Z życia aeroklubów: "Długa jest lista gdańskich pilotów, którzy (...) walczyli w bitwie o Anglię."

Joanna Jakubowska, Dyrektor Aeroklubu Gdańskiego

Joanna Jakubowska - Dyrektor Aeroklubu Gdańskiego lat 40, urodzona w Gdańsku, wykształcenie wyższe. Karierę zawodową rozpoczęła w Sopockim Klubie Lekkoatletycznym gdzie przez kilka lat pracowałam na stanowisku Głównej Księgowej. Przez kolejne lata prowadziłam własną działalność gospodarczą niezwiązaną z lotnictwem. Doświadczenie lotnicze – teoretyczne i w roli pasażera. Prywatnie mężatka, mama 16 –letniego Adama i 11- letniej Zuzi.

W zdominowanym przez mężczyzn lotnictwie kobieta, to wciąż rzadkość. Wbrew wszelkim stereotypom Pani Joanna równie dobrze porusza się w tematach związanych z historią Aeroklubu Gdańskiego oraz jego zarządzaniem i mimo, że jak twierdzi jest jedynym „nielotem” w swoim Aeroklubie, doskonale rozumie i czuje potrzeby pilotów i instytucji, którą zarządza.

O historii, zarządzaniu, potrzebach pilotów, Aeroklubie Gdańskim i lotniczych marzeniach „nielota” z Joanną Jakubowską rozmawia Paweł Kralewski.

Paweł Kralewski: Czy może Pani pokrótce przybliżyć naszym czytelnikom historię Aeroklubu Gdańskiego?

Joanna Jakubowska: Historia polskiego sportu lotniczego na Wybrzeżu sięga roku 1925, kiedy to przy Kole Mechaników Elektryków Studentów Polaków Politechniki Gdańskiej w Wolnym Mieście Gdańsku powstała Sekcja Lotniczo-Samochodowa, z której wyodrębniła się Sekcja Lotnicza. Napływające z kraju informacje o powoływaniu aeroklubów akademickich, o tym, że już się lata i szkoli nowych pilotów nie pozostały bez echa w środowisku gdańskich studentów.

12 lipca 1929 roku odbyło się pierwsze walne zebranie. W marcu 1931 roku udało się zarejestrować AAG (Akademicki Aeroklub Gdański) w sądzie gdańskim jako Stowarzyszenie. Wniosek do Senatu Gdańskiego o prawo do korzystania z lotniska i hangaru we Wrzeszczu został odrzucony. W obliczu takiej sytuacji konieczne było znalezienie innej lokalizacji, którą okazała się Rumia.

W sierpniu tego samego roku Aeroklub mógł się pochwalić wyszkoleniem 6 pilotów oraz wykonaniem ponad 14000 lotów (w znacznej mierze propagandowo-pasażerskich). W tym czasie powołano także do życia sekcję szybowcową, dla której tereny do prowadzenia działalności znaleziono w Gostomiu i w Orłowie. Szybki rozwój Akademickiego Aeroklubu Gdańskiego spowodował, że zaczęli garnąć się do niego amatorzy latania spoza szeregów studenckich. W tej sytuacji postanowiono utworzyć aeroklub skupiający wszystkich tych, którzy chcieli i mogli uprawiać sport lotniczy. Decyzją Walnego Zgromadzenia z 16 lutego 1933 roku zmieniono nazwę na Aeroklub Gdański. O ówczesnym zapale i entuzjazmie może świadczyć zdarzenie, którego bohaterem był pewien pilot uwielbiający do tego stopnia latać, że zdolny był nie zastosować się do zarządzenia odwołania lotów z powodu złej pogody. Zrobił z kolegami kilka „rund” nad lotniskiem samolotem Hanriot, a pociągnięty do odpowiedzialności za niesubordynację tłumaczył się, że: “po otwarciu hangaru, Hanriot taki był smutny i spragniony lotu, że nie mogli mu odmówić”.

W 1933 roku wielki sukces odniósł gdański szybownik Michał Ofierski, który lotem na czole burzy poprawił dwa rekordy Polski (wysokości i długości lotu), uzyskując jako trzeci w kraju kategorię “D”. Załogi AG biorą udział w licznych zawodach, zajmując czołowe miejsca. W ciągu 10 lat przedwojennego istnienia Aeroklub Gdański znacznie przyczynił się do wzmocnienia polskiej obecności w Wolnym Mieście. Wojna i okupacja przerwała działalność AG na blisko 6 lat, a jego członkowie walczyli i ginęli na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Długa jest lista gdańskich pilotów, którzy jak Gerard Ranoszek, Edmund Jereczek, czy Bogdan Śmidowicz walczyli w bitwie o Anglię.

 


 

We wrześniu 1945 roku na Politechnice Gdańskiej utworzono Akademickie Koło Lotnicze, a 22 marca 1946 roku reaktywowano Aeroklub. Zwołane zostało pierwsze po wojnie Walne Zgromadzenie AG, na którym wznowiono jego działalność. Pierwszy obóz szybowcowy (jeszcze pod patronatem AKL) odbył sie już w styczniu 1946 roku w Trzepowie. Uczestniczyło w nim 40 osób, a pierwszym powojennym instruktorem był Jerzy Ordęga. Powołano do życia 3 sekcje specjalnościowe: samolotowa, szybowcowa i modelarska.

W 1947 roku szkolenie samolotowe można było przenieść na lotnisko we Wrzeszczu, a od 1948 roku lotnisko to zostaje podzielone między Aeroklub i wojsko. Treningi pilotów AG mogą odbywać się w soboty i niedziele. W 1956 roku powstała sekcja spadochronowa Aeroklubu kierowana przez Ireneusza Zapaśnika. Od 1 kwietnia 1957 roku Aeroklub otrzymał zgodę na prowadzenie swoje działalności na lotnisku we Wrzeszczu, potrzebną liczbę samolotów i sprzętu lotniczego oraz nowe hangary z niezbędnym zapleczem. Już w tym samym roku sekcja spadochronowa zorganizowała Mistrzostwa Polski. Następne lata przyniosły pierwsze starty międzynarodowe, sześć pierwszych rekordów Polski oraz wiele innych świetnych wyników. W miarę upływu lat lista skoczków, którzy wpisali sie do tabeli rekordów przekroczyła 40. Od 1956 roku zaczęło się rozwijać także modelarstwo. Do sukcesów AG znacznie przyczyniła się także sekcja szybowcowa. W 1961 roku na szybowcach “Mucha” i “Foka” nasi piloci zdobyli pierwsze diamenty. Od 1973 roku pokonując poważne trudności rozpoczęto przenoszenie Aeroklubu na nowe lotnisko w Pruszczu Gdańskim. O skali trudności może świadczyć fakt, ze początkowo hangary zastępowały namioty i codziennie przed lotami trzeba było montować szybowce, a po ich zakończeniu demontować. Każdej wiosny nakładano, a jesienią zdejmowano hangarowe pokrycia. Paliwo i spadochrony każdorazowo dowożono z bazy we Wrzeszczu. W 1975 r. powstał magazyn paliw, a 1976 r. nowy hangar. W 1979 roku Aeroklub liczył już 210 członków w pięciu sekcjach: szybowcowej, samolotowej, spadochronowej, modelarskiej i lotniowej oraz dysponował 5 samolotami, 19 szybowcami i 1 motoszybowcem.

Lata 80-te należały do jednych z najtrudniejszych dla działalności Aeroklubu w całej jego historii. Poważnym problemem są braki sprzętowo-materialne, które działały hamująco jego działalność. W drugiej połowie lat 80-tych Aeroklub zaczął wykonywać odpłatne usługi lotnicze (przewozy pasażerskie, loty na rzecz ornitologów). W rok jubileuszowy (60-lecia) AG wchodzi z dalszym pogorszeniem się sytuacji finansowej i kadrowej. Mimo niesprzyjających okoliczności nieprzerwanie działały sekcje: samolotowa (9 samolotów, 1 motoszybowiec – 38 członków), szybowcowa (18 szybowców – 76 członków), spadochronowa (56 członków), lotniowa (11 lotni z napędem, 6 lotni bez napędu i 3 ULM-ami), balonowa (1 balon na ogrzane powietrze “HEVELIUS”) i modelarska (skupiająca 14 klubów modelarskich – zrzesza ponad 400 modelarzy).

PK: Ilu członków zrzeszonych jest na chwilę obecną w poszczególnych sekcjach?

JJ: Obecnie Aeroklub Gdański zrzesza blisko 100 członków zwyczajnych i honorowych. Sekcja samolotowa 39 członków, sekcja szybowcowa 21 członków, sekcja spadochronowa 20 członków, sekcja motolotniowa 6 członków, sekcja modelarska 6 członków, sekcja balonowa 2 członków).

PK: Ilu pilotów/skoczków dotychczas wyszkolił Państwa aeroklub?

JJ:  Piloci szybowcowi (dane od 1932 roku) 1350 osób wyszkolonych. Piloci samolotowi (dane od 1958 roku) 205 wyszkolonych. Skoczkowie spadochronowi (dane od 1958 roku) 1356 wyszkolonych.


Koniec cześci pierwszej
Druga część wywiadu


W drugiej części przybliżymy najważniejsze osiągnięcia zawodników aeroklubu, przeczytacie o organizowanych imprezach cyklicznych, a także dowiecie się dlaczego warto odwiedzić lotnisko aeroklubu.


Czytaj także pozostałe artykuły w serii "Z życia aeroklubów"

Aeroklub Ziemi Pilskiej „Nasza organizacja jest nastawiona na typową działalność statutową…”

 „…gdyby nie było Aeroklubu Warszawskiego, nie byłoby dużej części historii lotnictwa polskiego"

Aeroklub Krakowski to nie kilka osób, które zarządzają wszystkim...

Aeroklub Pomorski: "Nasze lotnisko jest przyjazne pilotom…"

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus