a następnie o zejściu na 1000 stóp.


Pierwszy oficer, który był pilotem lecącym, wykonał odejście na drugi krąg, a kapitan przekazał tę informację do wieży we Frankfurcie. Był to pierwszy kontakt radiowy, jaki załoga nawiązała z kontrolerami. BFU twierdzi, że samolot zszedł na wysokość 936 stóp (668 stóp AGL), podczas gdy nadal znajdował się 6,43 NM od progu drogi startowej. Jest to znacznie poniżej wysokości 2100 stóp, jaką zwykle w tej odległości osiągają samoloty realizujące typową 3° ścieżkę podejścią.

BFU twierdzi, że A350 wykonał następnie drugie podejście ILS do 07R i w odległości 6,43 NM od pasa startowego, miał wtedy 2238 stóp. Wylądował ok. 14 minut po rozpoczęciu odejścia na drugi krąg. Zgodnie z ustaleniami śledczych, pierwszy oficer posiadał nalot w wysokości 4 tys. godzin w tym 1500 na A350, a kapitan 8 tys. godzin w tym 400 na tym typie. W chwili zdarzenia w kokpicie było dwóch dodatkowych pilotów. Śledczy nie opublikowali jeszcze wniosków, jakie wyciągnęli z przeprowadzonego dochodzenia.

Więcej informacji na temat tego zdarzenia dostępnych jest na stronie www.avherald.com

Źródło: FlightGlobal
comments powered by Disqus