Aeroklub Częstochowski: 2015 rok jubileuszowy

Aeroklub Częstochowski: 2015 rok jubileuszowy (fot. aeroklub-czestochowa.org.pl)

2015 rok będzie szczególny dla Aeroklubu Częstochowskiego, Stowarzyszenie obchodzi jubileusz 70-lecia istnienia. Oficjalne uroczystości odbędą się we wrześniu przy okazji Jurajskich Zawodów Samolotowych, ale tak naprawdę przez cały rok będzie się działo dużo i każdy bez względu na wiek, czy umiejętności, również amatorzy, w ofercie Aeroklubu znajdą coś dla siebie.

Włodzimierz Skalik – prezes Aeroklubu Częstochowskiego: Rzeczywiście kalendarz imprez, jakie zorganizujemy w tym roku, jest długi, wracają m.in. zawody szybowcowe, ale początek roku to także doskonały moment, aby podsumować miniony rok, a był on ważny, choćby ze względów organizacyjnych. Przede wszystkim zmienił się dyr. Aeroklubu, a jest to bardzo ważna stanowisko w naszym stowarzyszeniu, dyrektor w pewnym sensie jest jak „dyrygent”, który dla przeciętnego widza, czy słuchacza sprawuje taką funkcję na pokaz, a w rzeczywistości bez niego orkiestra nie jest w stanie grać, to on decyduje czy będzie to orkiestra przeciętne, czy wybitna. Od sierpnia 2014 roku dyrektorem Aeroklubu Częstochowskiego jest Agnieszka Olczyk. Na razie jesteśmy, jako zarząd, zadowoleni z tej współpracy, mam nadzieję, że będzie tylko lepiej, a trzeba przyznać że nie jest to „łatwy kawałek chleba” bo oprócz wiedzy lotniczej trzeba być także menadżerem oraz radzić sobie w prowadzeniu działalności gospodarczej.

Agnieszka Olczyk – dyr. Aeroklubu Częstochowskiego: Te najtrudniejsze miesiące mam już za sobą, bo zawsze początki są najtrudniejsze, na pewno to że z Aeroklubem związana jestem od 1996 r. i to że przez 18 lat zarządzałam firmą działającą na rynku motoryzacyjnym trochę pomogło, te doświadczenia procentują, ale jest tyle nowych rzeczy przede wszystkim prawo lotnicze, że trzeba mieć dużo samozaparcia, żeby się w tym wszystkim nie pogubić. Jak wspomniałam z Aeroklubem związana jestem od prawie 20 lat, mam na swoim koncie ponad 200 skoków ze spadochronem, ale dzięki temu poznałam tylko wycinek działalności Stowarzyszenia, konkretnie sekcję spadochronową, tymczasem prawo lotnicze jest tak skomplikowane, dotyczy tak różnych dziedzin, że najlepiej poznaje się je w praktyce i wydaje mi się, że ten najgorszy czas mam już za sobą. Oczywiście, to że znam infrastrukturę lotniska, ludzi którzy tu pracują to pomaga, ale z drugiej strony wydaje mi się, że nie ma miedzy mną, a pracownikami pewnego dystansu i w związku z tym ich oczekiwania wobec mnie są większe niż od osoby, która przyszłaby z zewnątrz. Jestem osoba która nakręca się działając, jestem pracoholikiem ( śmiech ) i to na pewno jest mój plus, bo na lotnisku nie ma sztywnych godzin pracy, najlepszym rozwiązaniem byłoby jak bym się na nie przeprowadziła, bo tak naprawdę spędzam tu całe dnie, w tym niedziele oraz święta. Lotnictwo ma w sobie coś z romantyzmu, dlatego często osoby, które tu przyjeżdżają chcą się oderwać od rzeczywistości, to ma być dla nich przyjemności, troski maja zostać za bramą i taka enklawę należy im stworzyć. Oni mają po prostu unosić się w powietrzu dosłownie i w przenośni, a dyrektor ma sprawić żeby odbyło się to bezpiecznie, w zgodzie z prawem i żeby im niczego nie brakowało. Tak naprawdę oprócz instruktorów ma być jedyna osobą na lotniku twardo stąpającą po ziemi.

Osoby, które patrzą na działalność Aeroklubu z zewnątrz interesują się przede wszystkim wynikami sportowymi i zawodami które odbywają się na lotnisku.

WS: Po raz pierwszy od kilku lat nie zorganizowaliśmy Szybowcowych Mistrzostw Polski, ale chcieliśmy dać sobie chwilę wytchnienia. Pewnie wpływ miały na to również zmiany na stanowisku dyrektora, ale mogę zapewnić, że w 2015 r. impreza wraca do naszego kalendarza. Na pewno widoczne są efekty działalności Ośrodka Akrobacji Szybowcowej. Po raz pierwszy mieliśmy tak liczna grupę reprezentantów na Mistrzostwach Polski i Świata. Sławek Talowski zdobył indywidualnie brązowy medal Mistrzostw Świata i złoty w drużynie w klasie Advanced. Wywalczył także srebro w rywalizacji krajowej. W pierwszej ósemce Mistrzostw Polski znaleźli się także Łukasz Witkowski i Jacek Bogatko.

AO: Cieszy nas przede wszystkim to, że coraz więcej osób szkoli się w naszym Ośrodku Akrobacji Szybowcowej, w zasadzie to jest jedyny taki Ośrodek w kraju. Jest co prawda jeszcze w Poznaniu, ale tam Aeroklub robi to na własne potrzeby, natomiast my jesteśmy otwarci dla wszystkich. Po Mistrzostwach Świata zwrócili się do nas Słoweńcy z prośbą o wypożyczenie sprzętu. Na początku tego roku mają szlifować na nim swoje umiejętności tamtejsi kadrowicze, natomiast we wrześniu planujemy zorganizować obóz dla Słoweńców, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z akrobacja szybowcową. Szkolenie dla swoich pilotów chce zorganizować również Krakowskie Stowarzyszenie Szybowcowe. Poza tym cały czas z naszej oferty korzystają osoby indywidualne. Szczegółowa oferta jest na naszej stronie internetowej. Jeżeli chodzi o osiągnięcia sportowe, to tradycyjnie na podium nie mogło zabraknąć także naszych pilotów samolotowych. Marcin Skalik został Samolotowym Mistrzem Polski juniorów zajął także trzecie miejsce wśród seniorów, a Janusz Darocha w parze ze Zbyszkiem Chrząszczem zajęli trzecie miejsce w Samolotowych Rajdowych Mistrzostwach Polski. Wyniki byłby jeszcze lepsze gdyby nie do końca zrozumiana decyzja FAI, która najpierw dopuściła Marcina oraz startującego z nim Jarosława Sysio do udziału w Samolotowych Rajdowych Mistrzostwach Świata w klasie Advanced, a po zawodach, które wygrali, stwierdziła że latali poza konkursem.

WS: Jeżeli chodzi o sporty samolotowe to kadra cały czas nam się powiększa i to nie tylko dlatego, że cały czas szkolą się następcy Janusza Darochy, ale także dlatego, że nasz Aeroklub wybierają doświadczeni piloci. Od kliku lat nasze barwy reprezentuje Krzysztof Skrętowicz, a w trakcie przenosin jest Marcin Chrząszcz. Dlatego chcemy w kwietniu będziemy organizować Ogólnopolskie Zawody Samolotowe, będące równocześnie memoriałem Wacława Wieczorka. Są to zawody wchodzące w cykl Pucharu Polski, dla kadrowiczów to jeden z etapów przygotowań do sezonu.

Natomiast jeżeli chodzi o imprezy które odbyły się na naszym lotnisku to tradycyjnie z dużym zainteresowaniem spotkały się Jurajskie Zawody Samolotowe, które nie są zaliczane do żadnego rankingu i dlatego mamy na nich rodzinną atmosferę. Jest to impreza przeznaczona przede wszystkim dla amatorów, którzy nie mają okazji do startowania w zawodach samolotowych, chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, o to aby mogli swoje umiejętności sprawdzić w praktyce, co niewątpliwie poprawia bezpieczeństwo i aby mogli trochę porywalizować z zawodowcami, którzy także w zawodach startują.

Od lat organizujemy także zawody dla modelarzy. W ubiegłym roku odbyły się Mistrzostwa Polski w Akrobacji Modeli Śmigłowców Zdalnie Sterowanych, kto nie widział nich żałuje bo naprawdę widok był niesamowity. Ponadto tradycyjnie odbył się Memoriał J. Ostrowskiego i Z. Szajewskiego, trochę żal żel coraz mniej jest chętnych do budowania modeli latających na uwięzi, ale odkąd „uwięź wypadła” z Mistrzostw Świata zainteresowanie jest coraz mniejsze. Widać to także po obsadzie memoriału, gdzie coraz więcej chętnych lata modelami sterowanymi radiem.

AO: Dużym zainteresowaniem cieszyły się natomiast mikołajkowe zawody „Smyki na start”, każdy uczestnik dostał nieodpłatnie do sklejenia model, którym następnie wystartował w zawodach. Zabawa była przednia bo startowali zarówno rodzice i dzieci, dlatego w tym roku także w okolicach 6 grudnia będziemy chcieli zawody zorganizować. Chętnych nie brakowało także do udziału w akcji „Rzucamy orła cień”, blisko 160 paralotniarzy przyjechało aby równocześnie postawić paralotnię nad głową, dzięki temu pobiliśmy rekord. Wcześniej wynosił on 58 równocześnie postawionych skrzydeł. Jest pomysł aby następnym razem ustanowić w ten sposób Rekord Guinessa.

Ten rekord byłby ustanawiany podczas IV Targów Lotnictwa Lekkiego ParaRudniki pod koniec maja, Targów które spotykają się z coraz większym zainteresowaniem zarówno wśród wystawców, jak i odwiedzających.

WS: Wygląda na to, że wstrzeliliśmy się z Targami w dziesiątkę, jest to jedyna taka impreza w kraju. Wcześniejsze były organizowana w halach co uniemożliwiało sprawdzenie sprzętu. ParaRudniki są organizowane na lotnisku, miejsca jest pod dostatkiem, przy okazji organizowane są pokazy, zawody i może w tym roku także będzie ustanawiany wspomniany Rekord Guinessa.

AO: Na razie czekamy na odpowiedź, czy kapituła odpowiedzialna za Rekord Guinessa jest zainteresowana biciem takiego rekordu. Jeżeli tak to będziemy podczas ParaRudnik, które odbędą się 30 i 31 maja ustanawiać, jeżeli nie to pozostaniemy przy dotychczasowej formule i postaramy się pobić po raz kolejny nieoficjalny Rekord Polski. Tak jak przed rokiem również podczas tych Targów odbędą się motoparalotniowe zawody, w tym m.in. widowiskowa slalomania.

WS: W ubiegłym roku mieliśmy na Targach około 50 wystawców, po raz pierwszy także z zagranicy z Czech, Litwy, Białorusi i Włoch. Widać, że impreza rozkręca się z roku na rok, od początku patronat objął nad nią Marszałek Województwa Śląskiego, wydatnie pomagali nam starostwo częstochowskie i gmina Rędziny.

W ubiegłym roku Aeroklub został także prekursorem jeżeli chodzi o przekaz medialny z zawodów samolotowych.

AO: Tak, Marcin Skalik postanowił pokazać, że sporty samolotowe także mogą być widowiskowe, a wyniki mogą być przekazywane na bieżąco, a nie jak ma to często miejsce np. na zawodach międzynarodowych dopiero po ostatniej konkurencji. Przeprowadziliśmy bezpośrednią transmisję telewizyjną, która można było śledzić w internecie, z Jurajskich Zawodów Samolotowych. Spotkało się to z dużym zainteresowaniem zarówno podczas transmisji live, jak i później bo cały czas to co transmitowaliśmy można w internecie zobaczyć.

WS: Trzeba zaznaczyć, że była to pierwsza taka relacja w historii światowego lotnictwa. Została na tyle dobrze przyjęta przez środowisko lotnicze, że Aeroklub Śląski przymierza się do przeprowadzenia podobnej transmisji z Zawodów Rajdowych, mam nadzieje że im się uda, bo jest to duże wyzwanie.

Jakie plany ma Aeroklub na ten rok?

AO: Pracujemy na okrągło przez cały czas, nie mamy żadnej przerwy zimowej. Non stop odbywają się szkolenia samolotowe, szybowcowe, spadochronowe, w akrobacji szybowcowej, pełną para działają modelarnie, tak że praca wre. Jeżeli chodzi o zawody to zaczynamy w lutym w sali sportowej Technicznych Zakładów Naukowych, przy ul. Jasnogórskiej odbędą się zawody modeli halowych w klasie F1N – jest to rzutek szybowca swobodnie latającego, Chętni mogą go zrobić w naszej modelarni, albo w dniu zawodów. W marcu będziemy organizować zawody modeli balonów na ogrzane powietrze, tu również zapraszamy do modelarni. W kwietniu wspomniane zawody samolotowe, a w maju i czerwcu będziemy mieli prawdziwy wysyp imprez.

Zaczniemy Szybowcowymi Mistrzostwami Polski w klasie 15 metrowej, potem ParaRudniki i Polska Liga Motoparalotniowa oraz ewentualnie ustanawianie Rekordu Guinessa w równoczesnym stawianiu paralotni nad głową. Ponadto zawody „Młodzi modelarze na start” i memoriał J. Ostrowskiego i Z. Szajewskiego. We wrześniu Jurajskie Zawody Samolotowe, połączone z uroczystością jubileuszową , a także Mistrzostwa Polski Modeli Śmigłowców. W październiku tradycyjnie odbędzie się święto latawca, a w grudniu planujemy po raz kolejny Mini-Olimpiadę Szybowcową „Smyki na start”. Szczegółowe informacje zarówno o imprezach, szkoleniach pracy modelarni można znaleźć na naszej stronie internetowej.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Aeroklub Częstochowski
comments powered by Disqus