Zmarł Karol Gawora

Karol Gawora (fot. Aeroklub Łódzki)

Aeroklub Łódzki z wielkim smutkiem zawiadomił, że w nocy z 19 na 20 września zmarł Wielki Przyjaciel Aeroklubu, instruktor pilot Karol Gawora.

Uroczystość pogrzebowa odbędzie się w dniu 26 września 2019 r. o godzinie 12.00 w miejscowości Czarnolas.

Karol Gawora urodził się 23 grudnia 1930 roku w Łodzi w rodzinie robotniczej. Jego pierwsze zainteresowania lotnictwem wywodzą się z okresu uczęszczania do Szkoły Powszechnej, w której jednym z nauczycieli był pilot szybowcowy. W 1948 roku w nagrodę za zdobycie II miejsca z dużym modelem w wojewódzkich zawodach został skierowany na kurs teoretyczny szkolenia szybowcowego prowadzonego przez Aeroklub Łódzki. W 1950 roku w Szkole Szybowcowej we Fordonie pod fachowym okiem instruktora praktykanta Janusza Gadomskiego z Białegostoku ukończył kurs szybowcowy do klasy A i B na szybowcach SG-38 Salamandra.

Na przełomie lat 1951-1952 został słuchaczem Centrum Wyszkolenia Instruktorów Szybowcowych w Jeżowie Sudeckim. Równolegle ze zdobywaniem wiedzy fachowej uczył się matematyki, fizyki oraz języka polskiego. Istotną częścią kursu były oczywiście zajęcia praktyczne, które wymagały wiele pracy. W grudniu 1952 ukończył Centrum Wyszkolenia Instruktorów Szybowcowych z wyróżnieniem.

Z nakazem pracy pojechał do Szkoły Szybowcowej w Ligocie Dolnej, gdzie szkolono młodzież na kilku tygodniowych turnusach. Zdobył tam dużo wiedzy teoretycznej i praktycznej niezbędnej instruktorowi. Dobre efekty szkoleniowe ugruntowały w nim zamiłowanie do tej pracy. Latał również wyczynowo (zdobył m.in. złotą odznakę szybowcową z 2 diamentami) ale te wyczyny były dla niego kolejnym doświadczeniem, które później przekazywał swoim uczniom.

W 1968 skorzystał z propozycji i podjął pracę w Aeroklubie Łódzkim. Pracował kolejno jako instruktor, zastępca kierownika, później znów jako instruktor, a od 1974 roku jako Szef Wyszkolenia.  Środowisko lotnicze zwykło mówić, że w swojej „instruktorskiej pasji” doszedł do tego, że potrafił wyszkolić nawet największy antytalent do latania. Potrafił zmobilizować podopiecznego w chwilach wątpliwości i pomóc mu w przełamaniu niepowodzeń. Oprócz szkoleń, które prowadził zajmował się również pracą wychowawczą i propagandową. Organizował liczne imprezy, w które angażował młodzież szkolną, organizacje i zakłady pracy. Uroczystości pasowania na pilotów, sejmiki lotnicze, ferie zimowe i letnie, zabawy z modelami – to tylko nieliczne z form jego działalności.

W roku 1985 przechodzi na emeryturę. Myliłby się ktoś, kto pomyślał by, że Karol latać przestał. Nadal śmigał po lotniskach i zajmował miejsce w kabinie gdzie czuł się najlepiej. Wspomagał też naszą, klubową brać, swoją wszechstronną i głęboką wiedzą lotniczą. Karol Gawora był, jest i będzie zawsze naszym Wielkim Przyjacielem.

Cześć jego Pamięci.

Źródło: Aeroklub Łódzki
comments powered by Disqus