IFS celuje w techników lotniczych, wdrażając sztuczną inteligencję przemysłową
Producent oprogramowania dla przedsiębiorstw, IFS, twierdzi, że firmy przemysłowe wychodzą poza eksperymenty z generatywną sztuczną inteligencją i zaczynają wdrażać ją w rzeczywistych operacjach, choć ta zmiana może wymagać gruntownego przeszkolenia pracowników.
IFS pozycjonuje sztuczną inteligencję jako praktyczne narzędzie w obsłudze technicznej samolotów, koncentrując się na pomocy technikom w szybszej pracy, łączeniu danych w różnych systemach i utrzymywaniu technologii w bezpiecznych, ściśle kontrolowanych środowiskach.
Robert Mather, wiceprezes ds. przemysłu lotniczego i obronnego w IFS, powiedział w wywiadzie udzielonym podczas targów MRO Americas 2026 w Orlando, że branża spędziła znaczną część ubiegłego roku na planowaniu szerszego wdrożenia sztucznej inteligencji, ale obecnie rozmowy koncentrują się na produktach gotowych do użycia.
Tłumaczył, że zmiana jest szczególnie ważna w lotnictwie, gdzie operatorzy działali wolniej niż w innych branżach ze względu na kulturę bezpieczeństwa, wymogi zgodności i ryzyko związane z wprowadzaniem niedojrzałych technologii do krytycznych przepływów pracy.
Mimo to, postrzegał sztuczną inteligencję nie tyle jako wyścig o przyjęcie najnowszych narzędzi konsumenckich, co raczej jako dążenie do zastosowania technologii tam, gdzie może ona faktycznie pomóc.
W utrzymaniu ruchu lotniczego, jak powiedział, oznacza to zapewnienie technikom, planistom i inżynierom narzędzi, które pomogą im pracować szybciej, nie oddalając ludzkiej oceny od decyzji dotyczących bezpieczeństwa i zgodności.
Mather powiedział, że IFS zorganizował swoje działania w zakresie sztucznej inteligencji wokół trzech obszarów. Pierwszym z nich jest to, co firma nazywa sztuczną inteligencją przemysłową (AI), koncentrująca się na osadzaniu sztucznej inteligencji w platformie oprogramowania, z której klienci korzystają już do obsługi procesów utrzymania ruchu i operacyjnych. IFS publicznie określił „sztuczną inteligencję przemysłową” jako inteligencję wbudowaną w miejsce, w którym wykonywana jest praca, a nie jako odrębną, niezależną warstwę.
Drugim filarem jest strategia IFS dotycząca sztucznej inteligencji agentowej, która, jak powiedział Mather, koncentruje się na „pracownikach cyfrowych”, którzy mogą wykonywać określone zadania w różnych systemach. IFS szerzej wdraża te koncepcje pracowników cyfrowych w swoich najnowszych wersjach produktów.
Trzecim z nich jest Nexus Black, grupa IFS, która współpracuje z klientami w celu identyfikacji problemów i opracowywania narzędzi AI, które mogą później stać się powtarzalnymi produktami. Mather wskazał na przykład rozwiązania zaprojektowanego do przetwarzania dyrektyw zdatności do lotu i biuletynów serwisowych, oceny ich wpływu na flotę oraz tworzenia kart pracy związanych ze zgodnością. Powiedział, że aplikacja skróciła czas potrzebny na przetworzenie zgłoszenia o pracę o ponad 70%.
Mather stwierdził, że większość narzędzi AI dostępnych na szerszym rynku nadal jest skierowana do pracowników umysłowych, mimo że znaczna część wartości w obsłudze technicznej samolotów spoczywa na technikach i innych użytkownikach pierwszej linii. Jego zdaniem, AI ma większą wartość, gdy pomaga certyfikowanemu personelowi działać szybciej, szybciej znajdować istotne informacje oraz sprawniej przeglądać dokumentację i historyczne zapisy dotyczące obsługi technicznej.
Mather powiedział, że narzędzia zaprojektowane specjalnie do tego celu można zabezpieczyć, wykorzystując zweryfikowane źródła danych, bezpieczne środowiska i weryfikację przez człowieka. Dodał, że klienci z branży lotniczej i obronnej przywiązują większą wagę do cyberbezpieczeństwa, ponieważ linie lotnicze i inni operatorzy komercyjni zaczynają postrzegać siebie coraz wyraźniej jako część infrastruktury krytycznej. Firma IFS twierdzi, że jej oferta usług konserwacji samolotów jest oparta na platformie IFS Cloud. Jednocześnie firma kontynuuje inwestycje w tę platformę, rozwijając swoją strategię przemysłowej sztucznej inteligencji.
Komentarze