GNSS w Polsce: Procedury, ograniczenia, frazeologia i mapy

GPS - Polska

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej udostępniła materiał szkoleniowy dotyczący procedur nawigacyjnych z wykorzystaniem technik satelitarnych. Polecamy lekturę tej prezentacji.

Dla przypomnienia: AIRAC 135 (obowiązujący od 4 kwietnia 2013) wprowadził wyczekiwane procedury GNSS dla lotnisk kontrolowanych w Polsce wraz z opisem. Jako, że temat wydał nam się istotny, publikujemy artykuły na temat wykorzystania nawigacji satelitarnej w lotnictwie.

Czytaj również:
GNSS w Polsce: Rozmowa z PAŻP o opublikowanych właśnie procedurach GNSS
GNSS w Polsce: Procedury z wykorzystaniem sensora GPS będą dostępne dla każdego, kto...

 

Materiał opublikowano za zgodą Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus

Komentarze

Po co komu procedury GNSS, skoro ULC je zawiesza bo nie znalazł podstaw prawnych do ich zatwierdzenia?
PAŻP do ukarania za publikację GNSS!!!

W Olsztynie w tym roku rusza projekt wdrażania podejścia według GNSS. Ma trwać chyba 3 lata.

Lotnisko które ma ograniczony pas i ktoremu grozi zamkniecie przez niezaradność wladz aeroklubu i ich działalność, dostało GNSS. Masakra po prostu. Zamiast GNSS zrobić nam w KRK zrobić.

Chyba kogoś porąbało, żeby wysokości podawać w metrach a nie w stopach. Czy my zawsze musimy być oryginalni? Mile jakoś przeszły......

Ja też wole w metrach i km ! i kierownice po lewej stronie.

A ja wolę metry i kilometry

Faktycznie, dziwne, dziwne, bo, jeżeli pod jakąś prezentacją nie było nazwiska Krzysztofa B., to ZAWSZE się podszrajbował Grzegorz H. Święta blisko, to pewnie autor / autorzy odlecieli do ciepłych klimatów...

Dobrą praktyką jest podawanie autora i kontaktu do rzecznika - zwłąszcza w przypadku materiałów rozpowszechnianych w mediach. PAŻP te zasady dotychczas stosowała.

A ten materiał ma autora?
Czy w PAŻP pracuja same anonimy?!
Przeciez nie ma się czego wstydzić.

Nad GNSS pracowało wiele osób nie tylko w PAŻP, jest też Mielec, chyba coś się dzieje w Olsztynie. Dobrze że w końcu wyniki tych prac znalazły uznanie ULC i zostały pozytywnie ocenione. W końcu to Państwo wdraża tego typu rozwiązania w swojej przestrzeni powietrznej a jest to trudny temat co widać najlepiej po rożnych przyjętych w poszczególnych częściach świata a nawet w krajach Europy rozwiązaniach. Dobrze że sensor w końcu został dopuszczony do wykorzystania i że są procedury. Oby było ich więcej i na mniejszych lotniskach – taki chyba był plan ogłaszany kilka lat temu. Ciekaw jestem ile w Polsce jest samolotów wyposażonych w odpowiednie odbiorniki i posiadających dopuszczenie ULC / EASA.

Łachę nam robią że dopuszczają coś po Mozambiku. Wykrywacze rzeczy odkrytych.