Dlaczego Red Bull Air Race to wyjątkowy sport?

Kirby Chambliss (fot. Garth Milan/Red Bull Content Pool)

Na to pytanie, w pięciu punktach, odpowiadamy razem z Kirbym Chamblissem.

Amerykanin Kirby Chambliss to ośmiokrotny zwycięzca zawodów Red Bull Air Race, dwukrotny mistrz świata w podniebnych wyścigach i pięciokrotny mistrz USA w akrobacji samolotowej. O najszybszym sporcie motorowym świata wie niemal wszystko. W tym roku będzie się ścigał pomiędzy wypełnionymi powietrzem pylonami na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią podczas ośmiu przystanków, których listę niedawno opublikowaliśmy. W klipie i poniżej tłumaczy, dlaczego Red Bull Air Race to wyjątkowy sport.

1. Jest szybszy niż jakakolwiek inna dyscyplina

Prędkość w większości sportów motorowych nie może się równać z tą osiąganą w Red Bull Air Race – 370 km/h. Co prawda rekord w Formule 1 z 2005 roku wynoszący 386 km/h jest niezły, ale z silnikami V6 i staraniami władz o ograniczenie szybkości, jeszcze długo nie będzie nawet wyrównany. W Katarze w 2015 roku, Marc Márquez pobił rekord MotoGP osiągając 350,5 km/h. Jak na dwukołową maszynę to całkiem dobrze, ale wciąż daleko za samolotami wyścigowymi.

2. Rozgrywa siew powietrzu, ale kibice mogą obserwować akcję z góry

W większości dyscyplin lotniczych widzowie muszą zadzierać głowy wysoko do góry, żeby obserwować akcję, ale w Red Bull Air Race, na przykład na Texas Motor Speedway, bywa przeciwnie. Piloci latają tam nawet 10 metrów nad torem. „Na tej arenie w zasadzie można patrzeć na nas z góry, kiedy z prędkością 370 km/h manewrujemy pomiędzy podniebnymi bramkami” – tłumaczy Chambliss.

3. Siły działające w zakrętach, to coś, co naprawdę robi wrażenie

Przeciążenia w Red Bull Air Race sięgają 10G. Dla porównania, w ostrych zakrętach, kierowcy Formuły 1 mogą osiągnąć około 5G. Większość pilotów samolotów latających z dużymi prędkościami (na przykład myśliwców), potrafi sobie poradzić z o wiele większymi siłami. Prawdę mówiąc, oni sami niekiedy łamią regulamin i osiągają jeszcze większe wartości maksymalne przeciążeń. Jedna z dyskwalifikacji miała miejsce, kiedy pilot podczas manewru wykręcił 13G!

4. Tylko pilot i tor

Na podniebnym torze każdy z zawodników jest zdany sam na siebie. Nie ma tam wyprzedzania, dublowanych kierowców czy strzępków włókna węglowego pozwalających na wyjazd samochodu bezpieczeństwa – pilot sam na sam walczy ze stoperem. „To nam zostawia się decyzję jak mamy pokonać drogę od jednej bramki powietrznej do drugiej” – tłumaczy Chambliss. „Jest wiele rzeczy, o których trzeba pomyśleć wybierając najszybszą trajektorię”.

5. Zróżnicowane tory

Być może Phillip Island trochę różni się od Losail, Spa, czy Abu Dhabi, ale pod kołami samochody przez cały czas mają asfalt. Red Bull Air Race można rozgrywać nad wodą (w Abu Dhabi i w Budapeszcie), torem wyścigów samochodowych (Spielberg, Indianapolis), a nawet nad torem wyścigów konnych (Ascot).

Więcej o tegorocznym kalendarzu Mistrzostw Świata Red Bull Air Race znajdziecie tutaj oraz w klipie poniżej.

Zapraszamy też na oficjalną stronę Red Bull Air Race: www.redbullairrace.com

Źródło: redbull.com
comments powered by Disqus