Komisja śledcza przesłucha prezesa gdańskiego lotniska oraz Michała Tuska

Sejmowa komisja śledcza będzie w tym tygodniu kontynuowała przesłuchania świadków związanych z wątkiem lotniczym Amber Gold; zeznania złoży prezes zarządu Portu Lotniczego w Gdańsku Tomasz Kloskowski oraz Michał Tusk, syn b. premiera i szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Prezes gdańskiego portu lotniczego Tomasz Kloskowski stanie przed komisją śledczą ds. Amber Gold we wtorek, Michał Tusk - w środę.

W połowie 2011 r. spółka Amber Gold przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) w poniedziałkowej rozmowie z PAP wskazała, że podczas przesłuchania Kloskowskiego komisja będzie poruszała kwestię m.in. nawiązania współpracy pomiędzy OLT a portem w Gdańsku. "Na pewno będziemy chcieli dowiedzieć się też o kwestii rozliczeń finansowych i ustaleń pomiędzy stronami" - powiedziała. Jak dodała, w trakcie przesłuchania komisja będzie też pytała o rolę Michała Tuska w sprawie OLT Express.

Podczas dotychczasowych przesłuchań członkowie komisji wielokrotnie pytali świadków o rolę Kloskowskiego w sprawie OLT Express. W połowie maja b. dyrektor zarządzający OLT Express Jarosław Frankowski mówił przed komisją, że podczas jednego ze spotkań prezes gdańskiego lotniska opowiedział mu o planach rozwoju ówczesnej linii lotniczej OLT Jet Air oraz zaproponował spotkanie z nowym właścicielem tych linii Marcinem P.

Dopytywany, czy wie coś o relacjach Kloskowskiego i Marcina P. i ich ewentualnych spotkaniach Frankowski powiedział: "Było jedno spotkanie, gdzie byliśmy w czwórkę i to było dość ważne spotkanie, kiedy informowaliśmy port w Gdańsku o naszych planach założenia tam bazy lotniczej".

W środę komisja śledcza będzie przesłuchiwać Michała Tuska. "Oczekuję od pana Michała Tuska, że powie w sposób zgodny z prawdą gdzie, kiedy i za czyim pośrednictwie trafił do OLT Express oraz jaka była jego rzeczywista rola w tej firmie" - wskazała w niedawnej rozmowie z PAP Wassermann.

Szefowa komisji zwróciła jednocześnie uwagę, że wątek współpracy Michała Tuska z OLT Express pokazuje, że z ABW "było coś bardzo nie tak". "Są dwie możliwości. Pierwsza, że te służby były kompletną fikcją w państwie polskim i nie były w stanie zapewnić bezpieczeństwa syna premiera przed bandytami. Albo z niewiadomych przyczyn nie reagowały" - stwierdziła.

"Też kiedyś byłam córką ministra koordynatora (Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie smoleńskiej - PAP) i jestem pewna, że gdybym podjęła współpracę z taką firmą, to służby za czasów PiS ostrzegłyby mojego ojca, że wokół mnie zaczynają kręcić się ludzie, którzy są w zainteresowaniu organów ścigania" - wskazała posłanka.

O sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się głośno w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei w połowie sierpnia 2012 r. upadłość ogłosiła spółka Amber Gold.

Później okazało się m.in., że ze spółką OLT Express współpracował pracujący w Porcie Lotniczym w Gdańsku syn ówczesnego premiera Donalda Tuska, Michał Tusk, który miał się zajmować obsługą prasową linii OLT Express i analizą ruchu lotniczego z Gdańska.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. (PAP)

rbk/ par/

Źródło: PAP
comments powered by Disqus