A380 jako prywatny odrzutowiec: czy to mrzonka?

A380 w wersji prywatnej, fot. AeroTime

Wiele samolotów komercyjnych przerobionych na wersje prywatne i VIP jest użytkowanych na całym świecie. Są one często własnością rządów, firm, a nawet osób prywatnych. Airbus i Boeing mają własne programy odrzutowców biznesowych, ten pierwszy Airbus Corporate Jets (ACJ), a drugi Boeing Business Jets (BBJ).

Obaj producenci oferują szeroką gamę samolotów VIP — od najmniejszego ACJ318 Elite po takie giganty jak BBJ787 Dreamliner czy ACJ350. Gdyby Airbus zrekonfigurował A380, byłby to największy prywatny samolot w eksploatacji. Ale projekt ACJ380 (Airbus Corporate Jets 380) nigdy nie ujrzał światła dziennego. Dlaczego zatem nigdy nie trafił na rynek odrzutowców biznesowych?

Swego czasu pojawiło się zainteresowanie jego wersją biznesową. Podczas pokazów lotniczych w Dubaju w 2007 r. książę Arabii Saudyjskiej Alwaleed bin Talal Abdulaziz Alsaud złożył zamówienie na prywatny odrzutowiec A380, nazywany ACJ380 lub Latającym Pałacem. „Zamówienie księcia Alwaleeda oznacza, że sukces sprzedaży Airbusa na rynku odrzutowców korporacyjnych rozciąga się teraz od najmniejszego samolotu, A318 Elite, aż po największy, A380 Flying Palace”, powiedział wtedy dyrektor operacyjny Airbusa, Johny Leahy.

Jednak ACJ380 nigdy nie trafił w ręce księcia Alwaleeda bin Talala, ponieważ saudyjska rodzina królewska sprzedała go z powodów nieznanych opinii publicznej. Nigdy też nie ujawniono informacji o tym, kto kupił samolot. Rzecznik Airbus Corporate Jets powiedział AIN w 2015 roku: „Samolot był pierwotnie A380 wykorzystywanym do testów w locie. Kilka lat po zamówieniu z 2007 r. Alwaleed odsprzedał samolot. Czas mijał, a samolot dalej znajdował się w Tuluzie, bez wyposażenia kabiny i wciąż nie dostarczony."

Od 2007 r. nie ma zamówień na wersję biznesową Super Jumbo. Co zatem powstrzymało potencjalnych klientów przed nabyciem tego odrzutowca w wersji VIP? Według koncernu, A380 może wykonywać regularne operacje na 140 lotniskach na całym świecie. Super Jumbo ma 80 m szerokości i 73 m długości, więc potrzebuje szerszych i dłuższych pasów startowych, co powoduje, że wiele lotnisk nie jest przystosowanych do obsługi tego typu konstrukcji.


Dlatego, podczas gdy przestronna kabina ACJ380 o powierzchni 5930 stóp kwadratowych zapewnia ogromne możliwości konfiguracyjne w zakresie aranżacji wnętrz, sama wielkość piętrowego samolotu ogranicza jego możliwości operacyjne. „W końcu dla wielu bogatych właścicieli prywatnych odrzutowców najważniejsze jest to, żeby dotrzeć tam, gdzie chcą i kiedy chcą. Mogą mieć gdzieś małą wyspę i jest mało prawdopodobne, aby A380 mógł tam wylądować ze względu na jego rozmiar” – wyjaśnił w oświadczeniu Wieland Timm, który zajmuje się sprzedażą VIP w Lufthansa Technik. Timm ujawnił również, że Lufthansa Technik miała klienta, który chciał w pełni przekształcić swojego A380 w prywatny odrzutowiec, ale plany nigdy nie doszły do skutku.

Źródło: AeroTime
comments powered by Disqus