Aeroklub Podkarpacki: „Planujemy wprowadzić zmiany w całej organizacji…”

Lotnisko Aeroklubu Podkarpackiego

O planach rozwoju Aeroklubu Podkarpackiego, infrastrukturze i atutach miejscowego lotniska oraz organizowanych tam imprezach lotniczych, z Dyrektor Aeroklubu Hanną Klecz rozmawia Marcin Ziółek.

Hanna Klecz: W sierpniu w drodze konkursu wyłoniona na stanowisko Dyrektora Aeroklubu Podkarpackiego - Szkoły Lotniczej. Wcześniej przez 28 lat pracowała w służbach operacyjnych PLL LOT S.A., jako przedstawiciel na lotniskach GDN, RZE, CPH, KRK, POZ i WAW. Były członek Rady Nadzorczej w gdańskiej spółce handlingowej - LOT-ULG. Wykonywała prace zlecone na rzecz Portu Lotniczego w Gdyni Kosakowie oraz na rzecz Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Ostatnie dwa lata przepracowała jako ekspert w Departamencie Operacyjno-Lotniczym ULC. Absolwentka Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni oraz podyplomowo Uniwersytetu Gdańskiego. Posiada licencję PPL(A), uprawnienia na loty nocne, holowanie szybowców i wielosilniki, jak również przeszkolenie z zakresu lotów IFR, do licencji zawodowej oraz na instruktora samolotów ultralekkich.

Marcin Ziółek: W ostatnim czasie objęła Pani stanowisko dyrektora w Aeroklubie Podkarpackim w Krośnie. Zmiany na stanowiskach kierowniczych zwykle są związane ze zmianami strategii funkcjonowania podległych placówek. Jakie są Pani plany w tym zakresie?

Hanna Klecz:
W najbliższej przyszłości musimy rozszerzyć dotychczasowy certyfikat ATO o motoszybowce oraz symulator lotów. Jeśli uda się zatwierdzić skrócony program szkolenia na samoloty ultralekkie, dla osób, które ukończyły szkolenie na motoszybowcach będzie to najtańsza możliwość uzyskania świadectwa kwalifikacji. Dzięki możliwości włączenia symulatora lotów do programów szkolenia mamy szanse obniżyć znacznie koszty szkoleń. Plany zimowe to uzyskanie certyfikatu AOC. Dzięki temu, oprócz szkoleń moglibyśmy zarabiać na lotach pasażerskich.

Planujemy także wprowadzić zmiany w całej organizacji, m.in. zmienić zasady wynagradzania oraz  strukturę organizacyjną, usprawnić administrację. Planujemy wprowadzić elektroniczne planowanie lotów, wykorzystanie sprzętu,  ewidencję oraz elektroniczne rozliczanie lotów.


MZ: Lotnisko w Krośnie otoczone jest wieloma firmami lotniczymi, które upominają„ się„ o poprawę„ infrastruktury obiektu. Pojawiają się już zapewnienia, że w niedługim czasie powstanie pas betonowy - co jeszcze zmieni się„ na lotnisku w Krośnie?

HK:
Właścicielem lotniska jest miasto. Została już wyremontowana wieża. Planowany jest budowa pasa betonowego, stacji paliw oraz oświetlenia.

MZ: W Krośnie odbyło się również kilka imprez lotniczych, a planowane są kolejne – proszę o nich opowiedzieć...

HK:
Niedawno odbyły się Mistrzostwa Polski w lataniu precyzyjnym, obchody 100-lecia lotnictwa na podkarpaciu oraz 70-lecia Aeroklubu Podkarpackiego. Aeroklub Polski planuje włączyć nas w kalendarz imprez na przyszły rok. W 2017 r. ma odbyć się XX (jubileuszowy) Aerosabat czyli zlot polskich pilotek. W sierpniu Aeroklub Podkarpacki gościł podniebnych mistrzów nawigacji. W dniach 10 -11 sierpnia odbył się trening, a pomiędzy 12 a 15 sierpnia 58 Samolotowe Nawigacyjne Mistrzostwa Polski Seniorów oraz 44 Samolotowe Nawigacyjne Mistrzostwa Polski Juniorów. Było to wydarzenie, którego Krosno nie widziało od wielu lat. Aeroklub Polski wyraził chęć umieszczenia naszego Aeroklubu w kalendarzu imprez sportowych na rok 2016. 29 sierpnia Aeroklub Podkarpacki obchodził 100 lat lotnictwa na podkarpaciu i 70 lecie swojej działalności.

MZ: Aeroklub współpracuje również z placówkami edukacyjnymi…

HK:
Aktualnie w ramach projektu unijnego Aeroklub współpracuje z Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych "Mechanik" w Krośnie. Aeroklub wygrał przetarg na użytkowanie sprzętu szkolnego tzn. symulatorów lotu oraz sprzętu lotniczego takiego jak wyciągarki, przyczepy do szybowców oraz szybowce i motoszybowce. Dwa razy do roku będą organizowane Dni Otwarte Aeroklubu i Szkoły. Dzieci, młodzież jak również dorośli z całej Polski będą mogła próbować podniebnych ewolucji na symulatorach. Ponadto Aeroklub współpracuje z Zespołem Szkół Mechanicznych w Rzeszowie w zakresie szkoleń, praktyk oraz egzaminowania mechaników.


MZ: Co jest największym atutem Aeroklubu Podkarpackiego?

HK:
Jest to małe aeroklubowe lotnisko z czterema kierunkami startów i lądowań (dwa pasy trawiaste). Panuje miła, rodzinna atmosfer. Położone w niewielkiej odległości od starego lotniska w Iwoniczu. Wykonywane są tam loty strefowe. Położone jest w niewielkiej odległości od kontrolowanego lotniska w Rzeszowie, gdzie odbywają się loty szkolne. Specyficzne położenie pozwala na wykonywanie tzw. lotów szybowcowych na fali.

MZ: Jaki procentowo jest udział w Aeroklubie komercyjnej działalności szkoleniowej, a jaki działalności sportowej?

HK:
Większość to loty szkoleniowe, przede wszystkim na szybowcach. Zgodnie z posiadanym certyfikatem AWC wykonujemy również usługi lotnicze, takie jak,  zrzut szczepionki na lisy, loty foto, reklamowe, z banerami itp. Jeden z naszych członków startował w mistrzostwach Polski w Akrobacji Szybowcowej.

MZ: Czy lokalizacja lotniska aeroklubowego jest dla pilotów wadą czy zaletą? Jakie są ich komentarze na ten temat - na jakie atrakcje w okolicy może liczyć pilot, który zdecydowałby się przylecieć„ swoim samolotem na jednodniową„ wycieczkę?

HK:
Lotnisko jest praktycznie w mieście, a to zapewne zaleta. Wadą natomiast jest położenie Krosna tak daleko na południowo-wschodnim krańcu Polski. Pilot lądujący w Krośnie może liczyć na nocleg i wyżywienie na lotnisku. Może również zahangarować sprzęt. Można zwiedzić przepiękną starówkę oraz Centrum Dziedzictwa Szkła. Można zaplanować wypoczynek nad Soliną.

MZ: Aeroklub Podkarpacki mógłby działać prężniej gdyby…?

HK:
Już czas na zmiany. Musimy myśleć o zmianie sprzętu. Byłoby dobrze pomyśleć o większym samolocie, na którym można by jednocześnie przewozić  pasażerów, wywozić spadochroniarzy oraz wykonywać inne usługi lotnicze.

MZ: A jakie jest lotnicze marzenie Dyrektor Aeroklubu?

HK:
Służbowo - stworzyć najlepszą szkołę lotniczą w Polsce, prywatnie - stać się właścicielem samolotu. Chciałabym też aby na lotnisku w Krośnie powstało Muzeum Lotnictwa. Posiadamy już kilka eksponatów. Najcenniejszy to, jeszcze latający CSS – 13.

MZ: I na koniec proszę jeszcze powiedzieć, od czego zaczęła się Pani przygoda z lotnictwem?

HK:
Tak naprawdę posiadam większe doświadczenie jako manager niż pilot. Miłość do lotnictwa „wyssałam z mlekiem taty”. Tata latał na śmigłowcach, zginął w katastrofie śmigłowca Mi-8 na Bałtyku. Przygodę z lotnictwem rozpoczęłam w Aeroklubie Gdańskim jako spadochroniarka i szybowniczka. Praca zawodowa oraz fakt, że byłam jedynym żywicielem rodziny nie pozwoliły mi rozwijać mojej pasji. Do uzyskania licencji samolotowej namówiła mnie córka, jak nieco podrosła. A później jedno szkolenie za drugim. Teraz tylko spłacam kredyt, który zaciągnęłam na latanie.

MZ: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

HK:
Dziękuję.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus