FAA powinna przestać śledzić zgłoszenia o dronach

Drony w poblizu śmigłowca

W zeszłym tygodniu Federalna Administracja Lotnictwa USA (FAA) opublikowała raport, z którego wynika, że do sytuacji konfliktowych między statkami powietrznymi, a drnami dochodzi niezwykle rzadko. Po publikacji, współpracownik magazynu Forbes, John Goglia napisał, że Agencja powinna zaprzestać zbierania informacji od załóg o zauważeniu drona w pobliżu. 

- To dlatego, że nie ma twardych dowodów, które wskazywałyby, że drony stwarzają realne zagrożenie dla lotnictwa. Goglia powołuje się na raport zawierający 1274 zgłoszenia od pilotów. Publicysta przeanalizował 59 z nich. W 52 przypadkach zgłoszonych przez pilotów, tylko dwie załogi musiały dokonć zmiany kursu by nie zderzyć się z dronem. A najmniejszy udokumentowany dystans jaki dzielił samolot i bezzałogowca wynosił około 180 metrów - mówi Gogila.

- W większości przypadków trudno określić, czy załoga naprawdę dostrzegła drona, a nie coś innego. Zbieranie raportów o takich niepotwierdzonych zbliżeniach nie ma większego sensu. Co innego, gdyby na wstępie odsiewać takie niepotwierdzone zgłoszenia, a skupić się tylko na tych, które faktycznie mogą pomóc podnieść poziom bezpieczeństwa - dodał.

Jednocześnie przypominamy, że w Polsce 7 września 2016 zaczęły obowiązywać nowe przepisy dotyczące bezzałogowych statków powietrznych określonych w rozporządzeniu (link). Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 8 sierpnia 2016 r. Więcej szczegółów znajdziesz tutaj.

Źródło: aero-news.net
comments powered by Disqus