Problem z dojazdem na lotnisko w Świdniku

Port Lotniczy Lublin

Za pięć dni na nowym lotnisku ma wylądować pierwszy samolot. Do terminalu nie dotrze komunikacja miejska, tylko pociąg, a kolej nie ma nawet rozkładu jazdy.

Ci, którzy mają bilety na pierwsze loty ze Świdnika, mają też spory zgryz: jak tam dotrzeć. Pół biedy, jeśli pojadą samochodem. Gorzej, jeśli szukają transportu publicznego. Najbardziej pewna jest nazwa stacji końcowej: Świdnik Port Lotniczy.

Dojazd do terminalu miał zapewniać pociąg. Tor od niedawna jest gotowy. Gorzej z papierami. – Trwa procedura odbioru technicznego. Jeszcze w tym tygodniu powinniśmy uzyskać od nadzoru budowlanego pozwolenie na jego użytkowanie – zapewnia Andrzej Matysiewicz ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. – Zgłosiliśmy już gotowość jego eksploatacji od 14 grudnia.

W sumie, ma być pięć przyjazdów i tyle samo odjazdów. Jak ich godziny będą się mieć do rozkładu lotów? – Samoloty przylatują o różnej porze w różne dni, a rozkład pociągów jest stały. Dlatego szynobus może być np. dwie godziny przed odlotem – wyjaśnia Tyburek. – Liczymy, że uzupełni nas komunikacja miejska.

Ale tak się nie stanie. – W chwili obecnej nie przewidujemy modyfikacji układu połączeń w celu zapewnienia połączenia z lotniskiem – informuje Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

Pełny artykuł dostępny jest tutaj.


Źródło: Dziennik Wschodni
comments powered by Disqus