Rocznica wzniesienia się w powietrze pierwszego eksperymentalnego polskiego śmigłowca

Śmigłowiec BŻ-1 GIL (fot. muzeumlotnictwa.pl)

70 lat temu pierwszy eksperymentalny śmigłowiec polskiej konstrukcji – BŻ-1 GIL – wzniósł się w powietrze. Śmigłowiec powstał w zakładach doświadczalnych Głównego Instytutu Lotnictwa w Warszawie z inicjatywy inż. Zbigniewa Brzoski.

Prace rozpoczęto w 1948 roku. Głównym konstruktorem był Bronisław Żurakowski (brat Janusza Żurakowskiego), który zaprojektował wirnik nośny i układ sterowania. Strukturę kadłuba, belki ogonowej, śmigło ogonowe i podwozie zaprojektował inż. Tadeusz Chyliński, a napęd i przekładnię główną inż. Zbigniew Brzoska. W projekcie zużytkowano trochę poniemieckich części pozostałych po wojnie, m.in. silnik Hirth i koła wózka startowego szybowca Kranich. Śmigłowiec nie miał początkowo oficjalnej nazwy, jedynie znaki rejestracyjne SP-GIL (pochodzące od skrótu nazwy Instytutu). Z powodu znaków otrzymał on później nazwę Gil, a także oznaczenie BŻ-1, od inicjałów konstruktora.

Śmigłowiec ukończono w 1949 roku. Pierwszy udany lot odbył się 4 kwietnia 1950 r. W czasie pierwszych lotów śmigłowiec ten pilotował sam konstruktor, Bronisław Żurakowski. Na uwagę zasługuje fakt, że były to pierwsze w jego życiu loty na śmigłowcu i to od razu jako pilota. Badania utrudniały liczne awarie różnych elementów mechanicznych napędu. Również poważnym problemem były drgania, będące przyczyną wielu niepowodzeń konstrukcji śmigłowców na świecie. W 1951 roku, w czasie wykonywania kolejnych napraw, udało się znacznie obniżyć drgania dzięki zastosowaniu na wirniku specjalnego rezonansowego tłumika drgań. Pomysłodawcą tego układu był dr inż. Zbigniewa Brzoska, a zrealizował go inż. Bronisław Żurakowski.


(fot. muzeumlotnictwa.pl)

Po awarii w listopadzie 1953 roku próby przerwano, śmigłowiec wyremontowano, ale do lotu nie dopuszczono. Przywrócono go do latania jesienią 1956 roku. W  tym celu wykonano kilka zmian i wzmocnień w konstrukcji. W lutym 1957 roku, po kolejnym uszkodzeniu loty przerwano i śmigłowiec został skasowany.

Z perspektywy czasu jego konstrukcja wydaje się bardzo prymitywna, ale należy pamiętać, że był to przecież tylko obiekt doświadczalny. Jego przeznaczeniem było zbieranie doświadczeń w mało znanej po II wojnie dziedzinie, jaką były śmigłowce. Powstał przy niskim nakładzie kosztów, w zniszczonym wojną kraju, gdzie trudno było znaleźć pieniądze na takie doświadczenia. I tak, jak na taką nowatorską koncepcję, spisał się wspaniale. Można tylko żałować, że nie otworzył wtedy Polsce drogi do własnych konstrukcji śmigłowców. Rozpoczęliśmy ich produkcję, ale na radzieckiej licencji. Szkoda, bo początek był obiecujący. Startowaliśmy do tego tematu praktycznie równocześnie z najsławniejszymi konstruktorami i wytwórniami na świecie, tam też rozpoczynano od podobnych doświadczeń, przerywanych ciągłymi awariami i wypadkami. Śmigłowiec nigdy nie doczekał się oficjalnej nazwy, posiadał tylko rejestrację SP-GIL. W niektórych publikacjach jest używana nazwa BŻ-1 „GIL”, ale jest to tylko swego rodzaju literackie ułatwienie oznaczenia typu.


(fot. muzeumlotnictwa.pl)

Pod koniec października 1960 r. śmigłowiec został skreślony z rejestru statków powietrznych i przekazany najpierw do Muzeum Techniki w Warszawie, a następnie do Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Wskutek złych warunków składowania śmigłowiec został poważnie uszkodzony, ponadto brakowało wielu elementów. W roku 1987 z inicjatywy koła SIMP przy Instytucie Lotnictwa, powstała idea odrestaurowania śmigłowca. Została ona zrealizowana przez Zakład Doświadczalny Instytutu Lotnictwa. 29 kwietnia 1989 r. nastąpiło przekazanie śmigłowca do Muzeum w Krakowie.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus