A380 generuje przychody dla portów lotniczych

A380 w barwach Singapore Airlines (fot. kadr z filmu na youtube.com)

Większe samoloty, m.in. A380, pomagają najbardziej ruchliwym portom lotniczym na świecie, takim jak Hong Kong i Heathrow, zwiększyć przychody, zwolnić miejsca przy bramkach, ograniczyć opłaty lotniskowe i zmniejszyć cenę biletów.

A380 po raz pierwszy poleciał do Hongkongu dokładnie dziesięć lat temu.

Od tego czasu, po części dzięki temu samolotowi, Hongkong stał się największym portem lotniczym w Azji, obsługującym niemal 70 milionów pasażerów rocznie. A380 lata do 50 portów lotniczych na całym świecie, a do lata liczba ta jeszcze się zwiększy. Dwaj dyrektorzy generalni najbardziej ruchliwych międzynarodowych portów lotniczych wyjaśniają zalety większych samolotów, takich jak A380.

Jest to opowieść o dwóch miastach z dwoma portami lotniczymi światowej klasy i o tym, jak A380 pomaga im zachować konkurencyjność.

Hong Kong International Airport to najbardziej ruchliwy port lotniczy w Azji. Samoloty lądują tu lub startują co minutę. Jednak lotnisko powstało na terenach odzyskanych z morza, więc jego rozbudowa nie jest prosta.

Lokalne władze uznały, że sposobem na rozwój będzie zachęcenie linii lotniczych do przewożenia większej liczby pasażerów większymi samolotami, takimi jak A380.

Fred Lam,Dyrektor generalny, Hong Kong International Airport: "Nasze dwie drogi startowe obecnie pozwalają nam obsłużyć około 1100 samolotów dziennie. Zbliżamy się już do tego limitu, więc rozpoczęliśmy budowę nowej drogi startowej. Zajmie to jednak przynajmniej 8 lat, więc tymczasem robimy, co możemy, żeby zachęcić linie lotnicze do korzystania z większych samolotów, które pozwolą obsłużyć większą liczbę pasażerów".

 Już teraz 8 linii lotniczych przewozi pasażerów do Hongkongu na pokładzie A380, a rok temu przekroczona została granica 5000 lotów. W zeszłym roku port lotniczy obsłużył niemal 70 milionów pasażerów i liczy na to, że ta liczba wzrośnie. Fred Lam mówi, że wielu pasażerów, zwłaszcza chińskich, wybiera jego port lotniczy właśnie ze względu na opcję A380. Ma zatem przekonujący argument za tym, aby linie lotnicze zaczęły stopniowo przechodzić na większe samoloty –  pomoże to im i ich pasażerom zaoszczędzić pieniądze.

Fred Lam, Dyrektor generalny, Hong Kong International Airport: "Jednym ze sposobów na podtrzymanie wzrostu liczby pasażerów jest wykorzystanie mechanizmu opłat lotniskowych w taki sposób, aby zachęcić linie lotnicze do przejścia na większe samoloty. Dzięki temu, dysponując podobną liczbą slotów, w przyszłości będą mogły przewozić więcej pasażerów do naszego portu lotniczego, ponosząc mniejsze koszty na pasażera. Uważamy, że nowy mechanizm naliczania opłat okaże się znacznie tańszy dla linii lotniczych, a jeśli będą używać większych samolotów, oczywiście korzystanie z naszego portu lotniczego będzie tańsze dla pasażerów".

Po drugiej stronie świata znajduje się port lotniczy Heathrow, również największy na swoim kontynencie, gdzie start lub lądowanie odbywa się co 45 sekund na dwóch drogach startowych. I w tym przypadku rozwiązaniem są większe samoloty.

John Holland-Kaye, Dyrektor generalny, Heathrow Airport: "Cóż, Heathrow jest jednym z największych i najbardziej obciążonych portów lotniczych świata. A kiedy zbliżasz się do limitu, potrzebujesz największych samolotów, żeby obsługiwać więcej pasażerów, i tu na scenę wkracza A380. Jako największy samolot na świecie, pomaga nam odprawiać więcej pasażerów na najbardziej ruchliwych trasach z Heathrow, a ponadto zwalnia sloty na nowe połączenia do Ameryki Północnej, Ameryki Południowej i Azji, których w przeciwnym razie nie moglibyśmy obsłużyć".

Jedną z największych zalet portu lotniczego Heathrow jest bliskość największego europejskiego miasta – Londynu. Stwarza to jednak pewne problemy, takie jak poziom hałasu wzdłuż tras przelotu. A A380 zapewnia rozwiązania.

"W ciągu ostatnich 30 lat liczba osób, którym dokucza hałas w okolicach Heathrow, spadła o połowę. Zawdzięczamy to nowym technologiom, takim jak stosowane w A380, dzięki którym możemy rozbudowywać lotnisko, a mimo to ograniczać poziom hałasu. Dlatego stwarzamy zachęty dla przewoźników, żeby latali na Heathrow swoimi najcichszymi i najczystszymi samolotami, takimi jak A380."

Zarządcy portów lotniczych Heathrow i Hong Kong zgodnie podkreślają, że większa liczba pasażerów przynosi również korzyści lotniskowym sklepom i restauracjom. Obu portom lotniczym zależy na przyciągnięciu ruchu A380 do tego stopnia, że obniżyły opłaty za lądowanie tych samolotów – co przekłada się na niższe ceny biletów dla pasażerów.

John Holland-Kaye, Dyrektor generalny, Heathrow Airport: "Przebudowaliśmy Heathrow w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Zainwestowaliśmy 11 miliardów funtów, aby stworzyć port lotniczy światowej klasy, ale inwestycja ta oczywiście musi się spłacić, a im więcej pasażerów obsługujemy, tym tańsze są nasze usługi. To samonapędzający się mechanizm – możemy obniżyć opłaty za lądowanie, ponieważ przyjmujemy więcej pasażerów, a A380 odgrywa w tym kluczową rolę, przywożąc lub zabierając więcej pasażerów przy każdym starcie i lądowaniu. W ten sposób nie tylko stajemy się jednym z największych portów lotniczych świata, ale również możemy zaoferować pasażerom przystępniejsze ceny".

Ruch lotniczy ma się podwoić w ciągu następnych 15 lat, po części ze względu na rosnące szeregi zamożnej klasy średniej, zwłaszcza w Nigerii, Chinach i Indiach. Porty lotnicze już teraz są mocno obciążone, ale mogą wykorzystać potencjał tego nowego, rosnącego rynku.

Kiran Rao,Airbus, wiceprezes ds. marketingu i strategii:  "Klasa średnia w Indiach liczy 300 milionów osób, a za kilka lat wzrośnie do 400 milionów osób. W roku 2025 Indie będą najludniejszym krajem świata. Jedynym sposobem na przewiezienie tych wszystkich pasażerów będą większe samoloty, które muszą zapewnić efektywność ekonomiczną i komfort, a rozwiązaniem jest właśnie A380".

Każdego dnia co trzy minuty A380 startuje z jednego z 50 portów lotniczych na całym świecie, a ich liczba wzrośnie, ponieważ ma to ekonomiczny sens.

Źródło: Airbus
comments powered by Disqus