Relacja ze Spadochronowego Pucharu Świata Lesce 2016

Na lotnisku Lesce lądują gospodarze (fot. Artur Gosiewski)

Drugie zawody tegorocznego Spadochronowego Pucharu Świata w Celności Lądowania odbyły się w dniach 24-26.06.2016 r. w Słowenii, na lotnisku Lesce, niedaleko Bled. Termin – pomimo różnych zawirowań z kalendarzem zawodów – pozostał niezmieniony w stosunku do lat poprzednich, czyli był to ostatni weekend czerwca. Zawodników zgłosiło się bardzo dużo, łącznie z tym, że nie wszyscy chętni zostali przyjęci. Organizatorzy ograniczyli liczbę zespołów do czterdziestu pięciu, a w zasadzie rozszerzyli, biorąc pod uwagę, że normalnie taki limit wynosi trzydzieści pięć. Finalnie sklasyfikowanych zostało czterdzieści cztery zawodniczki i stu siedemdziesięciu dziewięciu zawodników.

Jako środek transportu powietrznego służyły dwa samoloty Pilatus Porter PC-6 armii słoweńskiej. Trzeba przyznać, że pod względem organizacyjnym wszyscy (a głównie naczelny organizator Drago Buncic) stanęli na wysokości zadania. Pomimo bardzo dużej liczby zespołów nie było żadnych zacięć. Po pierwsze nie czekało się bez potrzeby w punkcie załadunku do samolotów. Drużyny, które miały drugie wołanie, udawały się do punktu i praktycznie w tym momencie lądował samolot, do którego trzeba było wsiadać. Piloci cały czas byli skoordynowani pomiędzy sobą i kierownikiem lotów. Nie zdarzyło się żeby samolot wszedł na kurs do zrzutu skoczków za wcześnie. Po ustaleniu z pilotami kierunku najść do zrzutu nie trzeba było praktycznie robić żadnych poprawek. Samoloty nalatywały nad kołem i z dobrym kierunkiem. Komisja sędziowska również wywiązywała się ze swoich obowiązków. I wszystko to razem skutkowało zadowoleniem ogółu zawodników.

Odprawa techniczna w piątkowy poranek rozpoczęła się o 7.45. Była ona krótka i treściwa. Najważniejszą informacją dla zawodników było rozgrywanie skoków z górną granicą prędkości wiatru określoną na 7,5 m/s. Przepisy FAI dopuszczają prowadzenie konkurencji celności lądowania do 8 m/s, jednak większość organizatorów zawodów wprowadza górną granicę na poziomie 7 m/s. Podmuchy wiatru o prędkości w zakresie pomiędzy 7 m/s a 7,5 m/s, bardzo utrudniają sterowanie spadochronem, ale w przypadku tych zawodów prognozy meteorologiczne były na tyle niekorzystne, że organizatorzy podjęli takie ryzyko, aby zawody się rozegrały.


Najlepszy polski skoczek Rafał Zgierski (fot. Artur Gosiewski)

Już w czasie odprawy technicznej w powietrzu można było obserwować sondę i były wołane pierwsze zespoły do samolotów. Zresztą w pozostałe dni przebiegało to bardzo podobnie. Określona wcześniej godzina zawsze była przestrzegana. Pierwszy dzień był tym, podczas którego udało się rozegrać najwięcej kolejek skoków. Pomimo przerwy spowodowanej wiatrem o prędkości przekraczającej dopuszczalne 7,5 m/s, udało się prawie wszystkim wykonać cztery skoki. Łącznie z tym, że od dwudziestej trwała oficjalna kolacja, a skoki trwał prawie do dwudziestej pierwszej.


Dariusz Gloc tuż przed zrobieniem najlepszego wyniku (fot. Tomasz Podstawka)

Pogoda w kolejne dni nie była już taka łaskawa. Skoki zaczynały się punktualnie 7.45, a później było różnie. A to przeszkadzały budujące się burze, a to wiatr stabilizował się przy prędkościach znacznie przekraczających dopuszczalne, a innym razem przeszkadzał opad deszczu. W sobotę udało się wykonać po dwa skoki, a w niedzielę dokończyć szóstą kolejkę i przeprowadzić całą siódmą. Ósmej już się nie udało przeprowadzić.


Zawodnik WKS „Wawel Tomasz Podstawka (fot. Artur Gosiewski)

Końcowe klasyfikacje były więc liczone przez sędziów po pełnych siedmiu kolejkach skoków. Zwycięzcą klasyfikacji drużynowej został faworyt gospodarzy „Elan Slovenia NT” z wynikiem 36 cm. Miejsce drugie zajął „Czech Republic Military Team I” z wynikiem 39 cm, a trzecie niemiecki „Sportfordergruppe BW 1” z wynikiem 40 cm. Zespół „KRAKÓW Wawel” uplasował się w połowie stawki – na 29 miejscu, a „Poland Military Team” na miejscu 11.


Poland Military Team na wspólnej fotografii (fot. Artur Gosiewski)

W klasyfikacji indywidualnej mężczyzn zwyciężył Czech Miroslav Kriz z wynikiem 4 cm. Za nim było dwóch zawodników z wynikiem 5 cm: Giuseppe Tresoldi z Włoch i Matej Becan ze Słowenii. Nasz najlepszy zawodnik – Rafał Zgierski (WKS „Wawel”, na co dzień żołnierz 6 Brygady Powietrznodesantowej) – uplasował się na bardzo dobrym trzynastym miejscu z wynikiem 8 cm. W klasyfikacji indywidualnej kobiet zwyciężyła Niemka Evangelina Warich z wynikiem 6 cm. Druga była Steliana Popa z Rumunii z wynikiem 10 cm. Za nimi były trzy zawodniczki z wynikiem 12 cm: Deborah Ferrand z Francji, Magdalena Schwertl z Austrii i Claudia Gratzer ze Austrii. Najlepsza polska zawodniczka – Bogna Bielecka – uplasowała się na trzynastym miejscu z wynikiem 22 cm. Kolejne zawody Spadochronowego Pucharu Świata, kolejne punkty w klasyfikacji generalnej, kolejny rok bezprecedensowego projektu mecenatu Prezydenta Miasta Krakowa nad sportem spadochronowym.

Źródło: Sekcja Spadochronowa WKS „Wawel”
comments powered by Disqus