Człowiek, którego wysiłki przyczyniły się do uratowania Tu-154M

Tu-154M linii Alrosa

7 września 2010 r., na lotnisku Izhma, w Rosji, lądował awaryjnie Tu-154M linii lotniczych Alrosa.  Maszyna zatrzymała się 180 metrów poza progiem mierzącego 1300 m pasa startowego, ale wszystkie z 80 osób, które przebywały na pokładzie przeżyło wypadek. Wcześniej odrzutowiec doznał awarii systemu elektrycznego, która zakłóciła działanie elektroniki pokładowej, sprzętu nawigacyjnego, pomp paliwa oraz pozbawiła załogę częściowej kontroli nad maszyną.

Jak informuje portal AvWeb, piloci i załoga pokładowa samolotu Tu-154M zostały uhonorowane przez prezydenta Rosji, a na podstawie ich historii ma powstać film. Dodatkowo zostało docenione zaangażowanie innego człowieka, Sergey’a Sotnikov’a, które uczyniło go bohaterem narodowym.

Lotnisko Izhma zostało zamknięte dla ruchu na początku 2000 r. Sergey Sotnikov, pracował tam od 1978 r. i przez wszystkie lata służby przeszedł ścieżkę kariery, aż do najwyższych stanowisk w jednostce. Po zlikwidowaniu bazy, nadal dbał o opuszczony pas startowy - bez zgody czy zapłaty – po prostu z poczucia odpowiedzialności. W świetle wydarzeń z 7 września, wysiłki Sotnikov’a przyniosły mu szacunek i podziw rodaków.

Rosyjscy bloggerzy zjednoczyli się i przeprowadzili kampanię na rzecz przyznania Sotnikov’owi „nagrody ludu”, która doceniałaby to, co nazywa się heroizm codziennego dnia pracy. Z braku urzędu, który przyznałby mu formalne uznanie czy rządowego medalu, bohaterowi zostały wręczone, wcześniej zebrane pieniądze. Miejscowe media poinformowały, że Sotnikov w swojej skromności początkowo odrzucił nagrodę pieniężną, ale gdy się dowiedział, że osoby, które złożyły się na ten cel byłyby urażone nieprzyjęciem nagrody, ustąpił. Według RT, Rosjanin planuje przeznaczyć uzyskane środki finansowe na renowację wciąż aktywnych na lotnisku stanowisk dla śmigłowców.


 

Źródło: AVweb
comments powered by Disqus

Komentarze

I po co te apostrofy? Czy ktoś wie, do czego w języku polskim służy apostrof?

No, cóż szkoda, że ten Rosjanin był nieobecny w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. A ,,swoją drogą'', co na to gwiazdor Edmund Klich ......

Czy nie prościej Iżma, Sotnikowa, Siergieja?

A u nas pasy się przerabia na kruszec do budowy dróg. Smutne