Święto Lotnictwa Polskiego pod znakiem trwającej transformacji Sił Powietrznych
W piątek wypada Święto Lotnictwa Polskiego, upamiętniające zwycięstwo pilotów Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury w zawodach Challenge w 1932 roku. Święto odbędzie się pod znakiem trwającej transformacji polskiego lotnictwa bojowego - w piątek z USA do Polski dotrą m.in. kolejne samoloty F-35.
Święto Lotnictwa Polskiego obchodzone jest od 1993 roku; upamiętnia zwycięstwo pilotów Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury w międzynarodowych zawodach samolotów turystycznych w Berlinie w 1932. Obecnie obchodzone jest jako wspólne święto lotnictwa wojskowego, cywilnego i przemysłu lotniczego.
W tym roku święto przebiegnie pod znakiem trwającej modernizacji polskich Sił Powietrznych, w tym przede wszystkim lotnictwa bojowego. Po południu do 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku ma dotrzeć kolejne 5 nowoczesnych samolotów wielozadaniowych F-35, które obecnie lecą do Polski - z przystankiem m.in. na Azorach - z USA.
Pierwsze trzy F-35 – produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin samoloty wielozadaniowe 5. generacji – dotarły do Polski w drugiej połowie maja. Oznacza to, że polska armia będzie dysponowała już ośmioma samolotami tego typu. Do końca roku do Polski ma trafić 14 maszyn, a całość dostaw 32 samolotów ma się zakończyć w 2029 r. Samoloty – łącznie dwie eskadry – trafią do baz w Łasku i zachodniopomorskim Świdwinie.
Kontrakt wart 4,6 mld dolarów na dostawę 32 F-35 został zawarty na początku 2020 roku. Te samoloty, znane w Polsce pod nazwą „Husarz”, mają stać się kluczowym uzbrojeniem polskich Sił Powietrznych. Ich zakup był jedną z największych transakcji zbrojeniowych w historii Polski. Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w listopadzie 2024 r., a całość dostaw zaplanowano do 2029 r. Do końca br. w Polsce planowo ma się pojawić 14 maszyn, a kolejne 12 – do końca 2027 r.
F-35 jako nowoczesne myśliwce piątej generacji znacząco poszerzą zdolności polskiego lotnictwa; przez wojskowych określane są jako technologiczna rewolucja dla polskiego wojska. Są one m.in. zbudowane w technologii stealth, utrudniającej ich wykrycie przez radary przeciwnika; wyposażone są także w szereg sensorów, zbierających dane z otoczenia i przekazujących je pilotowi oraz innym jednostkom na morzu czy na ziemi, np. systemom przeciwlotniczym Patriot.
Mogą także przenosić szeroką gamę uzbrojenia, w tym pociski dalekiego zasięgu AGM-158 JASSM, umożliwiające atakowanie naziemnych celów przeciwnika na dystansie kilkuset kilometrów, pociski przeciwlotnicze AIM-120 AMRAAM i AIM-9X Sidewinder, jak również bomby kierowane i szybujące.
Same myśliwce to jednak nie wszystko, by odblokować pełen potencjał F-35. Maszyny 5. generacji charakteryzują się dużym zużyciem paliwa – ich zasięg na paliwie wewnętrznym wynosi nieco ponad 1100 km, co w praktyce oznacza czas lotu rzędu około dwóch godzin. Bez możliwości uzupełniania paliwa w powietrzu polskie „Husarze” mogłyby więc operować realnie znacznie krócej, zwłaszcza przy wykorzystaniu pełnych możliwości silnika.
Dlatego równolegle z dostawami F-35 Polska finalizuje zakup samolotów Airbus A330 MRTT – latających cystern, które mają umożliwić myśliwcom dłuższe i skuteczniejsze operowanie w powietrzu. Maszyny mają zostać nabyte wspólnie z Hiszpanią w ramach unijnego programu SAFE, a na procedowanie zakupu rząd w Madrycie wyraził zgodę w środę. Jak zapowiedział wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, do 2030 roku do polskich sił zbrojnych trafią cztery samoloty tego typu, przeznaczone zarówno do tankowania w powietrzu, jak i transportu.
Poza tankowcami, Polska dąży do zakupu nowych samolotów transportowych, które miałyby zastąpić wysłużone C-130 Hercules. Resort obrony już wcześniej wyrażał zainteresowanie Airbusowymi A400M Atlas, będących na wyposażeniu m.in. sił powietrznych Niemiec, Francji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Maszyny te, należące do sił powietrznych Niemiec i Hiszpanii, zaprezentowały się m.in. w lotniczej części defilady z okazji Święta Wojska Polskiego w połowie sierpnia.
Obecnie fundament polskiego lotnictwa bojowego stanowi 47 samolotów F-16 stacjonujących w bazach w Łasku i poznańskich Krzesinach. Te maszyny regularnie biorą udział w misjach ochrony polskiej przestrzeni powietrznej, np. podczas regularnie powtarzających się rosyjskich nalotów na zachodnią Ukrainę czy podczas działań rosyjskiego lotnictwa nad Bałtykiem.
W operacjach w regionie Bałtyku biorą także udział jeszcze poradzieckie myśliwce MiG-29, których służba w Wojsku Polskim zbliża się do końca. Kilkanaście tych przestarzałych, lecz jeszcze sprawnych maszyn zostało przekazanych broniącej się przed Rosją Ukrainie. Obecnie trwają rozmowy ws. przekazania Ukrainie części pozostałych jeszcze maszyn; w zamian polskie MON oczekuje transferu do Polski części z rozwiniętych w ostatnim czasie przez Ukraińców technologii dronowych. Zainteresowanie nabyciem MiGów-29 wyrażała w ostatnim czasie także Bułgaria.
W ostatnich latach Sił Powietrzne pozyskały także zakupione w Korei Południowej samoloty szkolno-bojowe FA-50, stacjonujące w bazie w Mińsku Mazowieckim. Obecnie trwa proces wdrażania tych maszyn do zadań bojowych - w ub. roku resort obrony informował, że w 2026 FA-50 wejdą w system dyżurów bojowych.
Obok Sił Powietrznych modernizację przechodzi też lotnictwo wojsk lądowych. Polska zamówiła 96 maszyn AH-64E Apache Guardian – w umowie z sierpnia 2024 r., wartej ok. 10 mld dolarów, wraz z uzbrojeniem, pakietem logistycznym i szkoleniowym oraz częściami zamiennymi. Docelowe dostawy mają być realizowane w latach 2028–2032, a po ich zakończeniu Polska stanie się drugim, po Stanach Zjednoczonych, największym użytkownikiem Apache na świecie. Obecnie w Polsce jest już osiem amerykańskich „Apaczy” w wersji AH-64D, które już służą polskim lotnikom do szkolenia.
Równolegle rozwijany jest krajowy program śmigłowców wielozadaniowych AW149, produkowanych w zakładach PZL-Świdnik. Kontrakt na 32 maszyny, podpisany w lipcu 2022 r. i wart 8,25 mld zł, przewiduje dostawy w latach 2023–2029 wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowo-symulatorowym. Odbiorcą śmigłowców jest 25. Brygada Kawalerii Powietrznej, a konkretnie 7. Dywizjon Lotniczy w Nowym Glinniku.