Zdarzyło się dziś: "W trakcie zakrętu samolot został przeciągnięty…"

Wypadek samolotu ultralekkiego FOX-33

4 lata temu, 19 kwietnia 2009 r. doszło do wypadku samolotu ultralekkiego FOX-33 o znakach rejestracyjnych OK-EUT03, który rozbił się w wyniku przeciągnięcia chwilę po starcie z nieczynnej drogi kołowania – obecnie, częściowo drogi gminnej w Skarbimierzu k. Brzegu. Pomimo, iż statek powietrzny został całkowicie zniszczony, to pilot i pasażerka przeżyli, jednakże odnieśli poważne obrażenia ciała. Z publikacją warto się zapoznać, bowiem wypadkowi uległa konstrukcja ultralekka wyposażona w niecertyfikowaną jednostkę napędową, a za jej sterami siedział pilot z małym doświadczeniem.

W streszczeniu raportu PKBWL ze zdarzenia 221/09 czytamy:

"W dniu 19 kwietnia 2009 r. pilot-właściciel samolotu, lat 36, posiadający licencję pilota samolotów ultralekkich wydaną przez LAA ČR, przygotował samolot do lotu, z zamiarem wykonania przelotu na trasie Skarbimierz - Tworzyjanów k. Sobótki. Po kilkuminutowym oczekiwaniu wystartowali w kierunku wschodnim jako trzeci w kolejce, ponieważ przed nimi startowały jeszcze dwa inne samoloty. Na wysokości kilkudziesięciu metrów, będąc w fazie wznoszenia, pilot wykonał zakręt w prawo. W trakcie zakrętu samolot został przeciągnięty, wpadł w lewy korkociąg i zderzył się z ziemią. Pilot i pasażerka zostali ranni, a samolot został zniszczony. Po udzieleniu pierwszej pomocy ranni zostali przewiezieni do szpitala w Brzegu. Wypadek wydarzył się ok. godziny 16.46 (LMT)."

Warunku meteorologiczne w momencie wystąpienia zdarzenia:
Prognoza obszarowa na rejon 08. Opracował dyżurny synoptyk Biura Prognoz IMGW O/Wrocław.
Ważność od 2009-04-19 10:00 UTC do 2009-04-19 16:00 UTC
Sytuacja baryczna: wyż znad południowej Skandynawii.
Wiatr przyziemny: 040 - 070º, 6 -12 kt, lokalne porywy ok. 24 kt
Wiatr na wysokości:
300 m AGL: 060 - 090º, 8 – 16 kt.
600 m AGL: 060 - 090º, 12 – 20 kt.
1000 m AGL: 070 - 100º, 10 - 18 kt.
Zjawiska: NSW.
Widzialność: 10 km.
Chmury m AMSL: SCT – FEW Cu 900-1100 / 1900,
SCT – FEW Ac 3000 / 3300
Izoterma 0 st. C m AMSL: od 1500 do 1700.
Oblodzenie: brak.
Turbulencja: słaba, lokalnie umiarkowana.
Stan pogody nie miał wpływu na zaistnienie wypadku.


Samolot ultralekki Fox 33, który uległ wypadkowi w Skarbimierzu k.Brzegu (zdjęcie poprzedniego właściciela)

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych po zapoznaniu się ze zgromadzonymi w trakcie badania zdarzenia materiałami ustaliła, że przyczynami wypadku były:
 
1.Stopniowa utrata mocy niecertyfikowanego silnika podczas fazy wznoszenia po starcie lub nawet całkowite przerwanie pracy w trakcie zakrętu. Przyczyny niesprawności silnika nie ustalono;

2.Przeciągnięcie samolotu w zakręcie na małej wysokości, w fazie wznoszenia po starcie. Okolicznością sprzyjającą zaistnieniu zdarzenia był niewłaściwy wybór miejsca startu samolotu, które nie zapewniało wykonania przymusowego lądowania w przypadku awarii niecertyfikowanego silnika.


                          Przednia część kadłuba wraz zespołem napędowym

PKWBL podkreślała, iż na ograniczenie obrażeń pilota i pasażerki miały wpływ czynniki przeżycia, którymi w tym wypadku był fakt, iż nie doszło do wystąpienia pożaru oraz, że właściwie zostały zapięte pasy bezpieczeństwa. W komentarzu pod raportem, Komisja przypomniała również pilotom wykonującym loty na samolotach wyposażonych w niecertyfikowane zespoły napędowe o konieczności uwzględniania tego faktu przy planowaniu miejsca startu i trasy lotu. 

Pełny raport końcowy ze zdarzenia nr 221/09 wraz z zaleceniami Komisji dostępny jest na stronie bezpieczeństwo.dlapilota.pl

Na portalu bezpieczeństwo.dlapilota.pl codziennie publikujemy zestawienie zdarzeń z danego dnia z lat ubiegłych. Publikacje w zamierzeniach mają służyć jako narzędzie szkoleniowe i mają pomóc pilotom unikać błędów popełnianych przez innych. Zapraszamy do lektury.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus

Komentarze

Komentarz PKBWL napisany jest w taki sposób jakby silniki certyfikowane były w 100% niezawodne i przerwanie pracy nie było możliwe. Zachowywać ostrożność przy starcie trzeba zawsze.
Jest coś takiego jak briefing przed startem, prawda? W myślach można sobie ułożyć plan działania jakby silnik przerwał.

W sytuacji przerwania pracy układu napędowego należy utrzymać odpowiednią (czyt. instrukcyjną)
prędkość optymalną. Pilot powinien zareagować odepchnięciem drążka sterowego (wolantu) od siebie,
opuszczając nos samolotu pod linię horyzontu, przejść do lotu szybowego i nie dopuszczając do utraty
prędkości, lądować na wprost z dochyleniem do +/– 30° w wybranym miejscu tak, aby uniknąć czołowego
zderzenia z ewentualnymi przeszkodami. Jeżeli istnieje możliwość wyboru, to dochylenie powinno być
wykonane w kierunku pod wiatr (jeśli start nie był realizowany w łożu wiatru). W żadnym wypadku nie
należy próbować wykonywania zakrętu o 180° do lotniska, jeżeli wysokość jest mniejsza niż 100 m. Nie
należy też wykonywać zakrętu z przechyleniem większym niż 15°, jeśli to nie jest konieczne. Gwałtowne
manewrowanie sterami statku powietrznego może doprowadzić do dynamicznego korkociągu, który może
wystąpić na każdej, nawet znacznie zwiększonej prędkości postępowej.

Panowie. Trochę wyobraźni. Facetowi fali się samolot na prawy skrzydło w zakręcie, więc daje pełne wychylenie lotek w lewo nie oddając drążka, bo samolot się sam pochyla, nabiera trochę prędkości i mamy lewy korkociąg. PKBWL z niecertyfikowanym silnikiem już przegięła. Jeśli samolot nie był poświęcony, to rozumiem. Jaki certyfikacja miała wpływ na pracę silnika. Ile C 150/2 ma awarii rocznie? A samolotów z silnikami Rotaxa?

Nie masz racji!
Próbowałem to cessna 150, tj. zakręt w prawo na stromym wznoszenia, utrata prędkości w trakcie wznoszenia i cessna wali sie gwałtownie w lewy korkociag. Lewo skrzydło w zakręcie stromym prawym, większy kat natrafić tego skrzydła i wali sie pierwsze. I mamy lewy korkociag. SPRAWDZALEM WIELOKROTNIE!

Zgadzam się z przedmówcą. W zakręcie na wznoszeniu skrzydło zewnętrzne pracuje na większym kącie natarcia i samolot zwali się na zewnątrz. Ciekawe, że o tym nie mówią na kursach do PPL.
Dlaczego? Dobry przykład to poręcz zamocowana przy schodach kręconych. Dłoń położona na poręczy zewnętrznej przemieszcza się do góry łagodnie. Na wewnętrznej poręczy bardziej stromo. Czyli wewnętrzne skrzydło pracuje na mniejszym kącie.
Wznoszenie może być mylące. Łatwiej pokazać przez analogię z poręczami co się dzieje w zakręcie na zniżaniu. Skrzydło wewnętrzne opada stromo i pracuje na większym kącie natarcia. W zakręcie na zniżaniu skrzydło wewnętrzne zwali się jako pierwsze.
Ponieważ lepiej raz zobaczyć niż 100 razy przeczytać:
http://www.youtube.com/watch?v=UjIhCVh3boo

samolot wykonuje skret korkociagowy w strone skrzydla gdzie utracil sile nosna. Normalnie ciezko byloby doprowadzic do lewego korkociagu w prawym zakrecie, musialby to byc wyjatkowo nieskoordynowany zakret na malej predkosci ze slizgiem na prawe skrzydlo. Nigdy nie probowalem nic takiego.takie manewry sa na pograniczu akrobacji.. Pozdro

W prawym zakręcie na wznoszeniu samolot zwali się na lewe skrzydło w lewego kora, nawet kiedy kulka siedzi w środku.

Można. Czynniki sprzyjające: wyślizg, prawy kierunek obrotów śmigła.

Moze, bo lewe skrzydlo pierwsze stracilo sile nosna.

Moze jesli bedzie z wyslizgiem i kopnie jeszcze dodatkowo w orczyk

Po co kopać,to nie była koparka.

Kopniakami to się steruje mułem,pilocie!

Skoro znasz się na mułach to nie wypowiadaj się chłopie o lotnictwie!

Ci co nie mają pojecia o kopaniu orczyka... muszą być młodzi stażem. I nie mają o tym powiedzeniu zielonego pojęcia. To tak jakby się podważać "od śmigła" no ale wiedzą ci, co wiedzą.

ale śmieszne ho ho ho

Mam pytanie (nie jestem pilotem) czy robiąc prawy zakręt można wpaść w lewy korkociąg ?