Pasażerowie obwiniają Ryanaira po tym, jak wylądowali w Grecji zamiast w Hiszpanii

B738 Ryanair na lotnisku Stansted, fot. Stansted Airport

Para, której jakimś cudem udało się polecieć do niewłaściwego kraju, obwinia Ryanaira o doprowadzenie do tej sytuacji. Linie jednak odmówiły przeprosin. Humaira i Farooq Shaikh mieli lecieć do Hiszpanii i że są 2300 km dalej zdali sobie sprawę dopiero, gdy powiedział im to taksówkarz na lotnisku.

Wycieczka pary szybko przerodziła się w koszmar, a kiedy oboje wrócili na lotnisko, personel Ryanaira „wyśmiał ich”. Tanie linie lotnicze odmówiły przeprosin lub zaoferowania parze odszkodowania, zamiast tego obwiniając ich za cały incydent. Ale pasażerowie twierdzą, że to wina Ryanaira, że mogli wejść na pokład niewłaściwego samolotu.

4 października, Humaira i Farooq przybyli na lotnisko Stansted, aby udać się w podróż do Hiszpanii. Przed lotem przeszli wszystkie standardowe kontrole, w tym okazanie kart pokładowych w gate. Byli zaskoczeni, że mogli dostać się na lot na Zakynthos, kiedy ich boardingi wystawione były na lot do Sewilli. Twierdzą, że personel pokładowy nie ogłosił miejsca docelowego samolotu z powodu późnego odlotu z Wielkiej Brytanii, więc zdali sobie sprawę z błędu dopiero po opuszczeniu lotniska w Grecji.

Humaira powiedział, że przewoźnik zaoferował, że zapłaci za jedną noc w hotelu i podróż powrotną do Wielkiej Brytanii, jednak następny lot był dopiero za cztery dni. Jedyną inną opcją tej pary było kupienie powrotu do Wielkiej Brytanii z przesiadką i nocowaniem, co podwoiło czas podróży. Humaira i Farooq twierdzą, że sami musieli zapłacić za resztę swojego pobytu i mieli problemy ze względu na stres związany z sytuacją.

Ich syn Suleman powiedział, że incydent kosztował go około 1100 funtów, ponieważ stracił opłacone rezerwacje za hotel w Hiszpanii, a także za wycieczki piesze i autobusowe. Ryanair odmówił przeprosin za incydent ani zaoferowania rodzinie jakiegokolwiek odszkodowania. E-mail od przewoźnika pokazany mediom brzmiał: „Wszystkie stanowiska zrzutu bagażu Ryanair w strefie odlotów są wyraźnie oznaczone. Ekrany nad nimi wyświetlają numer lotu i miejsce docelowe. Karta pokładowa każdego klienta wyraźnie określa numer lotu i miejsce docelowe. Klienci powinni również sprawdzić na tablicach informacyjnych lotniska numer gate dla danego rejsu. Obowiązkiem każdego pasażera jest upewnienie się, że postępuje zgodnie z odpowiednimi procedurami i zapoznaje się z dostępnymi mu informacjami”.

Rzecznik Ryanair powiedział: „Obowiązkiem każdego klienta jest upewnienie się, że wsiada do właściwego samolotu. Kiedy ci pasażerowie przeszli przez kontrolę bezpieczeństwa przed wejściem na pokład, nie było żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa. Współpracujemy z naszymi agentami obsługi w Londynie Stansted, aby upewnić się, że ten błąd już nie powtórzy".

Źródło: metro.co.uk
comments powered by Disqus