Przejdź do treści
Źródło artykułu

Polscy piloci coraz bliżej złotego medalu na Mistrzostwach Świata

Piloci Samolotowej Reprezentacji Polski lecą dzisiaj na ostatnią trasę Mistrzostw Świata w Lataniu Precyzyjnym, rozgrywanych w duńskim Skive. Aby zdobyć złoty medal w klasyfikacji drużynowej, trzeba polecieć spokojnie, równo i na podobnie wysokim poziomie, jak do tej pory. Niezwykle emocjonująco zapowiada się walka o najwyższe miejsce na podium w klasyfikacji indywidualnej, gdyż po rozegranych do tej pory konkurencjach około 10 pilotów ma realne szanse na zwycięstwo, a różnice punktowe pomiędzy nimi są niewielkie. Bardzo dobrą wiadomością jest fakt, że pośród pretendentów do złota zdecydowaną większość stanowią Polacy.

Druga trasa zawodów w Skive okazała się być trudniejszą od inauguracyjnej. Na pierwszy rzut oka nic nie zapowiadało większych problemów, ale gdy zawodnicy wrócili na lotnisko i po opuszczeniu „aresztu” dzielili się swoimi wrażeniami z trasy okazywało się, że z niewiadomych powodów „pouciekały” niektóre zdjęcia do odnalezienia… I żeby było ciekawiej, wcale nie były one jakoś wybitnie trudne… Być może brak identyfikacji niektórych fotografii wynikał z niesprzyjającego, zmiennego wiatru lub chwilowego obniżenia koncentracji. Polscy piloci wykazali się jednak wielkim kunsztem, gdyż wszyscy znaleźli się w pierwszej dwunastce, a sklasyfikowanych zostało 72 zawodników.

Mistrzowską klasą i umiejętnościami wykazali się Krzysztof Wieczorek i Michał Wieczorek, uzyskując najlepsze wyniki dnia. Wiele wątpliwości wśród wszystkich zawodników lecących po trasie wzbudził SC14 (tzw. secret point, czyli niejawny punkt kontroli czasu) i w efekcie do Jury wpłynął oficjalny protest, w którym wnioskowano o anulowanie wspomnianego punktu kontroli czasu. Po długich obradach Jury poinformowało, iż SC14 został wyznaczony poprawnie i tym samym wszelkie protesty zostały odrzucone.

W środę odbyła się pełna emocji i zwrotów akcji konkurencja lądowań. Każdego z pilotów czekały 4 próby: lądowanie normalne, lądowanie na zdławionej mocy z możliwością użycia klap, lądowanie na zdławionej mocy bez możliwości użycia klap i na sam koniec lądowanie znad tzw. bramki. Boczny wiatr wiejący podczas całego dnia dodatkowo utrudniał zawodnikom wykonanie precyzyjnych lądowań, za to dla kibiców czynił te zawody jeszcze bardziej widowiskowymi i niektóre sytuacje dosłownie zapierały dech w piersiach.

Wystarczy wspomnieć, że jedna z zawodniczek otrzymała od komisji sędziowskiej oficjalne ostrzeżenie za zbyt niebezpieczne wykonywanie lotów (bardzo mała prędkość na podejściu do lądowania grożąca przeciągnięciem i rozbiciem samolotu…), a podczas lądowań znad bramki dwóch zawodników „uderzyło w przeszkodę” (samolot zahaczył o linkę imitującą przeszkodę, która znajduje się 2 metry nad pasem i 50 metrów od tzw. linii zerowej, na której należy przyziemić samolot, aby nie otrzymać punktów karnych). Na oficjalne wyniki z lądowań trzeba jeszcze poczekać, gdyż wpłynęło kilka protestów do Jury i konieczna będzie dokładna analiza nagrań video. Wiemy jednak, że najlepszy rezultat wśród Polaków uzyskał Krzysztof Skrętowicz. Gratulujemy!

Pierwsi piloci z polskiej ekipy wykonują już obliczenia nawigacyjne i za niedługo ruszą w trasę. Miejmy nadzieję, że pogoda i wiatry będą sprzyjające, koncentracja zawodników i podzielność uwagi na najwyższym poziomie, i że złote medale Mistrzostw Świata w Lataniu Precyzyjnym po raz kolejny w historii zawisną na piersiach pilotów Samolotowej Reprezentacji Polski! 

Więcej ifnormacji na temat imprezy dostępnych jest pod adresem www.wpfc2015.dk

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony