(Wz)LOT i przyziemienie. Historia lotów pasażerskich w Słupsku

Samolot LOT na lotnisku w Słupsku, fot. gp24.pl

Zaledwie rok po utworzeniu województwa słupskiego jego stolica znalazła się na mapie lotniczych linii pasażerskich. To bardzo nobilitowało sam Słupsk, jak i władze nowo utworzonego w województwa, o czym zresztą pisaliśmy na tych łamach 6 bm. Ale mało kto już pamięta i wspomina, że podjęte przed 40 laty starania o lotnicze połączenia z Warszawą i innymi miastami wymagało odtajnienia wojskowego lotniska w podmiejskim Redzikowie (wtedy Rędzikowie), które użyczyło swego terenu oraz pasa startowego dla lotnictwa cywilnego.

Zdumiewające, że to lotnisko z metrykami poniemiecką oraz poradziecką było objęte tajemnicą wojskową. Wszyscy o nim wiedzieli, mówili, huk odrzutowców nad miastem słyszeli, ale oficjalnie wojska nie mogło być ani w prasie, ani w radiu i telewizji. Cenzura już tego dobrze pilnowała.

Tak samo utrzymywano w tajemnicy obecność innych rodzajów wojsk, stacjonujących w Słupsku i okolicach. Wyjątek stanowiła marynarka wojenna, a ściślej Centrum Szkolenia Specjalistów Marynarki Wojennej im. Franciszka Zubrzyckiego w Ustce, o którym się pisywało z okazji przysięgi, a napomykało, gdy odbywały się manewry na lądzie, morzu i w powietrzu.

Czytaj całość artykułu na stronie www.gp24.pl

Źródło: gp24.pl
comments powered by Disqus